Rewolucja w VAT: rząd planuje likwidację 8-proc. stawki

aktualizacja: 08.03.2016, 09:49
Foto: 123RF

Rząd planuje likwidację środkowej, 8-proc. stawki. Najwyższa ma być zmniejszona do 20 proc.

REDAKCJA POLECA

Ministerstwo Finansów pracuje nad wprowadzeniem dwóch stawek VAT – dowiedziała się „Rzeczpospolita". Najpoważniej rozważana propozycja to 5 i 20 proc. zamiast obecnych 5, 8 i 23 proc.

Zdaniem ekspertów takie rozwiązanie może uprościć system i wyeliminować wątpliwości wielu firm, które nie wiedzą, jak naliczyć podatek przy sprzedaży swoich produktów. – Każda obniżka podatków jest mile widziana – mówi Agnieszka Durlik z Krajowej Izby Gospodarczej.

– Jedna stawka mniej uprości rozliczenia – dodaje Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy z Konfederacji Lewiatan.

Nasi rozmówcy zwracają uwagę, że obecne kryteria są bardzo nieprecyzyjne. – Podatek na orzechy włoskie wynosi 5 proc., a na pistacjowe 8 proc. Na chipsy 8 proc., ale na paluszki już 23 proc. – wymienia Jakub Matusiak, doradca podatkowy w PwC.

– Sęk w tym, że podobnym towarom przypisane są różne pozycje w Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług, do której odwołuje się ustawa o VAT – mówi doradca podatkowy Joanna Rudzka. – I stąd biorą się różnice w stawkach VAT.

Jakub Matusiak podkreśla, że dla firm najgorsza jest niepewność. – Problem w tym, że jeśli producent zrobi błąd w zaklasyfikowaniu podatkowym produktu, to jest on potem powtarzany w całym łańcuchu sprzedaży. I gdy fiskus skontroluje jedną z firm, okazuje się, że wszyscy muszą robić korekty – tłumaczy.

Eksperci zwracają też uwagę na ryzyka. – Ważne, by likwidacja jednej stawki nie oznaczała równania w górę, może się bowiem okazać, że obniżka jest tylko pozorna i niektóre branże stracą – mówi Durlik.

– Musimy korzystać z możliwości stosowania preferencyjnych stawek, jakie daje UE, gdyż to pozwala zachować konkurencyjność naszego kraju – podkreśla Pruszyński.

Joanna Rudzka dodaje, że nowe przepisy trzeba napisać tak, aby stare problemy nie zostały zastąpione nowymi.

Reformę stawek VAT zapowiedział niedawno wiceminister finansów Konrad Raczkowski. Wprawdzie minister finansów Paweł Szałamacha zwrócił się do premier Beaty Szydło o jego odwołanie, ale Ministerstwo Finansów zapewnia nas, że propozycja obniżenia stawek jest nadal aktualna i rozważana. Choć żadne ostateczne decyzje co do wysokości stawek i terminu wprowadzenia zmian jeszcze nie zapadły.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE