#RZECZoBIZNESIE: Paweł Wieczyński: Dane cenniejsze niż ropa

aktualizacja: 12.09.2017, 14:19

Zamierzamy zrewolucjonizować proces wykorzystania danych ukrytych w korporacjach, dużych przedsiębiorstwach czy instytucjach rządowych – mówi Paweł Wieczyński, prezes PiLab, gość programu Michała Niewiadomskiego.

REDAKCJA POLECA

Gość zaznaczył, że parę miesięcy temu wszyscy na świecie doszli do wniosku, że dane to surowiec warty więcej niż ropa.

- Dane, które generują dzisiaj bardzo dużo pieniędzy to dane konsumenckie – mówił Wieczyński.

- Jest jeszcze znacznie większy zestaw danych, który nie jest utylizowany. Są to dane poukrywane w korporacjach, dużych przedsiębiorstwach czy instytucjach rządowych. Nie wiemy jeszcze jak wykorzystać te dane. To jest „ropa”, której jeszcze nie wydobyto, a tylko zidentyfikowano. Cały biznes związany z wydobyciem tej „ropy”, przetworzeniem i dokonaniem rafinacji, to temat którym my się zajmujemy i zamierzamy go mocno zrewolucjonizować – dodał.

Model biznesowy PiLab zakłada, że zyski przyjdą dopiero za kilka lat.

- W Krzemowej Dolinie już ten proces znają od kilkudziesięciu lat. W Polsce uczymy się tego. Jeśli mamy ambicję zbudować Krzemową Dolinę to musimy nauczyć się cierpliwości – tłumaczył.

Jeden z inwestorów PiLab to członek zarządu Oracle, który był w niej od początku.

- Gdy się okazało, że mamy w Polsce technologię, która powoduje u tego typu ludzi wypieki na twarzy, oni mówią „wow, to nie może tak działać”, postanowiliśmy, że zbudujemy na bazie tej technologii globalny produkt. Ta ścieżka trwa kilkanaście lat – mówił gość.

Tłumaczył, że technologia PiLab pozwala na połączenie bardzo dużych wolumenów danych z różnych źródeł w jednym miejscu, w taki sposób, żeby robić na nich bardzo zaawansowaną analizę.

- Zarówno tradycyjną analizę, jak i analitykę grafową - tłumaczył Wieczyński.

Wyjaśnił, że dzisiaj stosuje się do tego oddzielne bazy danych grafowych.

- Zazwyczaj świat analityki tradycyjnej i baz danych grafowych jest oddzielny. My potrafimy to wszystko wrzucić w jedno miejsce i udostępnić do zaawansowanej analizy – mówił.

Chris Westphal, który stworzył (a następnie sprzedał) firmę Visual Analytics również dołączył do grona doradców firmy.

- Chris to gwiazda w świecie analityki śledczej. Napisał m.in. książkę, którą się określa „biblią inwestygacji śledczej”, czyli jak analizować za pomocą systemów różnego rodzaju nieprawidłowości - zaznaczył Wieczyński.

- Taka osoba zdecydowała, że z jednej strony zostanie naszym inwestorem. Z drugiej strony daje twarz i zaangażuje się. Chris uważa, że czas rzucić rękawice Palantir, głównemu konkurentowi. Ma z tym związane plany, a szukał technologii, która by na to pozwalała – dodał.

PiLab ostatnio otrzymała patent w USA.

- Jest to jeden z kilku, które procedujemy. Okazało się, że nasza technologia ma na tyle unikalne niektóre elementy, że warto je zabezpieczyć - wyjaśnił Wieczyński.

- Patent to jest również nasze zabezpieczenie, żeby nikt nas nie posądził, że naruszamy czyjąś technologię – dodał.

Gość spodziewa się, że PiLab będzie właścicielem co najmniej kilku patentów w najbliższych latach.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE