Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Tenis

US Open: Porażka Venus Williams w półfinale

Sloane Stephens
AFP
Amerykanka Sloane Stephens pokonała rozstawionš z "dziewištkš" rodaczkę Venus Williams 6:1, 0:6, 7:5 w półfinale US Open. 24-letnia tenisistka po raz pierwszy w karierze wystšpi w decydujšcym meczu turnieju wielkoszlemowego. Jej rywalkš będzie inna Amerykanka Madison Keys.

Spotkanie 37-letniej Williams z młodszš o 13 lat Stephens, która po przewlekłych kłopotach zdrowotnych wróciła do rywalizacji w lipcu, było zapowiadane jako pojedynek doœwiadczenia z wolš walki o powrót do czołówki. Mecz miał nierówny przebieg. Zaczšł się po myœli drugiej z Amerykanek, która nadspodziewanie szybko - już po 24 minutach gry - zapisała na swoim koncie pierwszego seta. Weteranka doprowadziła do wyrównania, nie tracšc w drugiej odsłonie nawet gema.

Najwięcej emocji przyniosła decydujšca partia, która zaczęła się od prowadzenia Stephens 2:0. Jej bardziej utytułowana rodaczka odrobiła jednak od razu stratę. W tej częœci meczu kibice nie mogli narzekać na jakoœć widowiska - obejrzeli wiele efektownych wymian. Przełamanie na wagę zwycięstwa młodsza z tenisistek zanotowała w 11. gemie. W ostatniej akcji Williams posłała return w siatkę. Zwyciężczyni tuż po spotkaniu siedziała przez chwilę na krzesełku obok kortu i kręciła z niedowierzaniem głowš, uœmiechajšc się przy tym.

Obu zawodniczkom we znaki dały się nerwy. Miało to przełożenie na liczbę niewymuszonych błędów, których Williams miała aż 51, przy 27 po stronie rywalki.

Stephens po raz drugi w karierze wystšpiła w półfinale imprezy tej rangi. W 2013 roku dotarła do tego etapu w Australian Open. W Nowym Jorku jej najlepszym wynikiem była dotychczas 1/8 finału sprzed czterech lat. Jest pierwszš od 20 lat nierozstawionš zawodniczkš z USA w finale tego turnieju. Poprzedniš była...Venus Williams.

24-letnia tenisistka w ubiegłym roku zmagała się z kontuzjš stopy i musiała poddać się operacji. W poprzednim sezonie zakończyła starty udziałem w sierpniowych igrzyskach w Rio de Janeiro. W tym wróciła do zmagań na poczštku lipca. Długa przerwa w grze skutkowała znaczšcym pogorszeniem się jej pozycji w œwiatowym rankingu, choć ostatnio skutecznie odrabia straty. Jeszcze w pierwszej połowie sierpnia była w nim 934. (jej najwyższa pozycja to 11.), a teraz jest 83. Dzięki awansowi do finału US Open w poniedziałek wróci do czołowej "30".

"Nie wiem, jak ja to zrobiłam. To z pewnoœciš efekt ciężkiej pracy. Przeszłam długš drogę, by wrócić, ale ten sukces sprawia, że było warto. Gdyby ktoœ mi wczeœniej powiedział, że w tym roku dotrę dwa razy do półfinału w turniejach WTA i do finału w Wielkim Szlemie, to chyba bym zemdlała. Tak się teraz czuję" - podkreœliła Stephens.

Jest czwartš nierozstawionš zawodniczkš w liczonej od 1968 roku Open Erze, która dotarła do finału na Flushing Meadows. Poprzedniš była Włoszka Roberta Vinci w 2015 roku.

Amerykanka nie zapomniała o podkreœleniu zasług swojej czwartkowej przeciwniczki.

"Jestem zaszczycona, że grałam w tym samym czasie co ona. To jedna z najwspanialszych tenisistek w historii. To jedna z najbardziej walecznych zawodniczek i jestem dumna, że dzieliłam z niš kort" - komplementowała rywalkę Stephens.

37-letnia Williams jest najstarszš półfinalistkš US Open w Open Erze liczonej od 1968 roku (a czwartš pod tym względem w całej rywalizacji wielkoszlemowej). Do tego etapu w tej imprezie dotarła po raz pierwszy od 2010 roku. W dorobku ma siedem tytułów wielkoszlemowych, z czego dwa wywalczyła w Nowym Jorku (2000 i 2001).

W tym sezonie doœwiadczona zawodniczka dwa razy wystšpiła w decydujšcym spotkaniu zmagań wielkoszlemowych. W Australian Open lepsza od niej okazała się jej młodsza siostra Serena, a w Wimbledonie Hiszpanka Garbine Muguruza.

"To był z pewnoœciš bardzo nierówny mecz. Starałam się być agresywna i kontynuować grę, która pozwala odnieœć zwycięstwo. W końcówce popełniłam jednak zbyt wiele błędów" - podsumowała czwartkowy występ Williams, która w poniedziałek awansuje na pište miejsce w rankingu WTA.

W finale Stephens zmierzy się z rozstawionš z numerem "15" rodaczkš Madison Keys, która pokonała CoCo Vandeweghe (20.) 6:1, 6:2 w półfinale US Open.

Będšca w dobrej formie Keys bez problemu uporała się ze starszš o trzy lata Vandeweghe. Pierwszego seta wygrała po spędzeniu na korcie zaledwie 23 minut. Jedynego w tej odsłonie gema oddała rywalce dopiero przy stanie 5:0. W drugiej partii kontynuowała dobrš passę, choć kibiców zaniepokoiło to, że przy prowadzeniu 4:1 poprosiła o przerwę medycznš i opuœciła kort. Wróciła na niego po kilku minutach z mocno obandażowanym prawym udem. Nie miało to jednak negatywnego wpływu na jej dyspozycję. Piłkę meczowš zapewniła sobie asem serwisowym. W ten sam sposób chwilę póŸniej zakończyła trwajšce 66 minut spotkanie.

Słynšca z mocnego uderzenia Vandeweghe była chwalona przy okazji wczeœniejszych meczów w Nowym Jorku za ograniczenie charakterystycznej dla niej dużej liczby prostych błędów i cierpliwš grę. W czwartek jednak nie była zupełnie w stanie przeciwstawić się dobrze spisujšcej się przeciwniczce, notujšc przebłyski tylko w pojedynczych akcjach.

Najlepszym dotychczas wynikiem Keys w Wielkim Szlemie był półfinał Australian Open z 2015 roku. W Nowym Jorku mogła zaœ pochwalić się dotarciem do 1/8 finału (2015-16).

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL