Juncker i Tusk ostro o Turcji: skandaliczne porównania z nazizmem

aktualizacja: 15.03.2017, 10:53
Foto: AFP

Zarzucanie przez Turcję Holandii, Niemcom czy innym krajom UE nazizmu jest skandaliczne - ocenił w środę przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk podkreślił, że UE jest solidarna z Holandią.

REDAKCJA POLECA
23.03.2017
Juncker: UE różnych prędkości, ale podążająca w tym samym kierunku
19.03.2017
Juncker zapowiada, że UE będzie liczyć ponad 30 państw
19.03.2017
Turcja zarzuca Niemcom hipokryzję i protestuje przeciwko demonstracji Kurdów we Frankfurcie
17.03.2017
Recep Tayyip Erdogan do Turków w Europie: Miejcie po pięcioro dzieci
16.03.2017
Paweł Kukiz: Donald Tusk może zrobić PiS kuku
16.03.2017
Erdogan: Premier Holandii utracił przyjaźń Ankary
16.03.2017
Niemcy i Francja protestują przeciwko używaniu przez Turcję porównań do nazistów
16.03.2017
Erdogan: Europa rozpoczęła wojnę krzyżową przeciwko islamowi
15.03.2017
Tusk: Celem UE 27 państw musi być jedność i zaufanie
15.03.2017
"FT": Konfrontacja Turcji z Holandią to prezent dla Erdogana
15.03.2017
Niemcy: Turcy zagłosują w referendum w sprawie zmian w konstytucji Turcji
15.03.2017
Planowali zamach na uchodźców. Trafili do więzienia
13.03.2017
Turcja zawiesza kontakty dyplomatyczne z Holandią
06.03.2017
Relacja Turcja - Niemcy. Erdoganowi wolno wszystko
05.03.2017
Ostre reakcje na porównanie przez Erdogana działań Niemiec do nazizmu
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!
kariera
Wulgaryzmy w pracy niedopuszczalne, chociaż powszechne

"To skandaliczne, co w Turcji zarzuca się Holandii, Niemcom i innym. Nigdy nie zaakceptuję porównań z nazizmem" - oświadczył Juncker w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Dodał, że jego kraj, Luksemburg, był okupowany przez nazistów w czasie II wojny światowej.

"Społeczeństwo cierpiało, mój ojciec musiał walczyć w armii hitlerowskiej. Jest nie do zaakceptowania, gdy porównuje się współczesną sytuację z nazizmem" - powiedział Juncker, odnosząc się do wypowiedzi prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana i innych przedstawicieli tureckich władz. "Wydaje się, że ktoś oddala się od UE. To przecież nie Unia Europejska chce wstąpić do Turcji, ale odwrotnie" - dodał Juncker.

Z kolei Tusk przypomniał, że Rotterdam, gdzie w miniony weekend doszło do starć miedzy tureckimi demonstrantami a policją, ucierpiał w czasie wojny z rąk nazistów. Przypomniał, że to miasto Erazma, niderlandzkiego filozofa, humanisty. "Jeżeli dziś ktoś widzi faszyzm w Rotterdamie, jest całkowicie oderwany od rzeczywistości" - powiedział Tusk.

"Europa to Holandia, Holandia to Europa, to miejsce demokracji i wolności. Rotterdam to miasto Erazma, które naziści zniszczyli. Wszyscy jesteśmy solidarni z Holendrami. Jesteśmy Europejczykami" - powiedział Tusk.

Napięcia między Holandią a Turcją rozgorzał, gdy władze holenderskie zakazały udziału przedstawicieli rządu w Ankarze w wiecach w Holandii w ramach kampanii przed referendum konstytucyjnym w Turcji. W tym zaplanowanym na 16 kwietnia plebiscycie ma zapaść decyzja w sprawie zmiany ustroju Turcji z parlamentarno-gabinetowego na prezydencki.

W weekend władze Holandii nie udzieliły zgody na lądowanie w Rotterdamie samolotu z szefem tureckiego MSZ Mevlutem Cavusoglu, zaś turecka minister ds. rodziny i polityki społecznej Fatma Betul Sayan, która przybyła na wiec do Rotterdamu mimo jego odwołania, została eskortowana przez holenderską policję do granicy z Niemcami.

Wydarzenia te doprowadziły do ostrego konfliktu dyplomatycznego. Prezydent Turcji nazwał Holandię "republiką bananową" i krajem "niedobitków nazizmu", zapowiadając, że kraj ten "zapłaci cenę i nauczy się, czym jest dyplomacja".

Na początku marca Erdogan w podobny sposób krytykował Niemcy, gdzie władze ze względów bezpieczeństwa także nie wydały zezwolenia na udział tureckich polityków w wiecach na terenie Niemiec.

"Niemcy, nie macie nic wspólnego z demokracją i powinniście wiedzieć, że wasze obecne działania niczym się nie różnią od okresu nazistowskiego" - powiedział prezydent na niedawnym wiecu w Stambule. "Myślałem, że Niemcy już dawno zrezygnowały z tego rodzaju praktyk. Myliliśmy się. Udzielacie nam lekcji demokracji, a potem zabraniacie ministrom zabrać głos" - mówił Erdogan.

POLECAMY

KOMENTARZE