Społeczeństwo

Zbiórka na pogrzeb Jana "Yacha" Paszkiewicza

Jan "Yach"Paszkiewicz 1958-2017. Ojciec polskiego teledysku
www.facebook.pl
Pogrzeb Jana "Yacha" Paszkiewicza, ojca polskiego wideoklipu odbędzie się we wtorek.

Przyjaciele i znajomi zorganizowali w sieci zbiórkę pieniędzy na ten cel. Artysta nie był ubezpieczony.

Yach Paszkiewicz zmarł w środę. Miał 59 lat. Ostatnie dni życia spędził w sopockim hospicjum. Chorował na raka.

Jan "Yach" Paszkiewicz urodził się 4 września 1958 roku w Bydgoszczy. Był reżyserem i twórcą Festiwalu Polskich Wideoklipów Yach Film, który organizował wraz z żoną – zmarłą dwa lata temu Magdaleną Kunicką-Paszkiewicz.

Nazywany był ojcem polskich teledysków. Nakręcił ich ponad 400 m.in dla takich artystów jak: De Mono, Kult, Kazik Staszewski, Apteka, Maciej Maleńczuk, Wojciech Waglewski, Golden Life, Hey, Budka Suflera, Big Day, Formacja Nieżywych Schabuff czy Bielizna, Big Cyc, Czarno-Czarni oraz Majka Jeżowska.

Oprawiał plastycznie pierwsze wydania Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Był członkiem Akademii Fonograficznej ZPAV.

- Gdyby nie teledyski Yacha, to być może historia współczesnego polskiego rocka po 1990 r. wyglądałaby zupełnie inaczej. Przecież tak naprawdę np. najlepsze teledyski Kazika Staszewskiego i Kultu były autorstwa Yacha – mówiła Beata Dunajewska, która współpracowała z artystą oraz jego nieżyjącą żoną Magdaleną Kunicką-Paszkiewicz w latach 90.

Paszkiewicz był absolwentem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Był współtwórcą Yach Film, prezentującego polskie wideoklipy. Imprezę organizowano w Bydgoszczy, Gdańsku, a ostatnia 26. edycja odbyła się kilka dni temu w Opolu. To był pierwszy festiwal w tym mieście i pierwszy bez jego twórcy.

Msza pogrzebowa Yacha Paszkiewicza odbędzie się we wtorek 19 grudnia o 12 w kościele św. Jana w Gdańsku. O 14 kondukt żałobny przejdzie na cmentarz Łostowice, gdzie spocznie trumna z ciałem artysty.

Jego przyjaciele proszą w sieci o pomoc finansową. Tłumaczą, że artysta nigdy nie związał się formalnie z żadną instytucją, ani nie pracował na etacie, dlatego zorganizowanie pogrzebu wymaga pomocy.

- Priorytetem są teraz pieniądze na pogrzeb. Za nadwyżkę zrobimy Yachowi pomnik - napisali na Facebooku.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL