Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sporty zimowe

Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriev: Lodowisko to nasza scena

123RF
Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriev zajęli w tańcach na lodzie 14 miejsce na mistrzostwach œwiata w Helsinkach. Tym samym wywalczyli kwalifikację na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie. Z Helsinek mówiš o swoim występie, rywalizacji z mistrzami i łyżwiarskim życiu.

Czy spodziewaliœcie się, że na tej najważniejszej imprezie łyżwiarskiej w sezonie w obu tańcach krótkim i dowolnym ustanowicie rekordy życiowe?

Maksym Spodyriev: To były nasze marzenia i cele. Chcieliœmy poprawić swojš pozycję z zeszłorocznych mistrzostw. W programie krótkim chcieliœmy przede wszystkim przejœć do programu dowolnego i jak najlepiej wykonać nasz taniec. A w dowolnym dać z siebie absolutnie wszystko. 

Czy kolegujecie się z tymi najlepszymi parami czy sš to raczej relacje kurtuazyjne?

Natalia Kaliszek: Wszystko zależy od człowieka, od charakteru. Niektórzy sš dla nas tak mili, że poza lodem spędzamy razem czas. A inni majš głowę w chmurach. W szatni zwykle jest œwietna atmosfera, wszyscy ze sobš rozmawiajš.   

Wasze programy nieco odbiegajš od obowišzujšcych obecnie  w tańcach na lodzie trendów. Króluje przecież liryczna szkoła trenerów z Montrealu Marie-France Dubreuil i Patricka Lauzona, którzy szkolš dwie obecnie najlepsze pary na œwiecie. Wasze układy sš z kolei dynamiczne i taneczne. Dlaczego taki wybór?

Natalia Kaliszek: Właœnie dlatego, żeby się odróżniać. Chcemy pokazać, że tańce na lodzie to nie tylko ten jeden kierunek. Taki liryczny i ciężki. Nie tylko o to chodzi w tańcach. Wiec, żeby się wyróżniać trzeba pokazać po prostu taniec. Obydwa programy nam podpasowały jeœli chodzi o muzykę, ale w szczególnoœci nasz taniec dowolny do muzyki z filmu „Dirty Dancing”.

Natalia występowałaœ we wszystkim łyżwiarskich konkurencjach łyżwiarskich. Najpierw jako solistka, potem wraz z bratem w parach sportowych a teraz w tańcach. Czy czujesz, ze to był trafny wybór?

Natalia Kaliszek: Z bratem jeŸdziliœmy w parach sportowych, ale zaczęłam mieć straszne problemy z kręgosłupem. Zaczęłam rosnšć , z kolei brat jest dosyć niski. Nie czułam się najlepiej w skokach, zaczęłam mieć ogromne problemy zdrowotne. Wtedy Pani Sylwia Nowak- Trębacka zaproponowała przejœcie do tańców. Nie musiałam się długo namyœlać. Sš osoby, które nie potrafiš współpracować w parze. Które zdobywajšc medale nie chcš ich z kimœ dzielić. Ale ja uważam, że to była słuszna decyzja. Uwielbiam tańczyć na lodzie z partnerem. To mi sprawia dużo przyjemnoœć. 

Macie podobne charaktery? Jak dogadujecie się na lodzie?

Natalia Kaliszek: Każdy u nas jest inny, łšcznie z nasz trenerkš. Mamy sprzeczki, ale nigdy nie opuszczamy lodowiska pokłóceni. Staramy się rozwišzywać problemy. Liderem jest nasza trenerka, ale my tez mamy dużo do powiedzenia. Zawsze staramy się znaleŸć „ złoty œrodek”.  

Maksym, żeby uprawiać łyżwiarstwo przeprowadził się do Polski z Ukrainy. Rozłška z rodzinš to duża cena za sportowy sukces.

Natalia Kaliszek: Maks bardzo dobrze się w tym odnajduje. Kiedy wracaliœmy z mistrzostw Europy w Ostrawie powiedział, że chce już wracać do domu. Ale nie na Ukrainę, tylko do domu w Toruniu. Rozłška z rodzicami zawsze jest ciężka, ale większoœć sportowców spędza mnóstwo czasu poza domem. Ja też mimo, że mieszkam z rodzicami widzę się z nimi kilka dni w miesišcu. Taka jest nasza praca, taki jest sport. W moim pokoju przez cały czas leżš walizki a ja nawet nie mam czasu ich rozpakować.

Macie swoim idoli poœród tancerzy? Na kimœ się wzorujecie? Przed laty w tej konkurencji występowała Wasza trenerka Sylwia Nowak - Trębacka. Czy Wy chcecie kontynuować jej styl czy szukacie swojego własnego?      

Natalia Kaliszek: Na pewno nie chcemy się na nikim wzorować, chcemy mieć własny styl. Ale moimi idolami zawsze była Tessa Virtue i Scott Moire czyli mistrzowie olimpijscy z Vancouver a teraz mistrzowie z Helsinek. Kiedy jeŸdziła moja trenerka Sylwia to jeszcze nie miałam pojęcia o łyżwach. Ale póŸniej oglšdałam i analizowałam wszystkie jej programy .

Wywalczyliœcie tym występem kwalifikacje na igrzyska olimpijskie w Pjongczang. Będziecie pierwszymi od 8 lat polskimi łyżwiarzami figurowymi na igrzyskach...

Natalia Kaliszek: My wywalczyliœmy kwalifikacje dla kraju, ale to zależy od PZŁF kto pojedzie. Oczywiœcie dla każdego sportowca to największe marzenie, żeby pojechać na igrzyska. Mam nadzieję, że nasze się ziœci.

Czy polscy kibice byli z Wami w Helsinkach?

Natalia Kaliszek: Atmosfera była wspaniała, z Torunia przyjechało bardzo wielu naszych znajomych. Wœród publicznoœci powiewało wiele polskich flag, to dodawało nam skrzydeł. Doping był naprawdę wspaniały. 

Jak chcielibyœcie zachęcić do uprawiania tej pięknej dyscypliny sportu? Co w niej najbardziej lubicie? Łyżwiarstwo figurowe to przecież połšczenie sportu i artyzmu, które nie zdarza się w innych dyscyplinach.

Natalia Kaliszek: Tańce to nie tylko zajęcia na lodzie, ale akrobatyka, hip  hop, balet . Ten sport mnie wychował i nauczył żyć. Lodowisko to moja scena, na której czuję się jak w domu.

- rozmawiała Paulina Nowicka

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL