Pittsburgh Penguins po raz piąty zdobyli Puchar Stanleya

aktualizacja: 12.06.2017, 09:53
Foto: AFP

Hokeiści Pittsburgh Penguins drugi raz z rzędu i piąty w historii zdobyli Puchar Stanleya. W niedzielnym meczu ligi NHL wygrali z Nashville Predators 2:0, a w rywalizacji play off triumfowali 4-2. Najlepszym hokeistą finałów znów wybrano kapitana Penguins Sidneya Crosby'ego.

REDAKCJA POLECA

W decydującym, jak się okazało, spotkaniu sezonu 2016/2017 w Nashville bramki padły dopiero w końcówce gry. Ich autorami byli Szwedzi - na 95 sekund przed końcową syreną gola strzelił Patric Hoernqvist, zaś 14 sek przed zakończeniem potyczki wynik podwyższył Carl Hagelin, posyłając krążek do pustej bramki.

- To najważniejszy gol, jaki kiedykolwiek zdobyłem - przyznał Hoernqvist.

Na początku drugiej tercji zawodnicy Predators, a konkretnie Colton Sissons, zanotowali trafienie, ale sędziowie go nie uznali. Powtórki wykazały, że błąd popełnili sędziowie.

"Pingwiny" są pierwszym klubem od 19 lat, tj. od sukcesów Detroit Red Wings w 1997 i 1998 roku, który zdołał obronić tytuł mistrzowski. Poprzednio zespół z Pittsburgha zwyciężał w rozgrywkach w 1991, 1992, 2009 i 2016 roku. Za każdym razem pieczętował sukces na wyjazdach.

Conn Smythe Trophy - nagrodę dla najbardziej wartościowego gracza (MVP) rywalizacji play off - podobnie jak przed rokiem otrzymał Crosby. Zapisał na koncie 27 punktów, za 8 bramek i 19 asyst.

- Zdawaliśmy sobie sprawę, że to będzie trudny rok, mieliśmy sporo kontuzji, różnych problemów, ale staraliśmy się robić to co zawsze. To wspaniałe uczucie - podkreślił kapitan "Pingwinów".

Trenerem Penguins jest Mike Sullivan, a właścicielem klubu Mario Lemieux. Ten znakomity hokeista sięgał po najważniejsze trofeum w NHL w latach 1991-1992.

W niedzielnym spotkaniu, tak jak w meczu nr 5, czyste konto zachował bramkarz mistrzów NHL 23-letni Matt Murray. Tym razem obronił 27 strzałów. Nie dał się pokonać nawet wówczas, gdy na lodowisku było pięciu graczy gospodarzy, a tylko trzech Penguins.

Ekipa Predators przegrała wielki finał, ale dla niej to najlepszy sezon w historii. Nigdy wcześniej nie walczyła o Puchar Stanleya.

- Było wiele emocji, wiele łez, wszyscy się starali, ale niestety nam się nie udało zdobyć trofeum - stwierdził obrońca Predators P.K. Subban.

W klasyfikacji kanadyjskiej play off zwyciężył, drugi raz w karierze (poprzednio w 2009 roku) Rosjanin Jewginij Małkin z Penguins - 28 pkt (10 bramek + 18 asyst).

POLECAMY

KOMENTARZE