Telekomunikacja i IT

Nieodebrane połączenie z tego numeru? Nie oddzwaniaj!

Bloomberg
Numer dzwoniącego może i wygląda, jakby pochodził z sieci komórkowej, ale faktycznie ktoś chce skłonić Polaków do dzwonienia na Kubę.

Na telefony Polaków ktoś masowo wykonuje połączenia z numerów łudząco przypominających numery polskich sieci komórkowych (głównie z puli numerów przyznanych pierwotnie dla Orange). Połączenia te są bardzo krótkie i nie mają na celu zostać odebrane. Celem tych „głuchych telefonów" jest skłonienie ofiary do oddzwonienia, co wielu Polaków robi odruchowo.

Tymczasem oddzwonienie na numer zaczynający się od prefiksu +53 może zakończyć się wysokim rachunkiem. W pośpiechu można bowiem przegapić fakt, że przed numerem, który chciał się rzekomo połączyć brakuje kierunkowego do Polski, czyli +48. Za to +53 jest kierunkowym na Kubę. Numery, z których wykonywane są połączenia wyglądają np., tak:

+5354990418

+5347281764

Zdaniem serwisu Niebezpiecznik.pl połączenia wykonywane są przez skrypty, które włamują się do niezabezpieczonych centralek podpiętych do internetu. W tego typu urządzeniach można podrobić bowiem identyfikator dzwoniącego (czyli sfałszować numer, który rzekomo dzwoni). Naciągaczom chodzi oczywiście o to, by ofiara oddzwoniła kończąc połączenie we wskazanej sieci. Niebezpiecznik spekuluje, że może chodzić o rozliczenia międzyoperatorskie – naciągacze mogą otrzymywać wynagrodzenie od sieci, w której kończone jest połączenie (a która dostaje te pieniądze od sieci, z której jest ono wykonywane).

Najprostszym sposobem na uniknięcie problemów w takich sytuacjach jest, oczywiście, uważne patrzenie jaki numer faktycznie do nas zadzwonił. Wiele nowych telefonów od razu podpowiada kraj dzwoniącego. Co w przypadku Kuby akurat może być... mylące.

Można także zablokować połączenia międzynarodowe – zarówno z poziomu telefonu, jak i za pośrednictwem biura obsługi. Część połączeń można zablokować również za pomocą programów antywirusowych czy specjalnych aplikacji, w których można określać nawet konkretne numery.

Tego typu próba naciągnięcia abonentów polskich sieci nie jest nowa. Niedawno na telefony Polaków przychodziły smsy podszywające się pod wiadomość od operatora o ponownej dostępności numeru w sieci. Do oddzwaniania skłaniały też numery z prefiksem +225 (Wybrzeże Kości Słoniowej), łudząco przypominającego kierunkowy do Warszawy – 22 (ale pełny numer kierunkowy już powinien wyglądać +48 22). Takich numerów-pułapek trochę jest. Nie jest trudno sobie wyobrazić, że następnym razem ktoś spróbuje naciągnąć Polaków na połączenie do Nigru (+227) lub innego kraju, którego prefiks będzie przypominał jakiś numer kierunkowy czy komórkowy w Polsce.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL