Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sport

Żukowski: Olimpijska ciemność

Fotorzepa, Waldemar Kompała
Wszystko wskazuje, że ruch olimpijski musi zatroszczyć się o swoje jedyne dziecko – igrzyska.

Sytuacja, w której MKOl żyje w złudnym przeœwiadczeniu, że rozdaje powszechnie pożšdane dobro i o nic nie musi się martwić, kończy się doœć gwałtownie – zimowych igrzysk nie chce nikt, a o letnie starajš się tylko dwa miasta – Paryż i Los Angeles. Pierwsza reakcja władców olimpijskich kółek już jest – szef MKOl Thomas Bach zaproponował, by podczas najbliższych wyborów ustalić gospodarza dwóch najbliższych igrzysk, co ma dać satysfakcję obu miastom. Zwycięzca głosowania otrzyma igrzyska 2024, a pokonany 2028.

Bach jeszcze niedawno przekonywał, że w tym wyœcigu jest za dużo przegranych i tylko jeden zwycięzca, ale ten argument stał się nieaktualny. Dziœ chodzi o niepewnoœć, w jakim œwiecie odbywać się będzie kolejne głosowanie, czy igrzyska będš jeszcze wtedy chodliwym towarem.

To nieprawda, że ich pozycję podkopał jedynie ekonomiczny kryzys, igrzyska i cały sport też majš sporo na sumieniu. Ich wiarygodnoœć maleje przez doping, w skutecznš walkę z tš plagš już mało kto wierzy, sprzyjajš temu kolejne rewelacje dowodzšce niekonsekwencji dopingowych łapaczy na czele ze Œwiatowš Agencjš Antydopingowš (WADA).

Astronomiczne koszty igrzysk obudziły czujnoœć, do wszystkich dotarło, że ulubiona zabawka telewizji i sponsorów finansowana jest w dużym stopniu z kieszeni podatników. W krajach rzšdzonych demokratycznie, tam gdzie sš wolne media i obywatelskie społeczeństwo, powiedziano doœć. Na placu boju pozostali tylko najbogatsi, tacy jak Paryż i Los Angeles oraz dyktatorzy, którzy kosztów liczyć nie muszš. Wszędzie tam, gdzie odbyło się referendum, obywatele miast-kandydatów powiedzieli „nie". Nawet upokorzony wieloma porażkami w olimpijskim wyœcigu Paryż bał się wprost zapytać mieszkańców o zdanie.

W tej sytuacji coraz więcej zwolenników ma pomysł, by MKOl, właœciciel olimpijskiego spektaklu, zarabiajšcy na nim miliardy dolarów, poczuł się w większym stopniu odpowiedzialny za igrzyska, stał się także ich współorganizatorem. Dotychczas troska MKOl wyrażała się tym, że do miasta-gospodarza wysyłano kontrolerów, a olimpijski koncern na wszystkie niepokojšce sygnały reagował identycznie – pokazywał palcem na organizatorów.

Reformy Bacha zmierzajšce do obniżenia kosztów igrzysk to krok w dobrš stronę, ale musi to być wspólna troska i wspólna odpowiedzialnoœć (także finansowa) MKOl i gospodarza.

Krezusi z Lozanny, powinni wyraŸniej poczuć, że dotychczasowy model się wyczerpał. Wybór gospodarza dwóch igrzysk w jednym głosowaniu to chowanie głowy w piasek, dyktowana strachem chęć zapewnienia sobie spokojnego snu na kilka lat.

Jeszcze niedawno pytanie, czy możliwy jest œwiat bez igrzysk, wydawało się absurdalne. Dziœ już takie nie jest. Los Angeles i Paryż grajš z rozpędu, dalej widać ciemnoœć. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL