Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Teatr

"Wesele Figara": Atrakcyjny wieczór w skromnych dekoracjach

Andrzej Klimczak jako Figaro w spektaklu Ryszarda Peryta
Maciej Czerski/POK
„Wesele Figara” to dla każdego teatru trudny egzamin, ale przez Polskš Operę Królewskš zaliczony został bez problemów.

Można podziwiać aktywnoœć i zapał dyrekcji oraz artystów nowej instytucji, którzy w cišgu niespełna pięciu miesięcy zdołali przygotować tyle różnych wydarzeń, od muzyki dawnej po XX-wiecznš. Historia Polskiej Opery Królewskiej zaczyna się jednak tak naprawdę od tej premiery, gdy zmierzono się z mozartowskim arcydziełem, które ulokowano na scenie maleńkiego Teatru Królewskiego w Łazienkach.

Kto sięga po „Wesele Figara”, nie może liczyć na taryfę ulgowš, a usprawiedliwieniem nie jest fakt, że zaprezentowano je w teatrze zbudowanym w czasach, gdy Mozart skomponował swš operę. Ryszard Peryt, twórca spektaklu i dyrektor Polskiej Opery Królewskiej, o tym fakcie z pewnoœciš pamiętał i podjšł grę współczesnoœci z przeszłoœciš.

W kanale orkiestrowym i dwóch lożach rozlokowano muzyków. Nie grajš na dawnych instrumentach, co byłoby zgodne z aktualnymi tendencjami i zabytkowym wnętrzem. To współczesny zespół, a jego skromny liczbowy skład zapewnia muzyce lekkoœć. Ruben Silva dyryguje z temperamentem, choć nie nadużywa forte. Brakuje tylko odrobiny finezji tak przydatnej w kontakcie z Mozartem.

Oglšdamy komedię w kostiumach i nie jest to historyczna rekonstrukcja, lecz dynamiczny spektakl. Ryszardowi Perytowi wystarczyło kilka zastawek, jedno krzesło, parę wizualizacji w tle, by sprawnie przeprowadzić akcję.

Ta inscenizacja jest wyzwaniem rzuconym dzisiejszym reżyserom, którzy nie potrafiš zrobić spektaklu bez nowoczesnych gadżetów. Peryt wierzy w muzykę i w słowo. Znaczenie każdego z nich potrafi wydobyć w recytatywach. Poskromił operowš manierę solistów, przemieniajšc ich w œpiewajšcych aktorów. Oglšdamy galerię zabawnych postaci na czele z Figarem, w którego wciela się Andrzej Klimczak, obchodzšcy 30-lecie swej przygody z Mozartem.

Najpełniejszš kreację stworzył wszakże Robert Gierlach jako lekko znudzony życiem, a cišgle pragnšcy nowych erotycznych podniet Hrabia, który łatwo staje się ofiarš sprytnej intrygi. Jego kreacja jest przykładem zespolenia muzyki i słowa, teatralnego aktorstwa i sztuki wokalnej.

Występuje tu wielu artystów, którzy przez lata byli zwišzani z Warszawskš Operš Kameralnš. Dla niektórych Ryszard Peryt znalazł nowe wcielenie, w charakterystycznych rolach œwietnie sprawdzajš się Justyna Stępień, Leszek Œwidziński czy Sławomir Jurczak. Niemniej trudno okreœlić, czy Polska Opera Królewska ma już własny, wyrazisty zespół, czy jest to grupa artystów niedawno wyrzuconych ze swego dawnego teatru.

Prawdziwy zespół tworzš ludzie różnych pokoleń, co zapewnia przepływ doœwiadczeń. Dlatego z sympatiš patrzyłem na obecnoœć w tym gronie pełnej młodzieńczego wdzięku Marcjanny Myrlak w roli Cherubina.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL