Sporty zimowe

Skromne gwiazdy skoków

Fotorzepa/ Piotr Nowak
Gala w Warszawie była jeszcze jedną okazją do podziękowań polskim skoczkom za medale w Pjongczangu.

Do siedziby Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Muzeum Sportu i Turystyki przybyło kilkuset gości. Wśród nich prezydent RP Andrzej Duda, ministrowie, parlamentarzyści, prezesi związków sportowych, byli sportowcy i trenerzy.

Uroczystość poprowadzili dziennikarze sportowi Henryk Urbaś i Marek Rudziński.

Na scenie zebrali się najpierw debiutujący w igrzyskach sportowcy i dzielili się wrażeniami. Mateusz Sochowicz opowiadał, jak zdejmował przed startem kurtkę razem z goglami, nie zdając sobie z tego sprawy. Zjeżdżał lodową rynną, niewiele widząc, przeszedł do historii saneczkarstwa, chociaż, jak powiedział, wolałby to zrobić z innego powodu.

Łyżwiarka szybka Karolina Bosiek obchodziła w Pjongczangu 18. urodziny, więc jej wrażenia były szczególne. Zajęła z drużyną siódme miejsce, a w biegu na 3000 m była 16. Niewiele starsza Natalia Kaliszek wspólnie z urodzonym na Ukrainie Maksymem Spodyriewem zajęła 14. miejsce w w łyżwiarstwie figurowym w konkurencji par tanecznych.

A potem na scenę wyszli główni bohaterowie: Stefan Hula, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Kamil Stoch i trener Stefan Horngacher. Przyzwyczaili nas już nie tylko do wspaniałych skoków, ale i do kultury wypowiedzi. Wchodzili na estradę specjalną rampą, wśród widzów, jak gwiazdy. Imponują jednak nie tylko umiejętnościami sportowymi, ale i skromnością.

Każdy z nich otrzymał za brązowy medal czek na 37,5 tys. zł. Trener Horngacher – 25 tys. zł, co wydawało się mało sprawiedliwe. Ale chwilę później trener dostał jeszcze 60 tys. zł za złoty medal Kamila Stocha. Nagroda dla skoczka wyniosła 120 tys. zł. Od razu na scenie Stoch oświadczył, że przekazuje ją w całości swojemu sztabowi szkoleniowo-technicznemu, „którego nie widać, a bez którego nie odnosiłby sukcesów".

Pieniądze na nagrody pochodzą od sponsorów Polskiego Komitetu Olimpijskiego: PKN Orlen, Totalizatora Sportowego oraz grupy Tauron. Skoczkowie odsłonili w siedzibie Muzeum Sportu i Turystyki repliki swoich medali. Poczta Polska wydała znaczek „Mistrz Kamil Stoch", zaprojektowany przez niego i jego żonę Ewę Bilan-Stoch.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL