Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Ubezpieczenia

Po zderzeniu z sarnš przyda się AC

Jeżeli nie było ustawionego przy drodze znaku: uwaga dzikie zwierzęta, po zderzeniu ze zwierzęciem leœnym odszkodowania można dochodzić od zarzšdcy drogi.
AdobeStock
Jak dochodzić odszkodowania po kolizji ze zwierzęciem.

Kierowca, chcšc ominšć wbiegajšcš na drogę sarnę, stracił panowanie nad autem na mokrej nawierzchni i uderzył w barierki. Koszt naprawy auta z kategorii premium, wyposażonego w liczne elektroniczne systemy wspomagajšce kierowcę, wyniósł niemal 60 tys. zł. To jedna ze szkód, jakie trafiły w ubiegłym roku do ubezpieczycieli.

Zderzenie z dzikiem, łosiem czy dużym psem może mieć poważne konsekwencje dla kierowcy. Nawet jeœli nie stanie mu się nic złego, samochód z pewnoœciš ucierpi na skutek kolizji, a uzyskanie odszkodowania nie zawsze jest proste.

– W okresie wiosenno-letnim istotnie wzrasta liczba szkód dotyczšcych kolizji z dzikimi zwierzętami – mówi Dawid Korszeń, rzecznik prasowy Warty. – Wartoœć odszkodowania w takich sprawach często wynosi kilkadziesišt tysięcy złotych. Szczególnie kosztowne sš naprawy nowych aut wyposażonych w coraz nowoczeœniejsze systemy elektroniczne.

Po potršceniu zwierzęcia w pierwszej kolejnoœci trzeba zapewnić mu pomoc i zawiadomić odpowiednie służby (sš to m.in. policja, straż gminna, Służba Leœna). Za niedopełnienie tego obowišzku grozi kara aresztu lub grzywny w wysokoœci do 5 tys. zł.

Odpowiedzialnoœć na zasadzie winy

Za uszkodzenie samochodu w wyniku zderzenia ze zwierzętami leœnymi odpowiada zarzšd dróg, ale pod warunkiem, że ponosi winę. Dochodzenie odszkodowania nie jest więc łatwe. Trzeba wskazać na działania lub zaniechania zarzšdcy, które noszš znamiona winy; chodzi o naruszenie obowišzków okreœlonych w przepisach prawa.

Udowodnienie winy nie zawsze jest proste, a towarzystwa ubezpieczeniowe chętnie przerzucajš ciężar dowodu na poszkodowanego. Choć w zasadzie same powinny zdobywać dowody w postępowaniu likwidacyjnym.

Na czym może polegać wina zarzšdcy drogi? Jednym z jego obowišzków jest ostrzeganie kierujšcych za pomocš znaków drogowych, że na danym odcinku drogi mogš pojawiać się dzikie zwierzęta.

– Jeżeli nie było ustawionego przy drodze znaku: uwaga dzikie zwierzęta, po zderzeniu ze zwierzęciem leœnym odszkodowania można dochodzić od zarzšdcy drogi. Jednak może to być proces długotrwały, a ostateczne rozstrzygnięcie nie musi być korzystne dla kierowcy – tłumaczy Dawid Korszeń.

– Niestety, skuteczne dochodzenie roszczeń może być trudne nawet przy wsparciu rzecznika finansowego – mówi Marcin Jaworski, ekspert z biura rzecznika. Dużo rzecz jasna zależy od okolicznoœci konkretnej sprawy.

Potrzebne informacje

Z orzecznictwa sšdowego wynika, że zarzšdca drogi nie ponosi odpowiedzialnoœci za zderzenie z dzikim zwierzęciem, jeœli doszło do tego poza obszarem, którego charakter uzasadniałby ustawienie ostrzegajšcego znaku drogowego (np. droga nie biegła przez las).

Zgodnie z kodeksem cywilnym, to do poszkodowanego należy wykazanie zaniedbań ze strony zarzšdcy drogi.

– Poszkodowany powinien uzyskać np. z policji czy Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji informację, czy wczeœniej w tym miejscu były odnotowywane tego rodzaju zdarzenia – radzi Marcin Jaworski.

Z kolei w nadleœnictwie można uzyskać informację, czy w danym miejscu przebiega trasa migracji zwierzšt. Zarzšdca drogi powinien we własnym interesie zbierać takie dane. Nadleœnictwa czy koła łowieckie nie sš zobligowane żadnymi przepisami do ich przekazywania.

Jeżeli szkoda pozostaje w zwišzku z polowaniem lub nagonkš, wówczas poszkodowany może zwrócić się z roszczeniem do osób, które zajmujš się organizacjš polowań. Na wypadek takich zdarzeń członkowie koła łowieckiego powinni mieć ubezpieczenie OC.

Z obowišzkowego OC rolnika

Dużo zgłoszeń szkód samochodowych dotyczy kolizji ze zwierzętami z gospodarstw domowych. Właœciciel zwierzęcia, podobnie jak zarzšdca drogi, odpowiada na zasadzie winy, ale w tym przypadku jest to wina polegajšca na niedostatecznym nadzorze. Właœciciel zwierzęcia uniknie odpowiedzialnoœci za szkodę, gdy wykaże, że nie zaniechał obowišzku starannego nadzoru nad czworonogiem.

Coraz częœciej właœciciele zwierzšt majš polisę OC w życiu prywatnym. Wtedy poszkodowany może skierować roszczenie bezpoœrednio do towarzystwa.

Jeœli wypadek spowodowało zwierzę gospodarskie i szkoda miała zwišzek z prowadzeniem gospodarstwa, można otrzymać odszkodowanie z obowišzkowego ubezpieczenia OC rolników. Dotyczy to także psa, który jest wykorzystywany do pilnowania gospodarstwa. Jeœli zatem rolnik ma polisę OC (powinien mieć, bo jest obowišzkowa, ale bywa z tym różnie), to po odszkodowanie możemy wystšpić do towarzystwa ubezpieczeń.

Likwidujšc szkodę z autocasco tracimy zniżki

W najkorzystniejszej sytuacji znajdujš się osoby majšce ubezpieczenie autocasco, którego zakres obejmuje zderzenie ze zwierzęciem.

Polisa ta przyda się m.in. wtedy, gdy nie uda się przypisać winy zarzšdcy drogi, czy ustalić, kto jest właœcicielem psa, który doprowadził do wypadku.

Likwidacja szkody z polisy autocasco ma niestety wadę: tracimy zniżkę za bezszkodowš jazdę. Jej zaletš jest natomiast to, że unikniemy kłopotliwego i czasochłonnego udowadniania winy innej osoby (zresztš finał takiej sprawy jest niepewny).

Szkodę z polisy autocasco można likwidować również wtedy, gdy nie ma wštpliwoœci co do winy sprawcy, np. wiadomo, kto jest właœcicielem psa. W takiej sytuacji można najpierw naprawić auto z AC, a potem zażšdać od winnego zwrotu kosztów. Jeœli towarzystwo ubezpieczeń odzyska wypłaconš poszkodowanemu kwotę, nie podniesie składki za autocasco w kolejnym okresie.

W przypadku kolizji z dzikimi zwierzętami przydatne może być assistance. Dzięki niemu nasz samochód po wypadku zostanie odholowany do warsztatu.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL