Spór o aborcję

Troje konserwatywnych posłów wyrzuconych z PO

Marek Biernacki
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Posłowie Marek Biernacki, Joanna Fabisiak i Jacek Tomczak zostali wykluczeni ze struktur Platformy Obywatelskiej - powiedział rzecznik prasowy partii Jan Grabiec. To następstwo głosowania przez tę trójkę za odrzuceniem obywatelskiego projektu ustawy aborcyjnej autorstwa komitetu "Ratujmy Kobiety 2017".

Jednomyślną decyzję ws. trójki posłów podjął zarząd PO.

- Zarząd krajowy jednomyślnie podjął dwie decyzje. Po pierwsze, decyzję o wykluczeniu trojga posłów, którzy głosowali sprzecznie z dyscypliną. To Marek Biernacki, Joanna Fabisiak i Jacek Tomczak - powiedział na briefingu prasowym Jan Grabiec.

- W drugim punkcie zarząd podjął jednomyślnie decyzję ws. posłów, którzy nie uczestniczyli we wczorajszym głosowaniu dotyczącym obu projektów. Zarząd krajowy kieruje do prezydium klubu parlamentarnego i kolegium wniosek o ukaranie tych posłów - dodał Grabiec.

Biernacki, Fabisiak i Tomczak głosowali w środę w nocy za odrzuceniem obywatelskiego projektu komitetu "Ratujmy Kobiety 2017", zawierającego propozycję liberalizacji przepisów dotyczących aborcji.

Od oddania głosu przy wniosku o odrzucenie projektu komitetu "Ratujmy Kobiety 2017" wstrzymali się "nieobecni" posłowie Platformy: Paweł Arndt, Joanna Augustynowska, Paweł Bańkowski, Alicja Chybicka, Krzysztof Gadowski, Kinga Gajewska, Elżbieta Gelert, Tomasz Głogowski, Włodzimierz Karpiński, Leszek Korzeniowski, Roman Kosecki, Wojciech Król, Stanisław Lamczyk, Antoni Mężydło, Czesław Mroczek, Arkadiusz Myrcha, Włodzimierz Nykiel, Sławomir Piechota, Teresa Piotrowska, Kazimierz Plocke, Grzegorz Raniewicz, Ireneusz Raś, Halina Rozpondek, Dorota Rutkowska, Bogusław Sonik, Bożena Szydłowska, Wojciech Wilk, Marian Zembala i Wojciech Ziemniak.

Komentując postawę posłów PO przedstawicielka "Ratujmy Kobiety" Barbara Nowacka powiedziała, że "nie mają oni czego szukać" na demonstracjach opozycji.

Zdaniem Michała Szułdrzyńskiego, zastępcy redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej", Platforma wykluczeniem trójki posłów chce "ratować twarz", ale w ten sposób odcina sobie "konserwatywną kotwicę".

Lider PO Grzegorz Schetyna już wcześniej zapowiadał, że konsekwencje wobec posłów, którzy złamali partyjną dyscyplinę, zostaną wyciągnięte.

W środę obywatelski projekt komitetu "Ratujmy Kobiety 2017", zakładający liberalizację przepisów w sprawie aborcji, został odrzucony w pierwszym czytaniu. Do dalszego procedowania zabrakło dziewięciu poselskich głosów. Za to projekt komitetu #ZatrzymajAborcję", zaostrzający przepisy, trafił do dalszych prac w komisji.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL