Sporty motorowe

Formuła 1: Hamilton najszybszy w Silverstone, pech Ferrari

AFP
Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes GP) wygrał po raz czwarty z rzędu, a piąty w karierze, wyścig Formuły 1 o Grand Prix Wielkiej Brytanii. W niedzielę na torze Silverstone ogromnego pecha mieli kierowcy Ferrari - obaj w końcówce mieli problemy z oponami.

To 57. zwycięstwo Hamiltona w karierze. Trzykrotny mistrz świata umocnił się na drugim miejscu w klasyfikacji wszech czasów, ale aby zrównać się z jej liderem Niemcem Michaelem Schumacherem musi wygrać jeszcze 34 razy.

W niedzielę ruszał z pole position i prowadził od startu do mety. Drugie miejsce zajął jego kolega z teamu Fin Valtteri Bottas, który awansował z dziewiątego. Trzeci, mimo problemów z oponą, był inny reprezentant Finlandii Kimi Raikkonen (Ferrari).

Raikkonen i jego kolega z drużyny Niemiec Sebastian Vettel musieli zjechać do alei serwisowej na końcowych okrążeniach.

"Nigdy nie mamy nawet odrobiny szczęścia. Mercedes był dziś szybszy, a poza tym niestety ostatnio przyciągamy pecha. Na szczęście samochód pozostał w jednym kawałku" - skomentował później Fin, cytowany przez BBC.

Obu zawodnikom posłuszeństwa odmówiła lewa przednia opona. Raikkonen stracił przez to drugie miejsce, a Vettel, który gumę złapał na przedostatniej pętli, spadł z czwartego na siódme.

"Nie było żadnych oznak, że to się stanie. Czułem wibracje, ale tak było od 20 okrążeń. Opony nie wyglądały najlepiej, ale nigdy nie wyglądają dobrze" - powiedział Niemiec.

Chwilę wcześniej w "boksie" pojawił się też Holender Max Verstappen (Red Bull). Zmusiły go do tego problemy z... lewą przednią oponą.

"To, co stało się Vettelowi, skłoniło nas, żeby zawołać cię do alei serwisowej" - powiedział 19-letniemu kierowcy jeden z inżynierów przez radio.

Na uwagę zasługuje postawa drugiego z kierowców Red Bulla Daniela Ricciardo. Australijczyk startował z 19. pozycji, a zmagania ukończył na piątej.

Po 10 wyścigach w klasyfikacji generalnej Hamilton zmniejszył stratę do prowadzącego Vettela z 20 do punktów do jednego.

Brytyjczyk jest rekordzistą pod względem liczby zwycięstw w Wielkiej Brytanii, ex aequo z rodakiem Jimem Clarkiem oraz Francuzem Alainem Prostem. Hamilton triumfował na Silverstone także w latach 2008 i 2014-16.

"Nie było łatwo, ale wsparcie tych kibiców przez cały weekend było niewiarygodne. Jestem bardzo dumny, że mogłem to dla was zrobić. Cały team spisał się bez zarzutu. Teraz moim celem jest zdobycie tytułu" - cieszył się zwycięzca.

Kolejna, 11. runda mistrzostw świata odbędzie się 30 lipca na Węgrzech.

Źródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL