Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Społeczeństwo

Tinder oskarżany o dyskryminację osób transseksualnych

adobestock
Tahlia René Grant, specjalistka ds. zdrowia publicznego na Uniwersytecie w Austin w Teksasie twierdzi, że z powodu bycia osobą transseksualną została zablokowana w popularnej aplikacji randkowej Tinder.

Tahlia René Grant o tym, że jej profil został usunięty z aplikacji, dowiedziała się dwa dni temu. Tinder oświadczył, że kobieta "w jakiś sposób naruszyła Warunki korzystania z usługi lub Wytyczne dla społeczności".

Tahlia twierdzi, że nic takiego nie zrobiła. "Wszyscy wiemy, że dzieje się tak dlatego, iż mężczyźni masowo zgłaszają mnie jako osobę trans" - napisała na Twitterze. Jej zdaniem profil został usunięty ze względu na liczne raporty użytkowników płci męskiej, którzy "mają problem" z jej tożsamością seksualną.

W listopadzie Tinder wprowadził nowe funkcje w aplikacji, aby promować poczucie przynależności do płci. W swoim oświadczeniu ten portal społecznościowy napisał: "Od dzisiaj możesz wyrazić swoją prawdziwą osobowość na Tinderze, bez względu na to, z jaką płcią się identyfikujesz". Zaznaczono, że pracownicy Tindera zostali przeszkoleni w zakresie wyzwań, przed jakimi stoją członkowie społeczności transpłciowych.

Tinder był już wcześniej oskarżany o dyskryminację osób transpłciowych. Firma konsekwentnie zaprzeczała zarzutom.

"Jeśli wystarczająco duża liczba użytkowników Tindera zgłosi pojedynczy profil, konto zostania automatycznie zablokowane za złamanie wytycznych dla społeczności. Kobiety transpłciowe są na to najbardziej narażone. Na nieszczęście dla nich Tinder nie przewiduje dalszej kontroli takich spraw - i nie ma procedury odwoławczej" - zwraca uwagę w swoim komentarzu Taylor Henderson z magazynu "Pride".

Źródło: rp.pl/ Independent

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL