VAT

Firmy dopłacą, bo fiskus zmienił zdanie

123RF
Sprzedawcy fast foodów muszą oddać 11 mln zł, bo stosowali zbyt niską stawkę podatku – ustaliła skarbówka.

Przedsiębiorcy z branży gastronomicznej słono płacą za zmianę stanowiska organów podatkowych w sprawie podatku od sprzedaży dań gotowych, takich jak burgery, zapiekanki czy kebaby. Efektem są kontrole, w których fiskus kwestionuje stosowanie 5-proc. stawki VAT.

W interpretacji ogólnej z 24 czerwca 2016 r. (PT1.050.3.2016.156) minister finansów stwierdził, że właściwa jest stawka VAT 8 proc. Tymczasem w interpretacjach indywidualnych fiskus zgadzał się wcześniej na stawkę 5 proc.

Według Ministerstwa Finansów od momentu opublikowania interpretacji ogólnej do końca 2016 r., czyli przez pół roku, urzędy skarbowe przeprowadziły 32 kontrole.

– Zakwestionowały w nich możliwość zastosowania przez przedsiębiorców z branży gastronomicznej innej stawki VAT niż wynikająca z interpretacji ogólnej. W wyniku tych kontroli ustalono uszczuplenia na łączną kwotę 11,2 mln zł – poinformował wiceminister Marian Banaś w odpowiedzi na interpelację poselską nr 8496.

Interpretacja nic nie da

Jak wskazuje doradca podatkowy Andrzej Sadowski, w najgorszej sytuacji są przedsiębiorcy, którzy stosowali stawkę 5 proc. VAT bez zabezpieczenia interpretacją indywidualną. Nie oznacza to, że pozostali mogą spać spokojnie.

– Nawet pozytywna interpretacja, w której fiskus zgodził się na zastosowania 5 proc. VAT, może być podważona w trakcie kontroli – zaznacza.

Ministerstwo tłumaczy to tym, że interpretacje indywidualne wydawane są na podstawie przedstawionego przez wnioskodawcę opisu stanu faktycznego lub zdarzenia przyszłego. Zasadnicze znaczenie ma tu podanie prawidłowej klasyfikacji PKWiU. Wszelkie rozbieżności między stanem rzeczywistym a przedstawionym opisem mogą zostać ujawnione tylko w wyniku kontroli.

„Dopiero po przeprowadzeniu kontroli może być oceniany zakres ochrony przysługującej podatnikowi z tytułu wydania na jego rzecz interpretacji indywidualnej" – napisał wiceminister Banaś.

Interpretacja indywidualna nie daje ochrony, jeśli przedsiębiorca zastosował we wniosku o interpretację nieprawidłową klasyfikację PKWiU. Minister finansów stwierdził w interpretacji ogólnej, że posiłki przeznaczone do bezpośredniej konsumpcji nie mogą korzystać z 5-proc. stawki VAT, ponieważ nie są klasyfikowane w grupowaniu PKWiU 10.85.1. Co do zasady są opodatkowane 8-proc. VAT.

Decyduje PKWiU

Na wysokość podatku nie ma wpływu to, czy zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE sprzedaż posiłków jest traktowana jako świadczenie usług, czy też jako dostawa towarów. Nie ma także znaczenia, czy dania można spożywać na miejscu, czy są oferowane na wynos.

– Problem dotyczy nie tylko drobnych sprzedawców, ale też dużych sieci gastronomicznych. Część podatników zdawała sobie sprawę, że stosowanie stawki 5 proc. VAT oznacza ryzyko sporu z fiskusem – mówi Sadowski.

Opinia dla „Rz"

Roman Namysłowski, doradca podatkowy, partner w Crido Taxand

Kwestia stosowania prawidłowej stawki VAT na dania fast food to głębszy problem. Uzyskane przez podatników interpretacje indywidualne dają im ochronę pod warunkiem, że przyjęli prawidłową klasyfikację PKWiU. Tymczasem zdarzają się sytuacje, w których podatnik samodzielnie dokonuje klasyfikacji PKWiU, w sposób niezgodny z opinią urzędu statystycznego. Wówczas godzi się na ryzyko, że kontrola podatkowa zakwestionuje stosowaną przez niego stawkę VAT. Powstaje jednak pytanie, czy organ podatkowy może wydawać interpretacje warunkowe, uzależnione od tego, czy przedsiębiorca dokonał prawidłowej klasyfikacji. Pojawiają się postulaty, by zamiast PKWiU posługiwać się kodem CN, stosowanym w systemie Intrastat.

Źródło: Rzeczpospolita
UKRYJ KOMENTARZE KOMENTARZE RP.PL KOMENTARZE FACEBOOK

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL