Gazprom chce kłaść kolejną rurę pod wodą

aktualizacja: 24.02.2016, 22:50
Władimir Putin wygłasza przemówienie na rozpoczęciu budowy gazociągu, ...
Władimir Putin wygłasza przemówienie na rozpoczęciu budowy gazociągu, który nigdy nie powstał.
Foto: www.youtube.com

Rosyjski koncern, włoska Edison SpA i grecka DEPA SA podpisały w środę memorandum o dostawach gazu.

REDAKCJA POLECA

Gaz z Rosji ma być dostarczany „po dnie Morza Czarnego i poprzez kraje trzecie" do Grecji, a z Grecji do Włoch – poinformował „Gazprom" w oświadczeniu dla prasy.

Rosyjski koncern po raz trzeci próbuje zebrać międzynarodowe konsorcjum by zbudować gazociąg po dnie tego morza.

Porozumienie podpisano by „stworzyć południowy korytarz transportowy dostaw rosyjskiego gazu do Europy". „Realizowany będzie zgodnie z ustawodawstwem Unii Europejskiej" by „wzmocnić pewność dostaw gazu do Włoch" oraz „zapewnić im rolę hubu Europy Południowej, a to odpowiada celom (włoskiej) Narodowej Strategii Energetycznej", zapewnił na ceremonii podpisania memorandum przedstawiciel Edison SpA Marc Benayoun.

Edison już wcześniej pracował przy projekcie ITGI Poseidon (Interkonektor Turcja-Grecja-Włochy), którego część obejmowała budowę podwodnego rurociągu z Grecji do Włoch. Teraz zostanie on włączony do nowego projektu.

Wcześniej Rosja próbowała zbudować gazociąg „South Stream" po dnie Morza Czarnego, ale projekt runął w grudniu 2014 roku, gdy Bułgaria ostatecznie zrezygnowała z udziału w nim. Moskwa natychmiast zapowiedziała budowę kolejnego gazociągu po dnie Morza Czarnego, tym razem do wybrzeża tureckiego - o takiej samej przepustowości co i poprzedni. Ale Turcy zdenerwowani rosyjskimi prowokacjami lotniczymi zestrzelili w końcu rosyjski samolot wojskowy w listopadzie 2015 roku, co natychmiast doprowadziło do zerwania rozmów o budowie gazociągu.

Obecnie rosyjscy eksperci uważają, że „państwem trzecim" o którym mowa w memorandum może być znów Bułgaria (bez niej rura nie dotrze do Grecji). Nie wiadomo jednak, jak Moskwa ma zamiar przekonać Sofię do kolejnego projektu.

Cały projekt wygląda jak wariant „South Stream" który miał również prowadzić do Grecji i Włoch, tyle że równolegle z „Poseidonem" – konkurując z nim.

Jednak eksperci wskazują, że obecnie „Gazprom" najzwyczajniej nie ma pieniędzy na ogromną inwestycję.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE