Liczba i wartość pustych faktur VAT biją kolejne rekordy

aktualizacja: 18.02.2016, 07:33
Foto: www.sxc.hu

W 2015 urzędy kontroli skarbowej ujawniły 360 tys. fikcyjnych faktur, wartych w sumie 81,8 mld zł. Rok wcześniej było ich 207 tys. na kwotę 33,7 mld zł.

REDAKCJA POLECA

– Przestępstwa związane z wprowadzeniem do obrotu fikcyjnych faktur przybierają różne formy – mówi Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowa ministra finansów.

Mniej skomplikowane przypadki to takie, w których legalnie działająca firma kupuje fakturę dokumentującą zakup np. usług budowlanych o wartości 10 tys. zł. Usługi są najpopularniejsze, bo trudniej udowodnić, że nie zostały wykonane. Potem domaga się od urzędu skarbowego zwrotu 2,3 tys. zł VAT (23 proc. od 10 tys. zł).

Najwięcej budżet traci jednak na tzw. karuzelach, którymi kierują zorganizowane grupy przestępcze. Ich celem jest wyłudzanie nienależnych zwrotów VAT z tytułu eksportu lub dostaw wewnątrzwspólnotowych. Według MF kontrola skarbowa ukierunkowana jest głównie na zwalczanie tego procederu.

– Liczba i wartość wychwyconych pustych faktur robią wrażenie. Pytanie jednak, czy razem z tym sukcesem statystycznym resort finansów może przedstawić informacje o ilości sterujących karuzelami VAT-owskimi zorganizowanych grup przestępczych, które udało się trwale wyeliminować – mówi Paweł Mazurkiewicz, doradca podatkowy i partner w MDDP.

Według Grzegorza Mularczyka, doradcy podatkowego i wspólnika GWW Tax, znaczny wzrost liczby wykrywanych fikcyjnych faktur to prawdopodobnie skutek większej ilości prowadzonych kontroli podatkowych.

– Nie można też wykluczyć, że jest to efekt wytycznych Ministerstwa Finansów z początku 2015 r., gdzie z góry założono, że 55 proc. kontroli musi się zakończyć decyzją określającą zaległość podatkową. Trudno natomiast jednoznacznie stwierdzić, czy dane świadczą o znacznym zwiększeniu skuteczności administracji podatkowej czy raczej o stale rosnącej liczbie przestępstw podatkowych – mówi Grzegorz Mularczyk.

Jego zdaniem ministerstwo powinno podjąć działania nakierowane bardziej na zapobieganie niż wykrywanie przestępstw podatkowych.

Dr Irena Ożóg, partner zarządzający w Kancelarii Ożóg Tomczykowski, zaznacza, że trzeba dążyć do maksymalnego wyegzekwowania należnych państwu podatków.

– Po pierwsze, konieczne są zmiany w przepisach, które ograniczą możliwości oszustw i ułatwią odpowiednim służbom szybką wstępną diagnozę prawidłowości rozliczeń podatkowych, np. zintegrowanie deklaracji podatkowych z rejestrami sprzedaży w celu monitoringu tych rozliczeń. Po drugie, potrzebne jest przyśpieszenie reakcji organów państwa w razie podejrzenia popełnienia przestępstw. Po trzecie, ważne jest ściganie oszustów, a nie ich ofiar – mówi dr Ożóg.

Dodaje, że niezbędna jest również poprawa sądownictwa. Samo bowiem ustalenie kwotowych skutków oszustw podatkowych niewiele daje.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE