Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sporty zimowe

Małysz: Kto wymyślił takie bzdury?

AFP
Kamil Stoch po kwalifikacjach przemknšł obok strefy mieszanej, w której czekali na niego dziennikarze. W œrodę nie zamienił z nimi ani słowa. Takš decyzję podjšł trener Stefan Horngacher, który chroni swojego lidera przed dodatkowš presjš. Do boju z przedstawicielami mediów wysłał Adama Małysza, weterana takich bitew.

– Jak tylko przyjechałem we wtorek, Stefan od razu zaznaczył, że tego dnia była konferencja, która miała trwać pół godziny, a trwała dużo dłużej. A to wyczerpujšce dla zawodników, którzy potrzebujš się zregenerować. I ustalił, że po kwalifikacjach na skoczni Kamil nie będzie z wami rozmawiał – wyjaœnił Małysz. – Po zawodach oczywiœcie do was przyjdzie.

Triumfator Turnieju Czterech Skoczni sprzed 17 lat wyœmiał doniesienia o rzekomo bladym i wystraszonym jak nigdy Stochu.

– Jest bardzo przestraszony. 20 razy dziennie biega do ubikacji, boi się wyjœć z szatni, na dole tak nim telepie, że trzeba go przytrzymywać, żeby się nie przewrócił – ironizował. – Kto w ogóle wymyœlił takie bzdury?

Małysz pozytywnie ocenił debiut w turnieju swojego 17-letniego siostrzeńca Tomasza Pilcha (zakwalifikował się do zawodów z 38. wynikiem), bronił Piotra Żyły, który na Bergisel wypadł słabo (39. miejsce). Nie chciał otwarcie przyznać, że Stocha stać na powtórzenie wyniku Svena Hannawalda z sezonu 2001/2002, czyli wygrania wszystkich czterech konkursów, ale i tak w tej sprawie wypowiedział się odważnie.

– Kiedy Sven wygrywał wszystkie konkursy, nie był tak doœwiadczony jak teraz Kamil. On ma tego doœwiadczenia o wiele więcej, niż wówczas miał Hannawald. Na pewno przed nim trudne zadanie, ale jest w takim gazie, że nic nie jest w stanie mu przeszkodzić w dšżeniu do celu. Kamil jest w stanie zrobić wszystko – podkreœlił.

Od dyrektora Polskiego Zwišzku Narciarskiego ds. skoków i kombinacji norweskiej wiemy też, że w austriackiej częœci turnieju nie będzie już wpadek z polskim hymnem. W Garmisch-Partenkirchen odegrano wersję, która przypominała bardziej marsz żałobny Chopina niż „Mazurek Dšbrowskiego".

– Rozmawiałem o tym z dyrektorem Pucharu Œwiata Walterem Hoferem i szefem ds. mediów Horstem Nilgenem. Sami byli zszokowani, przeprosili w imieniu organizatorów. Dostałem w tej sprawie sygnał z ministerstwa, mam nawet na e-mailu właœciwš wersję hymnu, ale Horst już sam wszystko załatwił. Sprawdziłem, nowa wersja jest w porzšdku – wyjaœnił Małysz.

- Grzegorz Wojnarowski, WP Sportowe Fakty z Innsbrucku

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL