Społeczeństwo

Wilk we wnykach. Uratowali go leśnicy

Wilk wpadł we wnyki między Bieszkowem a Kierzem Niedźwiedzim.
Lasy Państwowe
We wnyki zastawione w lesie między Bieszkowem a Kierzem Niedźwiedzim, na granicy województw świętokrzyskiego i mazowieckiego złapał się w dwuletni basior, samiec wilka.

Uratowała go straż leśna i policja. Oprócz drobnych otarć, zwierzę nie odniosło obrażeń.

Strażnicy leśni z Nadleśnictwa Skarżysko, po otrzymanej od policji z Szydłowca informacji o wilku złapanym we wnyki, pojechali na miejsce.

Gdy potwierdziła się informacja o uwięzionym basiorze, leśnicy zawiadomili także lekarza weterynarii, a także prof. Romana Gulę i Artura Milanowskiego, leśnika z sąsiedniego nadleśnictwa pasjonującego się wilkami, którzy zajmują się badaniem tego gatunku na terenie województwa świętokrzyskiego oraz jego bliskich okolicach.

Wilka udało się szybko uwolnić. - Oprócz drobnych otarć, zwierzę nie odniosło żadnych ran i kontuzji – podają Lasy Państwowe.

Obserwacje wilków w tych okolicach trwają już od kilku lat. Z roku na rok wielkość populacji ulega zwiększeniu.

Wilki w Puszczy Świętokrzyskiej zostały wytępione w latach 50. ubiegłego wieku. Powróciły na te tereny po ponad 50 latach, w 2005 roku, a ich populacja stopniowo rosła. Według GUS, w 2016 roku w województwie świętokrzyskim było 15 osobników.

W całej Polsce w 2016 roku było ponad 2,1 tys. wilków, o około 650 więcej niż w 2015 roku. Największa populacja występuje w lasach Podkarpacia - 732 sztuki.

W naszym kraju wilki są objęte ochroną ścisłą. Dopuszczalne są jedynie odstrzały osobników niebezpiecznych lub atakujących stada, po zgodzie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL