Polityk Fine Gael Leo Vardakar: "koalicja poniosła porażkę"

aktualizacja: 27.02.2016, 23:58
Premier Enda Kenny

Premier Enda Kenny przyznał w sobotę, że rządząca koalicja Fine Gael i Partii Pracy poniosła porażkę i że "nie ma do niej powrotu". Po podliczeniu wyników w 38 z 40 okręgów wynika, że Fine Gael uzyskała 26 proc. głosów, o 10 proc. mniej niż przed 5 laty.

REDAKCJA POLECA

Na Partię Pracy, dotychczasowego partnera koalicyjnego Fine Gael, zagłosowało 7 proc. wyborców.

"Moim obowiązkiem i zadaniem jest dostosowanie się do decyzji wyborców i zapewnienie krajowi stabilnego rządu. Zamierzam się tym zająć z pełnym oddaniem" – podkreślił premier.

Wcześniej w sobotę również wywodzący się z partii Fine Gael, obecny minister zdrowia, Leo Varadkar przyznał, że rządząca w Irlandii "koalicja poniosła porażkę".

"Społeczeństwo jednoznacznie zdecydowało, że nie chce reelekcji tego rządu i zadało poważny cios mojemu ugrupowaniu oraz naszemu koalicjantowi" – oświadczył Varadkar uważany za możliwego następcę premiera Endy Kenny’ego na stanowisku lidera Fine Gael.

Na podstawie wstępnych wyników można wnosić, że partia Fine Gael oraz Partia Pracy mogą liczyć na od 55 do 68 mandatów. Dla uzyskania większości parlamentarnej potrzebowałyby 80 mandatów – zauważa agencja AFP.

W opinii agencji Reutera rząd premiera Kenny'ego jest ostatnią ofiarą coraz bardziej manifestowanej wśród wyborców w Europie niechęci wobec polityków głównego nurtu. "Rząd koalicyjny w Irlandii płaci teraz za program oszczędnościowy ostatnich lat", a także za to, że nie zdołał wytłumaczyć wyborcom, "dlaczego najbiedniejsi Irlandczycy nie są beneficjentami jednego z najwyższych wskaźników wzrostu w całej Europie" – zaznacza agencja.

Jedynym realnym scenariuszem byłaby koalicja partii Fine Gael oraz głównego ugrupowania opozycyjnego, centrowej Fianna Fail. Obie partie na przemian rządzą w Irlandii od 1932 roku. "Ale nawet koalicja obu tych ugrupowań nie zapewni 50 proc. w parlamencie" – podkreśla agencja Reutera.

Na partię Fianna Fail oddało głos 21,1 proc. uczestników głosowania. Na lewicową Sinn Fein - 16 proc. Obserwatorzy wskazują, że wielu wyborców oddało głos na kandydatów niezależnych i mniejsze partie, np. Zielonych.

Irlandczycy wybierali w piątek 158 deputowanych do izby niższej parlamentu Dail Eireann. Oficjalne liczenie głosów rozpoczęło się w sobotę o godz. 9 czasu miejscowego (10 w Polsce), wyniki z pierwszych okręgów (na 40) prawdopodobnie zostaną ogłoszone po południu. Ostateczne oficjalne wyniki spodziewane są najwcześniej w niedzielę.

KOMENTARZ DNIA

Żródło:

POLECAMY

KOMENTARZE