Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Odszkodowanie za atak krokodyla i inne nietypowe roszczenia

Pixabay
Odszkodowanie za niedopałek papierosa w mrożonce, atak krokodyla w basenie hotelowym, zgubione w lesie œwinie – to przykłady nietypowych roszczeń z jakimi stykajš się firmy ubezpieczeniowe.

Zakłady ubezpieczeniowe oprócz zwykłych zgłoszeń szkód ubezpieczeniowych miewajš do czynienia z bardzo nietypowymi roszczeniami. 

Na przykład AXA Art wypłaciła odszkodowanie za zniszczone dzieło prezentowane na wystawie sztuki nowoczesnej, gdzie jednym z eksponatów była miska z deszczówkš. Walorów instalacji nie doceniła jednak pani sprzštaczka, która wodę wylała a miskę starannie wyczyœciła. Autor zgłosił roszczenie za zniszczone dzieło sztuki i ubezpieczyciel odszkodowanie wypłacił.

Jak powiedziała PAP rzeczniczka AXA w Polsce Aleksandra Leszczyńska jedna z najdziwniejszych szkód, z jakimi zetknšł się ubezpieczyciel, miała miejsce kilka lat temu w Nowym Jorku. 

"Podczas wyburzania starego budynku przeznaczonego do rozbiórki, operator rozbijarki nadał zbyt mocny pęd kuli wyburzeniowej, wskutek czego przeleciała ona przez okno salonu w apartamencie położonym w budynku naprzeciwko i uszkodziła wiszšcy na œcianie obraz Giorgio de Chirico pozostawiajšc w nim ogromnš dziurę. Obraz został poddany renowacji, jednak nie zdołano przywrócić mu stanu sprzed szkody. Wartoœć szkody oszacowano łšcznie na 400 tys. euro. Paradoksalnie, mimo że skutki szkody sš nadal widoczne, ten incydent tak rozsławił obraz, że jego wartoœć rynkowa wzrosła" - powiedziała. 

Do AXA Art zgłoszono też szkodę z wystawy Polish-Polish, British-British. W czasie transportu zniszczeniu uległa woskowa rzeŸba mężczyzny. Zniszczone zostały genitalia. Ubezpieczyciel wypłacił odszkodowanie. 

Wœród nietypowych roszczeń dotyczšcych szkód osobowych Ergo Hestia podaje przykład pewnego wypadku na motorowerze. "Jechały na nim trzy osoby, właœciciel siedział w œrodku, a pojazd prowadził jeden z braci bliŸniaków. Roszczenia zgłosili wszyscy trzej. Właœciciel twierdził, że prowadził jeden z braci, ale nie wie który, bo ich nie rozróżnia, a bracia konsekwentnie zeznawali, że to ten drugi" - powiedział rzecznik Ergo Hestia Arkadiusz Bruliński. 

Innym zaskakujšcym przypadkiem była sprawa niedopałka papierosa, znalezionego w mrożonych warzywach. Ubezpieczyciel otrzymał roszczenie o "rozstrój zdrowia męża, który niedopałek nadgryzł oraz o dobra osobiste żony, która kolację szykowała". W innym przypadku poszkodowany przyszedł zawrzeć umowę ubezpieczenia do znajomego agenta. Agent witajšc się na tzw. „misia” złamał mu żebra. 

Do Ergo Hestii zwróciła się z roszczeniem pewna nastolatka, która postanowiła uciec z zakładu poprawczego zsuwajšc się po własnoręcznie przygotowanej linie z przeœcieradeł. "W trakcie schodzenia złapał jš skurcz w nodze, puœciła „linę” i spadła na ziemię. W efekcie pozwała zakład poprawczy z… OC jego działalnoœci" - poinformował Bruliński. "Nietypowym zgłoszeniem było też roszczenie dotyczšce potršcenia pieszego. Jednym z urazów było m. in. obtarte kolano. Poszkodowany wniósł roszczenie o zwrot kosztów zakupu dwóch litrów spirytusu, którego miał używać do przemywania" - dodał Bruliński. 

Nietypowe było też roszczenie z powodu zalania dwóch pięter biurowca z "winy" drona. "Jeden z pracowników naszego ubezpieczonego nieumyœlnie uruchomił panel sterujšcy bezzałogowym statkiem latajšcym, który wznoszšc się uszkodził tryskacz instalacji przeciwpożarowej i spowodował zalanie dwóch pięter biurowca" - wyjaœnił Bruliński. 

PZU z kolei przytacza przykład klienta, który zgłosił szkodę z OC notariusza informujšc, że notariusz dopuœcił się fałszerstwa aktu notarialnego, ponieważ kupiony przez niego dom nie istnieje. 

"Pracownicy PZU w ramach obsługi zgłoszonej szkody udali się pod wymieniony w akcie notarialnym adres i stwierdzili, że dom istnieje. O powyższym fakcie poinformowano zgłaszajšcego szkodę, ale ten nie wierzył i poprosił o wspólne oględziny. Sprawa w trakcie oględzin się wyjaœniła i nabywca mógł się wprowadzić do nowego domu. Nabywcš był Polak mieszkajšcy na stałe w USA, a dom kupował bez wczeœniejszego obejrzenia" - wyjaœniła Agnieszka Rosa z biura prasowego PZU. 

Dziwne przypadki zdarzajš się też rodakom na wakacjach. Towarzystwo Ubezpieczeń Europa otrzymało zgłoszenie od Polaka spędzajšcego urlop w RPA. "Grupa Polaków wypoczywała tam w 4 gwiazdkowym hotelu, którego teren graniczył z parkiem narodowym. Wieczorem, ok. godziny 21.00, turyœci postanowili skorzystać z basenu na terenie hotelu" - poinformował ubezpieczyciel. "Zignorowali tabliczki zabraniajšce kšpieli po godzinie 20.00. Podczas kšpieli zaatakował ich krokodyl, który znalazł sposób, żeby pokonać zabezpieczenia hotelowe i pływał sobie w tym samym basenie. Jeden z mężczyzn trafił do szpitala z obrażeniami twarzy, głowy i ręki". 

Ergo Hestia zaznaczyła, że jeżeli chodzi o nietypowe szkody z OC w życiu prywatnym, to najwięcej zdarzeń dotyczy posiadaczy zwierzšt. "Oprócz standardowych szkód polegajšcych na poszarpaniu nogawki spodni i drobnych urazów ciała, pogryzieniu mebli, bšdŸ tapet w wynajmowanym mieszkaniu, albo zaatakowaniu przez psa pojazdu należšcego do teœciowej ubezpieczonego, zdarzajš się również przypadki, kiedy to zwierzę samš swojš obecnoœciš powoduje powstanie szkody" - stwierdził Bruliński. "Kiedyœ otrzymaliœmy zgłoszenie szkody osobowej, w której to poszkodowany potknšł się o krawężnik, ponieważ przestraszył się kota, który przeszedł przed nim przez chodnik" - dodał. 

Rzecznik Ergo Hestia zaznaczył, że w mijajšcym roku największe wrażenie na ubezpieczycielu zrobiło oœwiadczenie poszkodowanego, który swojego martwego psa pogryzionego przez psa ubezpieczonego postanowił zatrzymać do czasu oględzin w domowej zamrażarce". 

W innym przypadku właœciciel suki zażšdał odszkodowania za sterylizację pupilki. "W wyniku błędu lekarza, popełnionego w trakcie operacji, zwierzę ostatecznie jednak oszczeniło się" - wyjaœnił rzecznik Ergo Hestia. "Roszczenie dotyczyło m.in. kosztów utrzymywania i wyżywienia suki oraz szczeništ plus uszkodzonego przez psy (inne niż pies poszkodowanej) ogrodzenia i drzwi do domu poszkodowanej, co wynikało z ich 'potrzeby' dostania się do suki w czasie rui". 

Do Link4 z kolei zgłoszono szkodę z ubezpieczenia OC. "W wypadku uczestniczył pojazd przewożšcy żywš trzodę chlewnš. W wyniku uszkodzenia naczepy zwierzęta rozbiegły się po lesie. Ponieważ ich nie znaleziono ubezpieczyciel musiał wypłacić odszkodowanie sięgajšce 12,6 tys. zł.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL