Ziobro deklaruje pełne poparcie dla komisji śledczej ws. wyłudzeń VAT

aktualizacja: 10.08.2017, 13:57
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro
Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Deklaruję pełne poparcie dla komisji śledczej w sprawie wyłudzeń VAT - oświadczył w czwartek minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Poinformował, że prowadzone już śledztwo ws. wyłudzeń VAT będzie rozszerzone o wątki dotyczące m.in. odpowiedzialności prokuratury.

REDAKCJA POLECA

"Chciałbym zadeklarować swoje pełne poparcie dla idei powołania komisji śledczej w sprawie gigantycznych wyłudzeń VAT-u, które są szacowane na kwotę (...) rzędu 200-250 mld złotych" - powiedział Ziobro na konferencji prasowej.

Jak mówił, "ta afera miała miejsce w Polsce i jest ściśle związana z brakiem działań ze strony centralnych organów państwa". Dodał, że chodzi o informacje wskazujące, że "dochodzi do gigantycznych wyłudzeń i strat w związku z działalnością mafii VAT-owskiej w latach 2008 - 2015".

"Te ustalenia, które są przedmiotem śledztwa prokuratury zyskają istotne wsparcie, jeśli zostanie powołana komisja śledcza" - powiedział Ziobro.

 

Czy prokuratura pomogła przestępcom?

Ziobro powiedział, że w październiku ub.r. zlecił śledztwo, by ocenić odpowiedzialność organów państwa, na czele z premierem i ministrem finansów w sprawie braku reakcji na wyłudzenia podatku VAT.

"To śledztwo, które w tej chwili toczy się w Białymstoku, zostało rozszerzone o kolejne wątki, które wyłoniły się w trakcie prowadzonych przez nas ustaleń" - powiedział Ziobro na czwartkowym briefingu poświęconym walce z przestępczością VAT-owską.

Jak mówił, chodzi o zbadanie odpowiedzialności ewentualnie innych organów państwa, "w tym ze sfery trzeciej władzy, wymiaru sprawiedliwości, za przyczynienie się do tak ogromnego zjawiska przestępczości VAT-owskiej".

Ziobro podkreślił, że jest to związane z "orzeczeniem Sądu Najwyższego, który w 2008 r. całkowicie bezpodstawnie i wbrew obowiązującemu prawu, przyjął(..), że tego rodzaju przestępstwa mogą być ścigane tylko i wyłącznie na podstawie Kodeksu karnego skarbowego, który przewiduje dużo łagodniejsze rygory odpowiedzialności karnej, a nie mogą być ścigane na podstawie Kodeksu karnego, który zakładał znacznie surowszą odpowiedzialność karną" - oświadczył.

Według niego to "bardzo istotnie" przyczyniło się do wzrostu poczucia bezkarności zorganizowanych grup przestępczych. Podkreślił, że skutkiem wydania tego orzeczenia były też „niewłaściwe działania” po stronie ówczesnej prokuratury i innych organów ścigania, jak policja czy służby specjalne.

Dodał, że śledztwo to ma też "ustalić odpowiedzialność kierownictwa ówczesnej prokuratury, która podjęła w sposób bezrefleksyjny decyzję, będącą konsekwencją tego orzeczenia Sądu Najwyższego i wbrew obowiązującemu prawu (...) zaleciła prokuraturze zmianę sposobu prowadzenia tych postępowań włącznie z możliwością umarzania postępowań".

Ziobro stwierdził, że ówczesna prokuratura zawęziła możliwość ścigania przestępstw związanych z VAT, wykluczając stosowanie do nich norm kodeksu karnego, które były znacznie bardziej surowe i znacznie bardziej dolegliwe dla sprawców. Dodał, że postępowania prowadzone tylko na podstawie kodeksu karnego-skarbowego znacznie szybciej się przedawniały i były zagrożone znacznie niższymi karami, niż postępowania prowadzone na podstawie kodeksu karnego.

"To też powodowało ograniczenie możliwości skierowania wniosku o tymczasowe aresztowanie. A więc (...) skutkowało w konsekwencji poczuciem bezkarności i wręcz stało się swoistą zachętą - co do tego nie ma wątpliwości - dla zorganizowanych grup przestępczych dla prowadzenia tej bardzo zyskownej (...), opłacalnej i nie niosącej wielkich zagrożeń i konsekwencji negatywnych dla sprawców, działalności przestępczej" - powiedział.

"My nie marnujemy czasu. Od października toczy się śledztwo związane z wyjaśnieniem tych mechanizmów, które doprowadziły do tak gigantycznych strat i wyłudzeń VAT-u (...). To śledztwo jest dynamicznie prowadzone, rozszerzamy je o kolejne wątki związane z badaniem okoliczności, w jakich zapadł wyrok i orzeczenie SN (...), czy było i czy mogło mieć związek z oddziaływaniem beneficjentów takiego orzeczenia i tych, którzy korzyść z tego odnieśli i jakie mechanizmy mogły wpłynąć na takie orzeczenie" - dodał.

"SN otworzył drzwi dla mafii VAT-owskich"

Dobrze, że w 2013 r. ktoś się zreflektował, że wcześniejsze orzeczenia Sądu Najwyższego ws. wyłudzeń VAT ukształtowały w fatalnym kierunku działania organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości - powiedział  Zbigniew Ziobro.

Tak Ziobro odpowiedział na pytanie dziennikarza, o tym, że w 2013 r. SN wydał inną uchwałę co do ścigania tego rodzaju przestępstw niż w 2008 r.

Wcześniej Ziobro podkreślił, że SN w 2008 r. "całkowicie bezpodstawnie i wbrew obowiązującemu prawu, przyjął(..), że tego rodzaju przestępstwa mogą być ścigane tylko i wyłącznie na podstawie Kodeksu karnego skarbowego, który przewiduje dużo łagodniejsze rygory odpowiedzialności karnej, a nie mogą być ścigane na podstawie Kodeksu karnego, który zakładał znacznie surowszą odpowiedzialność karną".

"Niestety, orzeczenia z 2008 r., które były pewnym ewenementem, które były sprzeczne właśnie z uchwałą z 2013 r., otworzyły szeroko drzwi dla poczucia bezkarności dla wszelkich mafii VAT-owskich, które mogły hasać w myśl zasady: +Hulaj dusza, piekła nie ma!+" - oświadczył Ziobro. Powiedział, że był to "wielki bonus dla gangów i świata przestępczego".

Zdaniem Ziobry od tego czasu gwałtowny wzrost wyłudzeń VAT trwał do czasu m.in. zmiany orzeczenia SN z 2008 r., po - jak powiedział - "kilku dobrych latach zasadnej krytyki błędności tych orzeczeń". "Ta zmiana, (...) tylko potwierdza zasadność zarzutów, które formułujemy" - zaznaczył Ziobro.

W październiku ub.r. Zbigniew Ziobro zlecił śledztwo, by ocenić odpowiedzialność organów państwa, na czele z premierem i ministrem finansów w sprawie braku reakcji na wyłudzenia podatku VAT. W czwartek dodał, że podjął decyzję, by śledztwo rozszerzyć o wątki dotyczące m.in. odpowiedzialności ówczesnej prokuratury.

Ziobro: mechanizm "szarej wyspy" za rządów PO-PSL powinien zostać pokazany

Mechanizm szarej, ciemnej wyspy, który miał miejsce za rządów PO-PSL powinien być pokazany i powinien trafić do świadomości Polaków - przekonywał w czwartek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Dodał, że służyć temu może sejmowa komisja śledcza.

"Ten mechanizm szarej, ciemnej wyspy, który miał miejsce za rządów PO-PSL, na przestrzeni ostatnich ośmiu lat, powinien być pokazany i powinien trafić do świadomości Polaków, powinien być związany z egzekwowaniem odpowiedniości politycznej, publicznej" - mówił minister na konferencji prasowej.

Jego zdaniem taki mechanizm może pokazać komisja śledcza, której odbiorcami będą obywatele. Będą mogli oni - jak mówił Ziobro - wyrobić sobie opinię, czy ówcześnie rządzący "byli osobami odpowiedzialnymi, kompetentnymi, uczciwymi, czy też przeciwnie, nie byli osobami odpowiedzialnymi, kompetentnymi, a może nawet byli skorumpowani".

Dodał, że komisja śledcza jest uzupełnieniem dla działań prokuratorów, a do zadań tej ostatniej należy pociągnięcie osób do odpowiedzialności karnej.

"Jestem przekonany, że śledztwo doprowadzi do postawienia zarzutów konkretnym decydentom. Nie chcę w tej chwili rozstrzygać, na jakim poziomie, czy to się skończy na poziomie np. dyrektorów departamentów poszczególnych ministerstw, czy to się skończy na poziomie ministerstw, czy też to dotrze do poziomu premiera" - dodał Ziobro.

POLECAMY

KOMENTARZE