Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Telewizja Al-Dżazira zwolni 500 osób

123RF
Katarska telewizja Al-Dżazira ogłosiła w niedzielę, że zwolni ok. 500 pracowników, czyli ponad 10 proc. personelu. Według agencji Reutera decyzja ta odzwierciedla presję finansowš, jakš na niewielkie państwo Zatoki Perskiej wywierajš niskie ceny gazu i ropy.

Al-Dżazira, która jest kontrolowana przez katarskš rodzinę królewskš, podała w komunikacie, że zwolnienia dotyczš przede wszystkim osób pracujšcych w siedzibie telewizji, w stolicy kraju Ad-Dausze.

P.o. dyrektora generalnego Al-Dżaziry Mostefa Souag zapewnił, że celem zwolnień jest "optymalizacja zatrudnienia" i że działania te sš konieczne, by "w œwietle wielkich zmian zachodzšcych na œwiatowym rynku mediów" kanał mógł utrzymać swš pozycję lidera w branży.

Inny przedstawiciel telewizji poinformował, że większoœć zwolnień nie dotyczy dziennikarzy.

Decyzję podano do wiadomoœci dwa miesišce po ogłoszeniu, że zamknięty zostanie kanał Al-Dżazira America, który zadebiutował w Stanach Zjednoczonych w sierpniu 2013 roku. Wišzało się to ze zwolnieniem ok. 700 osób.

Al-Dżazira zatrudniała dotychczas ok. 4,5 tys. ludzi na całym œwiecie. Zwolnienia następujš w czasie, gdy Katar, ważny producent gazu i ropy naftowej, stoi w obliczu spadku œwiatowych cen tych surowców. W 2016 roku Katar spodziewa się pierwszego od 15 lat deficytu budżetowego.

Telewizja Al-Dżazira została utworzona 20 lat temu, gdy Katar usiłował przekuć swš siłę gospodarczš na wpływy polityczne. Stacja zdobyła miliony widzów w œwiecie arabskim, oferujšc m.in. nieocenzurowane debaty, których brakowało w innych lokalnych mediach.

Jednak wydaje się, że dyplomatyczne wysiłki Kataru słabnš, od kiedy w 2013 roku władzę przejšł opowiadajšcy się za oszczędnoœciami emir szejk Tamim ibn Hamad as-Sani.

Al-Dżazira ma też coraz większš konkurencję w regionie, a wiele rzšdów krytykuje stację za to, ile czasu antenowego oferuje organizacjom islamistycznym działajšcym w Syrii, Libii i innych krajach.

W grudniu ub.r. emir as-Sani ostrzegał przed ryzykiem, jakie może wišzać się z państwem opiekuńczym. Jak oceniał, spadek cen ropy może pomóc "naprawić negatywne zjawiska", które towarzyszyły nagromadzeniu bogactwa w Katarze, takie jak "marnotrawstwo, rozdęta administracja i brak odpowiedzialnoœci".

Al-Dżazira nie jest pierwszš instytucjš finansowanš przez władze Kataru, która ogłosiła w ostatnim czasie zwolnienia. W ub.r. dotyczyło to branży energetycznej. W styczniu 2016 r. państwowa służba zdrowia Hamad Medical Corp zwolniła setki pracowników.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL