Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Teatr

Konflikty przy rodzinnym stole

materiały prasowe
„Rodzina (...) jakich wiele. Poznacie jš na co dzień, poznacie i w niedzielę...”. Te słowa piosenki sprzed lat ze słuchowiska radiowego „Rodzina Poszepszyńskich” Macieja Zembatego i Jacka Janczarskiego wydajš się adekwatne również w odniesieniu do familii Krzyszowskich. Tę drugš rodzinę stworzył Kuba Wojtaszczyk w debiutanckiej powieœci „Portret trumienny” (wydanej w 2014 roku). W pištek w przestrzeń Malarni Teatru Polskiego w Poznaniu przeniesie jš Michał Kmiecik (rocznik: 1992).

Jest on zarówno autorem scenicznej adaptacji, oœwietlenia, jak i reżyserem spektaklu. Osiš dramatu jest urodzinowa uroczystoœć Jadwigi Krzyszowskiej, mieszkanki mieœciny gdzieœ w Polsce. Jakie prezenty dostanie od synów na swe 70-lecie? Najmłodszy Aleksy przywiezie ksišżkę z Poznania. Ten, który z niš mieszka, kupi jej miejsce na cmentarzu.

Michał Kmiecik utrzymuje, że przede wszystkim interesuje go zderzenie dwóch, różnych œwiatów istniejšcych w Polsce: – To jest przedstawienie o konfrontacji kulturowej między wielkomiejskš inteligencjš, posiadajšcš chłopskie korzenie, a klasš ludowš, czyli tymi, którzy pozostali w domu rodzinnym. Z takimi podziałami i konfrontacjami w rodzinach mierzymy się jako społeczeństwo od jakiegoœ czasu. W spektaklu wszystko dzieje się za urodzinowym stołem. Przy nim poznajemy spory psychologiczne, klasowe, œwiatopoglšdowe, religijne, polityczne i moralne, które dršżš polskie rodziny.

Głównym bohaterem i narratorem jest Aleksander Krzyszowski, inteligent przed 30-tkš, o nieskrępowanym œwiatopoglšdzie, kurator w galerii sztuki współczesnej i w dodatku homoseksualista. – Przez okres studiów i pracy zawodowej zapomniał o œrodowisku, z którego się wywodzi i bardzo się z niego wyobcował – mówi Michał Kmiecik – i zszokowany jest tym, co tam zastaje. Całoœć życia została opanowana przez brata, drobnego przedsiębiorcę, jego żonę, katechetkę, faszyzujšcych bratanków i dalszych, bigoteryjnych krewnych. Siostra, filmoznawczyni z Warszawy i jej konkubent akceptujš ten œwiat. Aleksander gardzi wszystkimi i chce dowieœć, że pokrewieństwo to umowna kategoria, a  rodzina może się stać obcš sobie grupš ludzi.

Dom Krzyszowskich to zatem Polska 2017 – nieakceptujšca „obcych” ani nikogo, kto wychodzi poza ustalony schemat lub stereotyp. Piotr Morawski – dramaturg przedstawienia –   zaznacza jednak, że autorzy nie identyfikujš się z żadnš postawš prezentowanš w spektaklu i nie dajš „jedynie słusznych” odpowiedzi na pytania, jakie w nim się pojawiajš.

– Nie chodzi nam o to, by pozostać na poziomie obyczajowym – mówi Morawski. –  Konflikty, które te urodziny ujawniajš, maskujš inne, poważniejsze problemy. Dotyczš one  całego, naszego społeczeństwa. Mamy tu do czynienia z elitš intelektualnš, która wracajšc do swych Ÿródeł, nie ma zamiaru utrzymywać cišgłoœci, z miejsca zakłada, że ma wyłšcznie słusznoœć, a ci z drugiej strony, to potwory – katolicki fundamentalizm i chłopcy z ONR-u. Odrzuca więc wszelki dialog z tymi, którzy zostali w rodzinnych gniazdach. A przecież  należy rozmawiać. Na poziomie rodziny jest to najprostsze, najbardziej naturalne.

W spektaklu zabrzmi muzyka Macieja Salamona i Adama Witkowskiego z ich najnowszej płyty „Granit”. Zdaniem Piotra Morawskiego atmosfera fantazji o œmierci z powieœci Kuby Wojtaszczyka uwidacznia się w piosenkach tego zespołu. A jeœli przestaniemy rozmawiać, nawet w rodzinie, to być może będziemy się mordować.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL