Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Unia Europejska

Niemiecka prasa: Bez przełomu w relacjach Polska - Unia Europejska

AFP
Niemieccy komentatorzy nie dostrzegajš po wizycie premiera Mateusza Morawieckiego w Brukseli przełomu w relacjach Unii Europejskiej z Polskš. Ich zdaniem Warszawa nie jest skłonna do ustępstw, dlatego Bruksela powinna utrzymać presję.

Michael Stabenow na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung" ostrzega czytelników, by nie dali się zwieœć uprzejmym sloganom po spotkaniu Jean-Claude'a Junckera z premierem Mateuszem Morawieckim ani zwolnieniem kilku szczególnie krytycznych wobec UE ministrów konserwatywnego rzšdu. „W sporze o reformę polskiego wymiaru sprawiedliwoœci Warszawa najwidoczniej nie jest gotowa do ustępstw" – stwierdza autor.

Należy się obawiać, że pomimo wsparcia ze strony wielu rzšdów krajów UE, Komisja Europejska znajduje się w mniej korzystnym położeniu (niż Polska) - pisze niemiecki dziennikarz przyznajšc, że krytycy władz w Warszawie stojš przed poważnym dylematem. „Nie wolno im pogodzić się z tym, że w jednym z krajów UE poprzez rzekomš reformę sšdownictwa, która przekazuje rzšdzšcej partii daleko idšce kompetencje przy obsadzaniu stanowisk sędziowskich, naruszana jest zasada trójpodziału władz. Z drugiej strony partnerom z UE nie pozostaje nic innego niż głoœne, lecz bezzębne skargi na to postępowanie" – czytamy w „FAZ". „Pomimo tego Komisja, Parlament Europejski i rzšdy krajów unijnych muszš utrzymać presję na Warszawę" - pisze Stabenow wyrażajšc nadzieję, że pewne wyniki może przynieœć uzależnienie unijnych funduszy od postawy wobec fundamentalnych zasad UE.

„Wieczór bez obrażania się”

Sceptyczny wobec zbliżenia Polski i Unii Europejskiej jest też dziennik „Sueddeutsche Zeitung". W relacji zatytułowanej "Wieczór bez obrażania się" Daniel Broessler pisze, że KE i polski premier porozmawiali ze sobš w "przyjaznej" atmosferze, lecz merytoryczne konflikty pozostały nierozwišzane.

Juncker i Frans Timmermans odnieœli wrażenie, że z Morawieckim można rozmawiać - zaznacza Broessler i dodaje: "To coœ nowego, ponieważ z poprzedniczkš Morawieckiego, Beatš Szydło wydawało się to niemożliwe i bezcelowe". W końcu lutego ma dojœć do ponownego spotkania, do tego czasu spodziewane sš "postępy", choć nie wiadomo, na czym miałyby polegać - pisze Broessler.

Tak trzymać

W „Tagesspieglu" Christoph von Marschall stawia tezę, że rekonstrukcja rzšdu w Polsce jest dowodem na to, że presja ze strony UE przynosi rezultaty. "Proszę utrzymać (tę presję)" – pisze autor. Główne przesłanie zmian w rzšdzie skierowane jest ku zagranicy. "Co więcej, PiS jest gotowy do podjęcia ryzyka w polityce wewnętrznej, ponieważ uważa sygnał w kierunku zagranicy za ważniejszy" - zaznacza Marschall, nazywajšc tę politykę rewolucyjnš.

Z punktu widzenia UE i Niemiec pytanie strategiczne brzmi: czy za zmianami personalnymi pójdš zmiany w treœci, czy był to czysty "facelifting"? Pierwsze wypowiedzi szefa MSZ Jacka Czaputowicza, który nazwał Niemcy najważniejszym partnerem w gospodarce i polityce, zasługujš zdaniem autora na uwagę. Marschall uważa, że polityczna i ekonomiczna presja na Polskę przynosi rezultaty. "Dlatego nie należy obecnie zmniejszać nacisku, lecz szukać rozmowy (z Polskš) by wyjaœnić, że potrzebne sš merytoryczne ustępstwa, przede wszystkim w dziedzinie sšdownictwa.

„Tageszeitung" krytykuje Brukselę za to, że "rozwija przed Polskš czerwony dywan", bardziej bojšc się wyjœcia tego kraju z UE, niż naruszenia demokracji i praworzšdnoœci. Timmermans i Juncker "miotajš się" pomiędzy groŸbami a łagodzeniem sytuacji, między eskalacjš a odprężeniem. "Nie widać tutaj żadnej strategii, a jedynie życzenie, by Polska pozostała w UE" - czytamy w "TAZ".

Sylwetka Czaputowicza w „Frankfurter Allgemeine Zeitung" i „Sueddeutsche Zeitung"

"FAZ" zwraca uwagę, że nowy szef dyplomacji zaraz po kierujšcej UE Bułgarii nie odwiedzi "prawicowych braci w wierze" na Węgrzech, lecz Berlin, pomimo tego, że Jarosław Kaczyński zapowiedział w lecie ostry kurs wobec Niemiec, a w Polsce wymachuje się znów "zużytym toporem wojennym roszczeń reparacyjnych". "FAZ" przypomina ponadto, że Czaputowicz jako antykomunistyczny opozycjonista utrzymywał przyjazne kontakty ze wschodnioniemieckimi dysydentami.

"SZ" zastanawia się natomiast, czy nowy minister dysponuje wystarczajšcym wpływem, przypominajšc, że nie on, lecz Krzysztof Szczerski uważany był za głównego kandydata. Nominujšc Czaputowicza Kaczyński chciał zapobiec, by prezydent Andrzej Duda rozszerzył swoje wpływy na politykę zagranicznš - pisze Florian Hassel w "SZ".

 

ródło: Deutsche Welle

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL