Grupa Wyszehradzka ze wspólnym pomysłem na Unię, ale nie na Tuska

aktualizacja: 02.03.2017, 13:17
Foto: PAP/ Radek Pietruszka

Oczekujemy od Donalda Tuska, że w Rzymie spotkamy się, by ogłosić nowy plan dla Europy - podkreśliła po spotkaniu szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej premier Beata Szydło. Przewodnicząca Rady Ministrów poinformowała, że szefowie czterech państw przyjęli wspólne stanowisko o przyszłości Europy. Ale nie w sprawie drugiej kadencji Tuska - dodaje premier Czech Bohuslav Sobotka.

REDAKCJA POLECA
06.03.2017
Kuchciński: szczyt w Warszawie - okazja do rozmów o naprawie UE
02.03.2017
Po szczycie Grupy Wyszehradzkiej: Tusk dzieli państwa V4
02.03.2017
Konrad Szymański w Senacie mówi o potrzebie konsensusu przy podejmowaniu decyzji przez KE
Kariera.pl
Kiedy mam prawo do pierwszego urlopu?
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

"Uzgodniliśmy wspólnie, że oczekujemy od przewodniczącego Donalda Tuska, iż wcześniej zostaną uzgodnione właśnie propozycje związane z reformami Unii Europejskiej, że w Rzymie spotkamy się już tylko po to, ażeby wspólnie ogłosić nowy plan dla Europy" - powiedziała Szydło.

Jak podkreśliła, to jest dziś oczekiwanie Grupy Wyszehradzkiej. "My jesteśmy gotowi, swoje propozycje przedkładamy i jesteśmy gotowi na to, żeby te najbliższe kilkanaście dni poświęcić na wypracowanie dobrego planu dla Europy" - dodała szefowa polskiego rządu.

Jak podkreśliła premier podstawy planu dla Europy stanowi przyjęta w czwartek przez szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej wspólna deklaracja o przyszłości Europy.

"Muszę powiedzieć z satysfakcją, że przyjęliśmy dzisiaj wspólne stanowisko, deklarację o przyszłości Europy, którą będziemy prezentowali wspólnie, jako Grupa Wyszehradzka na szczycie w Rzymie" - powiedziała premier Szydło.

Jak dodała, w tej deklaracji, premierzy państw Grupy przedstawiają konkretne propozycje. "To jest nasz plan na Europę, plan na Europę Grupy Wyszehradzkiej" - podkreśliła szefowa rządu.

"W tym planie podkreślamy konieczność reformy Unii Europejskiej, w związku z negatywnymi zmianami w UE, a także w otoczeniu zewnętrznym. Podkreślamy, jak kluczowe dla jedności Unii jest zachowanie jej jedności. Każdy model przyszłej współpracy musi gwarantować integralność, spójność wspólnego rynku strefy Schengen i samej Unii" - powiedziała Szydło.

"Nie zgadzamy się na podziały w Unii i nigdy na takie podziały się nie zgodzimy" - oświadczyła premier.

Kraje Wyszehradzkie przeciw "protekcjonizmowi na rynku pracy"

Zgodziliśmy się, że należy wzmocnić demokratyczną i narodową kontrolę nad procesami legislacyjnymi i politycznymi w UE. Oznacza to wyraźne wzmocnienie państw narodowych w procesie decyzyjnym Unii - mówiła premier Beata Szydło.

"Nie mniej, nie więcej Europy, ale lepsza Europa, to jest postulat Grupy Wyszehradzkiej" - powiedziała na czwartkowej konferencji prasowej premier Szydło.

"To jest plan na Europę Grupy Wyszehradzkiej, który przedstawiamy w formie naszej wspólnej deklaracji przyjętej dzisiaj tutaj w Warszawie, którą przedstawiamy do dyskusji pozostałym państwom europejskim" - dodała szefowa rządu. Jej zdaniem podziały w Unii, to najprostsza droga do osłabienia UE.

"Zgodziliśmy się, że mamy wiele wspólnych planów w zakresie wspólnego rynku, w szczególności usług i rynku cyfrowego. Jednocześnie zgodziliśmy się, że należy pilnie przeciwstawiać się protekcjonizmowi na rynku pracy, a w szczególności na rynku pracy i w transporcie" - powiedziała Szydło.

Jak zaznaczyła, dla Grupy Wyszehradzkiej jest ważne, aby reforma Unii zakładała równość interesów wszystkich krajów członkowskich. "Zmiany w strefie euro nie mogą prowadzić do trwałych pęknięć w Unii Europejskiej" - przekonywała polska premier.

Orban: Europa Środkowa "drugorzędna", jeśli chodzi o jakość żywności

Wspólne stanowisko Grupy Wyszehradzkiej ws. przyszłości Europy jest w stu procentach popierane przez Węgry - zapewnił premier Węgier Viktor Orban. Dodał, że tematem rozmowy była też kwestia "podwójnej jakości produktów żywnościowych" w Europie.

"Ten dokument, który dzisiaj przyjęliśmy, jest w stu procentach popierany przez Węgry. To była ta sprawa, którą się zajmowaliśmy" - powiedział premier Orban na wspólnej konferencji prasowej z szefami rządów państw Grupy Wyszehradzkiej.

Dodał, że podczas spotkania rozmawiano także o kwestii "podwójnej jakości produktów żywnościowych". "Nasze stanowisko jest jednoznaczne - na rynkach Unii Europejskiej jest podwójna miara, już wcześniej zgłosiliśmy ten problem Komisji Europejskiej, nie zajęła się tym problemem" - powiedział.

Orban przekonywał, że obywatele Europy Środkowej są "drugorzędnymi" obywatelami, jeśli chodzi o jakość żywności. "Dla naszych obywateli należy podać pełną informację o tym, jakiej jakości produkty żywnościowe mogą zakupić w naszych sklepach. Muszą być utworzone do tego przez Komisję Europejską gwarancje prawne" - podkreślił premier Węgier.

"Będziemy się przyczyniać do tworzenia takiej nowej regulacji, która zapobiegnie temu, żeby nadal istniała taka podwójna miara" - zapewnił. "Bardzo się cieszę, że w tej sprawie będzie współpraca pomiędzy krajami V4" - podkreślił Orban.

"Dostrzegamy poważny problem, który pojawia się z jakością żywności sprzedawanej na terenie UE i nierównością traktowania poszczególnych rynków. W związku z tym podjęliśmy decyzję o tym, aby powołać zespół roboczy, który będzie się tym zajmował. Podjęliśmy decyzję, że w poniedziałek na spotkaniu ministrów rolnictwa nasi przedstawiciele ten temat będą podejmowali" - powiedziała z kolei Beata Szydło.

Robert Fico: stan przygotowania szczytu w Rzymie jest żałosny

Słowacki premier Robert Fico zwrócił uwagę, że w ostatnim czasie we współpracy państw Grupy Wyszehradzkiej doszło do znaczącej jakościowej poprawy. Skrytykował przy tym stan przygotowań szczytu jubileuszowego UE w Rzymie, do którego ma dojść 25 marca z okazji 60. rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich.

"Wyrażam wielką obawę, i mówię o tym w sposób otwarty, że stan przygotowania szczytu rzymskiego, który jest bardzo ważny dla przyszłości Unii Europejskiej jest żałosny" - powiedział Fico. Jak tłumaczył, na szczycie w Rzymie może dojść do sytuacji, w której nie powstanie "wizja Europy na przyszłość, ale zbiór indywidualnych, narodowych interesów".

"Dzisiaj nikomu to nie pomoże, może tylko zaszkodzić, dlatego w pełni popieram ten apel, który podjęła pani premier (Beata Szydło). Oczekujemy od tych, którzy są odpowiedzialni za przygotowanie dokumentów, że przed spotkaniem w Rzymie dołożą wszelkich starań po to, abyśmy na stole mieli przygotowany tekst, co do którego wszyscy się zgadzamy" - podkreślił Fico.

Jak mówił, deklaracja Grupy Wyszehradzkiej jest dokumentem przyjętym zgodnie i bez zmian. "To dowód na to, że jesteśmy w stanie dać bardzo konkretny wkład do dyskusji, która czeka nas w najbliższym czasie" - zaznaczył szef słowackiego rządu.

Skrytykował też podwójne standardy w produkcji i dystrybuowaniu żywności w UE. Jak mówił, nie ma i nie będzie zgody na to, by mieszkańcy krajów Europy Środkowo-Wschodniej otrzymywali gorszą jakość produktów spożywczych.

Bohuslav Sobotka: Nie mamy wspólnego zdania nt. Tuska

Premier Czech Sobotka był pytany, czy podczas spotkania premierów państw Gruby Wyszehradzkiej rozmawiano o kandydaturze Donalda Tuska na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej.

"Krótko dyskutowaliśmy o tej sprawie. Nie mamy wspólnego stanowiska jeśli chodzi o kraje Grupy Wyszehradzkiej" - podkreślił szef czeskiego rządu.

Sobotka także podkreślił, dla Czech jest nie do przyjęcia, aby w europejskiego wspólnego rynku żywność była sprzedawana w podwójnej jakości. "Nie możemy zgodzić się na to, że są obywatele pierwszej i drugiej kategorii, że dla części obywateli europejskich oferowany jest towar pierwszej klasy a dla innych obywateli towar tej samej marki, w taki samym opakowaniu, od tego samego producenta ma gorszą jakość" - oświadczył Sobotka.

"Apelujemy do KE, żeby zajęła się tym tematem. Komisja Europejska powinna zrealizować rezolucję Parlamentu Europejskiego w tej kwestii i zamówić analizę, jeżeli chodzi o podwójną jakość żywności oraz zaproponować konkretną zmianę przepisów, która chroniłaby konsumentów" - powiedział czeski premier.

Sobotka mówił, też, że wspólne stanowisko szefów rządów państw V4 powinno stać się jedną z podstaw do przyjęcia wspólnego oświadczenia podczas jubileuszowego szczytu UE w Rzymie pod koniec marca.

POLECAMY

KOMENTARZE