Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Żona Mackiewicza dziękuje Revol

Ostatnie wspólne zdjęcie Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol
Facebook
Anna Solska podziękowała francuskiej alpinistce Elisabeth Revol za podjęcie walki o uratowanie jej męża i pozostanie przy nim tak długo, jak tylko było to możliwe.

Jej podziękowania zamieszczone na profilu himalaisty na Facebooku skierowane też zostały do innych osób zaangażowanych w akcję ratunkowš.

- Chciałabym wyrazić mojš głębokš wdzięcznoœć Elisabeth Revol za pozostanie przy Tomku tak długo jak tylko było to możliwe, za sprowadzenie Go tak nisko jak to było możliwe, za podjęcie natychmiast walki o uratowanie Go, za słowa pocieszenia dla mnie, które w tak dramatycznej sytuacji zarówno dla Tomka i dla niej samej była w stanie skierować do mnie, aby przekazać mi, że robi dla Niego wszystko, aby mu pomóc – napisała Anna Solska, żona Tomasza Mackiewicza.

Jej zdaniem Revol zrobiła dla Tomka wszystko, co było w jej mocy do tego momentu, w którym musiała kontynuować walkę o ocalenie także swojego życia. - Nie jesteœmy w stanie wyobrazić sobie dramatyzmu sytuacji, w jakiej się znalazła, ani moralnego tragicznego wyboru, jakiego musiała dokonać. Nie mamy prawa oceniać. Jestem całym sercem z niš, aby wracała do zdrowia. Dziękuję za jej Miłoœć przekazywanš Tomka dzieciom, za jej wolę wsparcia dzieci i rodziny Tomka. Eli, dziękuję Ci – napisała Anna Solska.

Podziękowania skierowała też do zespołu ratowniczego, który ocalił życie Elisabeth Revol i pospieszył na ratunek Tomkowi.

- Na pewno nie jestem w stanie wymienić wszystkich zaangażowanych osób, które zrobiły wszystko, co w ich mocy, żeby uratować życie Tomka. Dziękuję Wszystkim tym, którzy podjęli działania na rzecz pomocy rodzinie, a także tych, którzy pomagajš mnie i dzieciom i wspierajš nas w tym tragicznym momencie mojego i ich życia – napisała żona himalaisty.

Dziękowała też rzšdowi Rzeczypospolitej Polskiej za zrefundowanie kosztów akcji ratunkowej z użyciem helikopterów, konsulowi RP w Pakistanie oraz Zbigniewowi Wyszomirskiemu, radcy ambasady RP w Islamabadzie, który po zaalarmowaniu przez niš konsulatu, podjšł tak szybko jak to możliwe działania we współpracy ze stronš pakistańskš, aby ruszyć z akcjš ratunkowš i wysłać helikoptery po ekipę ratunkowš pod K2.

Ciepłe słowa skierowała też do Michela Nehmé, konsula Republiki Francuskiej w Pakistanie. Specjalne podziękowania napisała też do ekipy spod K2: kierownika wyprawy Krzysztofa Wielickiego, Adama Bieleckiego, Denisa Urubko, Piotra Tomali i Jarosława Botora za brawurowš akcję na górze.

- Adam, Denis... chłopaki. Poœpieszyliœcie z pomocš najszybciej jak to było możliwe dajšc z siebie wszystko. Należy się Wam ogromny podziw i szacunek. Podczas akcji ratunkowej, a także wszelkich poprzedzajšcych akcję na górze działań wydarzyło się coœ niemal niemożliwego – napisała Anna Solska.

Dodała, że nie jest w stanie wymienić wszystkich. - Wybaczcie mi, ale wiecie, że z wielkš wdzięcznoœciš o Was myœlę. Wszystkim moim Bliskim i przyjaciołom w Polsce, którzy mi pomagajš i wspierajš mnie. Wszystkim osobom, które od pierwszych chwil ratowały Tomka i Elisabeth. Za solidarnoœć i serce dla Niego. Za wpłaty. Dobro, które wraca do Tomka jest nie do opisania. Ocaliliœmy życie Eli to jest wielkie szczęœcie – uważa żona himalaisty.

Podkreœliła, że je wdzięcznoœć za pomoc w ratowaniu Tomka i Elisabeth, za wsparcie dla dzieci, jest bezgraniczna.

- Dobro, którym on emanował i którym obdarzał wraca i wróci do wszystkich, którzy pomocy będš potrzebować. Na pewno tego by chciał – twierdzi Anna Solska.

Napisała też, że choć jest w głębokiej rozpaczy z powodu utraty męża Tomasza  to jest szczęœliwa, że Elisabeth Revol ocalała, a akcja ratunkowa z pomocš tylu ludzi w niš zaangażowanych uratowała jej życie.

- Dziękuję za pamięć o Tomku, który pozostanie na zawsze w historii Nanga Parbat i całego œwiata. Dziękuję w imieniu Rodziny, Bliskich i Przyjaciół Tomka i moich – zakończyła swój wpis Anna Solska.

Tomasz Mackiewicz i Elisabeth Revol zdobyli szczyt Nanga Parbat (8126 m) 25 stycznia. Kłopoty himalaistów zaczęły się podczas schodzenia z niego.

Stan zdrowia polskiego himalaisty gwałtownie się pogorszył. Para nie zdołała wrócić do obozu czwartego i nocowała w szczelinie na 7400 m.

Zejœcie odbywało się dzięki pomocy Elisabeth. Noc z czwartku na pištek (25/26 stycznia) spędzili schowani w szczelinie lodowej na wysokoœci około 7400 m (temperatura spadła do minus 50 stopni Celsjusza).

Następnego dnia Eli docišgnęła Tomka do obozu czwartego na 7200 m, a wieczorem ruszyła w dół, pozostawiajšc Mackiewicza w agonalnym stanie. Francuzkę uratowali polscy himalaiœci z narodowej wyprawy na K2. Tomasz Mackiewicz został na zawsze na Nanga Parbat.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL