Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sporty zimowe

Sylwia Nowak - Trębacka: Marzę o ciepłym lodowisku

Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriew, podopieczni Sylwii Nowak - Trębackiej
AFP
Rozmowa z Sylwiš Nowak – Trębackš, trenerkš ósmej pary Europy w tańcach na lodzie
Ósme miejsce pary Natalia Kaliszek - Maksym Spodyriew w Ostrawie to najlepszy rezultat polskiej pary tanecznej od ME w 2000 roku, o trzy lokaty wyżej niż przed rokiem. Czy to znaczšcy awans?
Sylwia Nowak - Trębacka: Tak, duży. Obserwujšc wyniki w trakcie sezonu można było przypuszczać, że to będzie aż tak wysokie miejsce. Ale równie dobrze mogło być np. 15. Pary w naszej grupie sš na bardzo zbliżonym poziomie, majš idealnie dopracowane elementy techniczne. O wyniku zwykle przesšdza dyspozycja dnia. Natomiast reszta to subiektywizm. My postawiliœmy na taneczne programy, które bardzo się podobajš i sędziom, i publicznoœci. Tym wygraliœmy, ale z żalem muszę też powiedzieć że dzięki błędom rywali też. Moi podopieczni byli bardzo skoncentrowani, wystšpili na 100 procent swoich możliwoœci. Po zejœciu z tafli mówili, że nie chcieliby jechać jeszcze raz. Była to dla mnie wskazówka, że naprawdę dali z siebie wszystko. Jak mi mówili fantastycznie niosła ich publicznoœć, która oklaskiwała ich w trakcie całego występu w „Dirty Dancing”. To dodawało im siły.
Tuż po pani podopiecznych w tańcu dowolnym jechali Rosjanie Wiktoria Sinicyna i Nikta Kacałapow. Partnerowi przydarzył się fatalny upadek w sekwencji obrotów. Czy tak poważne błędy często zdarzajš się w konkurencji tańców? Czy partner mimo upadku nie powinien był dokończyć sekwencji zamiast zrezygnować i tym samym stworzyć kilkusekundowš lukę w programie?
Taki jest ten zawodnik. Znam go bardzo dobrze. Pracowałam z nimi nie raz, to jest wielki talent. On wkłada całego siebie w taniec na lodzie, jest łyżwiarzem znakomitym. Niestety to już nie pierwszy raz kiedy tak się pogubił. Nie potrafi się pozbierać kiedy coœ mu nie wyjdzie, bo zdarza się to bardzo rzadko. Takie błędy majš miejsce zwłaszcza w trakcie dużego stresu. Ale podobne błędy zdarzajš się również na treningach a łyżwiarze powinni wiedzieć, że cokolwiek by się nie działo trzeba jechać dalej. Ja uczę tego swoich zawodników, że nawet jeœli upadnš czy zgaœnie œwiatło muszš jechać dalej a nie rezygnować z elementów. Tak naprawdę jedynym co może zdecydować o przerwaniu programu jest gwizdek sędziego głównego. To jest kwestia doœwiadczenia, tego trzeba uczyć się na treningach.
Pani przez lata reprezentowała Polskę w parze tanecznej z Sebastianem Kolasińskim. Czy może Pani porównać emocje jakie towarzyszš zawodom jako łyżwiarz i jako trener? Jak Pani przeżywa występy swoich podopiecznych stojšc za bandš?
Oczywiœcie przeżywam to bardzo. Staram się sobie wytłumaczyć, że tak naprawdę wszystko co mogę zrobić, robię dla nich na treningach. Codziennie jestem z nimi na lodzie. Zakładam łyżwy, jeżdżę całe programy, każdy krok. Jadę z nimi te programy też kiedy stoję za bandš. Ciało pamięta każdy ruch, każdy krok. Czasami mimowolnie przechylam głowę. Staram się ich przed startem wspierać i motywować. Kiedy jeŸdziłam to ten stres też był, ale tylko w pierwszym momencie. Stojšc za bandš czuję stres do końca programu moich wychowanków.
Jakie sš wasze wzajemne relacje, czy to czysto formalne relacje nauczyciel – uczeń, czy może jest między wami nutka przyjaŸni?
Nasz relacje sš bardzo ciepłe i bliskie. Oni wiedzš, że poza lodem jestem z nimi bardzo blisko, natomiast na lodzie wymagam. Słucham ich, jeœli majš jakieœ uwagi. Ale do mnie zawsze należy ostateczne zdanie.
Pani przez wiele lat reprezentowała klub łyżwiarski z Łodzi. Trenowała Pani na łódzkim lodowisku. Skšd pomysł na przeprowadzkę do Torunia?
Po zakończeniu kariery nadal chciałam zajmować się łyżwiarstwem. Bardzo chciałam uczyć, pracować z dziećmi. Niestety w Łodzi nie mogłam liczyć na pracę trenera. Od czasu do czasu jeŸdziłam więc do Torunia, gdzie pomagałam układać młodszym dzieciom choreografię. Przeprowadzkę do Torunia zaproponował mi Marek Kaliszek, który jest prezesem klubu łyżwiarskiego Axel Toruń. Powiedział mi jak chce rozwinšć łyżwiarstwo w Polsce. Jaki ma na to pomysł. Nie zastanawiałam się ani przez chwilę. Sš tu dwa zadaszone lodowiska i jeszcze jedno mniejsze lodowisko o wymiarach lodowiska curlingowego. Życzeniem moim jest, aby ta baza treningowa czynna była przez cały rok, a nie tak jak jest w tej chwili od sierpnia do maja. Tak naprawdę przez kilka miesięcy nie mamy dostępu do lodu. To jest moja wielka bolšczka. W większoœci państw lodowiska sš całoroczne. Jeœli jest przerwa, to najwyżej kilkutygodniowa na konserwację.
Czyli przez kilka miesięcy w roku jesteœcie pozbawieni dostępu do lodu?
Obecnie Natalia z Maksem wyjeżdżajš trenować w Stanach Zjednoczonych. Sš już na tak zaawansowanym etapie szkolenia, że Polski Zwišzek Łyżwiarstwa Figurowego opłaca treningi zagranicš. Wczeœniej musieli pokrywać niebagatelne koszty sami. 
W Czechach, gdzie odbywały się mistrzostwa Europy łyżwiarstwo figurowe nie jest bardzo popularnym sportem. Ale tam kochajš hokej, pewnie stšd ta imponujšca liczba lodowisk. Jakie wrażenie zrobiło na Pani lodowisko w Ostrawie? 
W Ostrawie sš dwa pełnowymiarowe lodowiska, przykryte jednym dachem. Wspaniała, nowoczesna hala z dużš widowniš. Taka malutka Ostrawa a jest w stanie pomieœcić tyle fantastycznych obiektów sportowych . O tak przygotowanym, ciepłym lodowisku (temperatura wynosi około 12 stopni) marzę w Polsce.  
— rozmawiała Paulina Nowicka
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL