Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Urzędnicy

Wiceszef MSZ: państwo polskie zasługuje na wolnš od patologii służbę zagranicznš

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Państwo polskie zasługuje na wolnš od patologii służbę zagranicznš, na ludzi, którzy chcš w pełni służyć Rzeczpospolitej, które nie majš w życiorysie uwikłania w kolaborację z systemem sowieckim - mówił wiceszef MSZ Jan Dziedziczak prezentujšc projekt zmian w ustawie o służbie zagranicznej.

Sejm zajšł się w czwartek po południu pierwszym czytaniem przygotowanego przez MSZ projektu, który przewiduje m.in., że funkcjonariusze i współpracownicy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa nie będš mogli pełnić służby zagranicznej. Ma to dotyczyć osób, które do 31 lipca 1990 r. pracowały lub pełniły służbę, albo były współpracownikami organów bezpieczeństwa państwa w rozumieniu tzw. ustawy lustracyjnej. Stosunki pracy z tymi osobami wygasnš w cišgu 30 dni.

Dziedziczak mówił występujšc w Sejmie, że dotychczas w polskiej dyplomacji funkcjonowali ludzie zwišzani z systemem komunistycznym, a nawet zdarzały się osoby, które były tajnymi współpracownikami służb bezpieczeństwa.

"To było coœ szczególnie niestosownego, że zdarzało się tak, że osoby takie miały za zadanie np. opiekowanie się Poloniš, opiekowanie się ludŸmi, którzy zostali bardzo skrzywdzeni w wielu przypadkach przez władzę komunistycznš. (...) I niestety zdarzało się, że osoby witajšce ich w państwach, w których mieszkali, byli przedstawicielami tych, przed którymi nasi rodacy musieli uciekać" - mówił Dziedziczak.

"My chcemy to zmienić, bo państwo polskie zasługuje na osoby, które chcš w pełni służyć Rzeczypospolitej, które nie majš w życiorysie uwikłania w kolaborację z systemem sowieckim, czy to formalnš, czy to nieformalnš" - powiedział wiceszef MSZ.

Dziedziczak dodał, że dziœ osoby zwišzane z dawnym systemem sš już w służbie zagranicznej niepotrzebne i "stanowiš jedynie zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa i interesu Rzeczypospolitej".

Podkreœlił, że aby uzupełnić kadry, MSZ "otwiera szeroko drzwi" dla kandydatów z Akademii Dyplomatycznej, która - jak zaznaczył - w tym roku ma rekordowo dużš liczbę słuchaczy, dwa razy więcej niż w roku ubiegłym.

Dziedziczak powiedział, że chciałby, aby zmieniła się także struktura resortu, zwłaszcza w kwestii liczby etatów w poszczególnych departamentach. Według wiceszefa MSZ, np. departament Azji i Pacyfiku liczy 20 pracowników, wschodni - 30, a biuro administracji - ma etatów 180.

"Trzeba zakończyć tę biurokrację i doprowadzić do sytuacji, że procent dyplomacji w polskiej dyplomacji będzie procentem wysokim, tak jak wymagajš tego europejskie standardy" - stwierdził Dziedziczak.

Według niego obecnie "niestety ten zbiurokratyzowany twór, jakim jest w tej chwili służba zagraniczna, jest targany patologiami w stylu klanowoœci i kolesiostwa". "To trzeba zmienić" - podkreœlił wiceszef MSZ.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL