Społeczeństwo

Tajlandia: Jaskinia, w której utknęli chłopcy, zmieni się w muzeum

AFP
Kompleks jaskiń Tham Luang, w którym przez 17 dni przebywali młodzi piłkarze z drużyny Dzikie dziki i ich trener, którzy nie mogli wydostać się z jaskini z powodu zalania jej przez intensywne, monsunowe opady, ma stać się muzeum, w którym opowiedziana zostanie historia zakończonej sukcesem akcji ratunkowej - informuje Reuters.

We wtorek zakończyła się akcja ratunkowa w czasie której, po kilkunastu dniach, udało się bezpiecznie wyprowadzić z jaskini wszystkich uwięzionych w niej chłopców i ich trenera. Stan młodych piłkarzy Dzikich dzików jest dobry.

- Ten obszar zostanie żywym muzeum, w którym pokażemy jak przebiegała operacja (ratunkowa) - powiedział kierujący misją ratunkową Narongsak Osottanakorn. Zapowiedział również, że muzeum to "stanie się kolejną, dużą atrakcją turystyczną w Tajlandii".

Przedstawiciele władz Tajlandii przyznają, że obserwowana przez cały świat akcja ratunkowa sprawiła, że miejsce to zaistniało w powszechnej świadomości i może przekształcić się w cel wyjazdów turystycznych.

Premier Tajlandii Prayuth Chan-ocha zaznaczył jednak, że przed stworzeniem muzeum trzeba będzie zadbać o bezpieczeństwo turystów tworząc warunki do bezpiecznego zwiedzania zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz jaskini.

Kompleks jaskiń Tham Luang, jak twierdzą lokalni mieszkańcy, często jest zalewany przez intensywne deszcze.

Od czwartku wejście do jaskini jest zabronione. Na razie nie wiadomo na jak długo.

Pełna nazwa kompleksu jaskiń Tham Luang to "Tham Luang Nang Non" czyli "jaskinia leżącej kobiety". Legenda głosi, że w przeszłości schroniła się w niej piękna księżniczka, która zakochała się w chłopaku z gminu. Jej ojciec wysłał za nią żołnierzy, którzy zabili kochanka księżniczki, a ona, z żalu, popełniła samobójstwo.

Wzgórza otaczające jaskinie mają mieć tworzyć kształt podobny do leżącej księżniczki.

Źródło: Reuters

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL