Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sport

Legia Warszawa - Ajax Amsterdam. Szczepłek: Do przerwy 0:0

Fotorzepa, Waldemar Kompała
Bezbramkowy remis w fazie pucharowej to nieco zmniejszone szanse w rewanżu. Legia rozegrała jednak bardzo dobry mecz i za tydzień w Amsterdamie wcale nie stoi na straconej pozycji. To co widzieliœmy na Łazienkowskiej stanowiło potwierdzenie mało popularnej tezy, że nawet mecze bez bramek mogš stać na dobrym poziomie.

Ajax uważany był za faworyta, bo technika kilku jego zawodników zwłaszcza w formacjach ofensywnych jest rzeczywiœcie imponujšca, Kasper Dolberg strzela bramki w co drugim meczu a Davy Klaassen rzšdzi na boisku jak mało kto w holenderskiej lidze. Przez pierwszy kwadrans widać to było wyraŸnie. Gdyby w 8. minucie Arkadiusz Malarz nie obronił bardzo silnego strzału Klaassena, mogło by być po meczu. Powtórki pokazały, że bramkarz złapał piłkę za liniš i sędzia powinien gola uznać. Gdyby obowišzywała technologia goal line lub system Video Assistant Referees Legia przegrywałaby 0:1.

Ale mniej więcej od tej pory legioniœci się otrzšsnęli i choć Ajaks wypracował jeszcze dwie dobre okazje, a Dolberg zmarnował stuprocentowš, to i Michał Kopczyński miał szansę, która powinna zakończyć się golem. W drugiej połowie gra się wyrównała. Technika Hakima Ziyecha, Amina Younessa czy Bertranda Traore nie na wiele się zdawała. Klaasenowi bardzo skutecznie przeszkadzali œrodkowi pomocnicy Legii, a Dolberg został odcięty od podań.

Teraz to Polacy, przy wyrównanej, czystej, męskiej grze mieli więcej sytuacji. Po silnym doœrodkowaniu Michała Kucharczyka omal nie padł gol samobójczy, a kontratak w wykonaniu Guilherme i Kucharczyka był absolutnie wzorcowy. Gdyby zakończył się bramkš (bramkarz złapał piłkę w ostatniej chwili) pokazywano by jš w całej Europie.

Nie widać było, że Ajax w tym roku rozegrał już pięć meczów ligowych, a Legia tylko jeden. Akcje były płynne, brali w nich udział wszyscy zawodnicy, wszyscy też wytrzymali kondycyjnie. Legia nie miała słabych punktów. Mimo, że nie odniosła zwycięstwa, rozegrała jeden z najlepszych meczów, jakie o tej porze roku zdarzały się polskim klubom. A nie wygrała, bo choć potrafiła zneutralizować wszystkie przewagi Ajaksu, to jednak jeszcze trochę jej brakuje żeby w takich meczach udowodnić swojš wyższoœć.

Jakkolwiek by było, Legia tworzy nowš historię. Jako pierwsza polska drużyna odebrała punkt Realowi, a teraz Ajaksowi. To będzie sukces, jeœli wygra w Amsterdamie. - Po to tam jedziemy - powiedział trener Jacek Magiera.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL