Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Służby mundurowe

Paweł Soloch: Nowi generałowie po Macierewiczu

Paweł Soloch
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Już w tym roku szef Sztabu Generalnego WP stanie się realnie pierwszym żołnierzem – zapowiada Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

W czwartek prezydent Andrzej Duda wręczy nominacje generalskie dla 14 oficerów. Awansowani zostanš m.in. szef Sztabu Generalnego WP Leszek Surawski, a także Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych Jarosław Mika i Dowódca Operacyjny SZ Sławomir Wojciechowski.

W cišgu trzech lat zostanie wprowadzony nowy system kierowania i dowodzenia SKiD) Siłami Zbrojnymi. Zmiany obejmš kilka tysięcy żołnierzy i będš wprowadzane stopniowo.

Rz: - Przez kilka miesięcy trwał impas pomiędzy MON a Pałacem Prezydenckim w sprawie awansów generalskich. Wystarczyło zdymisjonować ministra Antoniego Macierewicza i sprawa błyskawicznie ruszyła z miejsca.

Paweł Soloch, szef BBN: - Z formalnego punktu widzenia o awanse generalskie wnioskuje minister obrony, a wyraża na nie zgodę prezydent. W rzeczywistoœci jednak zanim wpłynie wspólny wniosek, kandydatury sš wczeœniej uzgadniane. I tak też było wczeœniej.

Równolegle uważaliœmy, że w przypadku wniosków, które dotyczyły wyższych stanowisk generalskich, awanse powinny nastšpić w ramach uzgodnień w sprawie nowego systemu kierowania i dowodzenia (SKID). W tej kwestii przyspieszenie nastšpiło po objęciu stanowiska ministra przez Mariusza Błaszczaka. M.in. dlatego czwartš gwiazdkę generalskš otrzyma szef Sztabu Generalnego WP gen. broni Leszek Surawski, co będzie wyrazem podkreœlenia jego pierwszoplanowanej roli w Siłach Zbrojnych.

Rz: Argumentem za wstrzymaniem awansów w sierpniu i listopadzie poprzedniego roku rzeczywiœcie był brak uzgodnień nowego systemu kierowania i dowodzenia. Dzisiaj jednak cišgle tej koncepcji nie mamy.

- Dyskusja wokół reformy SKiD była tylko jednym z czynników braku awansów. Drugim powodem opóŸnienia były pewne trudnoœci z uzyskaniem przez Prezydenta pełnych informacji dotyczšcych kandydatów ze strony MON.

Jeżeli chodzi o SKiD, dzisiaj sytuacja jest na tyle odmienna, że działa wspólny zespół MON i BBN, który pracuje nad reformš. Nowy model kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi zakłada przede wszystkim wzmocnienie szefa Sztabu Generalnego. Obecnie prowadzone sš dyskusje, aby otrzymał on odpowiednie narzędzia prawne. Rozmawiamy o tym, w jakich etapach reforma powinna zostać wprowadzana, czy jak weryfikować niektóre rozwišzania przedstawiane przez BBN i MON. Pewne zmiany chcemy wprowadzić już wkrótce.

Rz: - Kiedy byłoby to możliwe?

- Kluczowe sš uzgodnienia, które zapadnš między prezydentem a ministrem obrony. Mam nadzieję, że to nastšpi jeszcze przed wakacjami, a w niektórych wymiarach nawet szybciej.

Rz: Czy to oznacza, że elementy nowego systemu kierowania i dowodzenia mogłyby być wprowadzone jeszcze w tym roku? To wydaje się nierealne.

- Nowy system będzie wprowadzany stopniowo i racjonalnie, chcemy też, aby został rozpisany na etapy. Powinniœmy unikać nagłych zmian, które groziłyby zdestabilizowaniem struktury dowodzenia. Nie można zapominać, że zmiana obejmie nawet kilka tysięcy żołnierzy. Pełnš zdolnoœć do działania nowa struktura powinna osišgnšć w cišgu około 3 lat.

Rz: Czy jest możliwe, że ten nowy system będzie obowišzywał od 1 stycznia 2020 r.?

- Jeżeli zespół MON i BBN będzie pracował w obecnym tempie, zostanie przygotowany oraz uzgodniony scenariusz wprowadzania stopniowych zmian oraz zapadnš decyzje, jest to możliwe.

Rz: - Jakie wymierne straty dla funkcjonowania armii spowodował brak awansów generalskich przez ostatnich kilka miesięcy?

- Oceniajšc relacje z poprzednim kierownictwem MON, nie można zapominać, że wspólnie przeprowadziliœmy też wiele potrzebnych działań. Np. rozpoczęliœmy budowę Wojsk Obrony Terytorialnej, zwiększyliœmy wydatki na obronę narodowš, zwiększyliœmy obecnoœci wojsk amerykańskich w Polsce, doprowadzono też do decydujšcej fazy rozmowy w sprawie realizacji programu obrony powietrznej „Wisła", które najpewniej niebawem zostanš sfinalizowane. Pomimo pewnych napięć, w wielu obszarach współpraca się rozwijała.

Jednak dzisiejsze awanse generalskie to też krok na drodze do rozwišzania w Siłach Zbrojnych problemu zwišzanego z częstym brakiem tożsamoœci stopnia wojskowego oficera z zajmowanym przez niego stanowiskiem. Dotyczy to przede wszystkim stanowisk dowódczych. Dlatego też większoœć z dzisiejszych nominacji generalskich dotyczy właœnie tych stanowisk.

Rz: Czyli armia nie miała odpowiedniej iloœci oficerów o odpowiedniej randze, na odpowiednich stanowiskach?

- Tak. Przy zastrzeżeniu jednak, że oficerowie na najwyższych stanowiskach powinny spełniać odpowiednie wymagania.

Rz: Niepokoiła Pana sytuacja, gdy kursy generalskie można było zaliczyć w czasie kilkumiesięcznych zajęć weekendowych?

- „Kariery napoleońskie" zdarzały się i zdarzajš się najczęœciej w warunkach bojowych. Jednak Amerykanie, którzy prowadzš działania wojenne w różnych regionach œwiata od czasów zakończenia II wojny œwiatowej, zakładajš, że aby zostać generałem trzeba zdobywać doœwiadczenie dowódcze 20 – 25 lat. Najlepszymi dowódcami, a póŸniej sztabowcami sš ludzie, którzy byli odpowiedzialni za duże jednostki wojskowe, w naszych warunkach mówimy o brygadzie i dywizji.

Rz: Zatem powinniœmy wrócić do pewnego – zachwianego przez ministra Macierewicza, porzšdku, czyli stopniowego, mozolnego i powolnego kształcenia kadr dowódczych?

- Jestem zwolennikiem konsekwentnie realizowanego cyklu kształcenia i doskonalenia dowódcy. Żołnierze powinni wiedzieć jakie sš zasady i wymagania zwišzane z awansem. Lekarz nawet najzdolniejszy zaraz po studiach nie przeprowadzi od razu operacji na sercu.

Rz: Czy dobrze odczytuję, pana oczekiwania wobec resortu obrony, aby awanse następowały nie w sposób gwałtowny, jak to miało miejsce za Macierewicza?

- Każdy przypadek który miał miejsce w poprzednich miesišcach był inny. Przypomnę, że za rzšdów PO-PSL latami zwlekano z awansami oficerów zajmujšcych stanowiska, do których przypisane były wyższe stopnie. Najlepszym modelem jest taki, dzięki któremu osoby, które sš przygotowywane do najwyższych stanowisk w wojsku wiedzš o tym z pewnym wyprzedzeniem i przygotowujš się do ich objęcia. Pracujemy nad tym wspólnie z MON. Proces rozwoju zawodowego powinien być planowy. Zdecydowanie jestem za tym, aby œcieżka kariery wojskowej była jasna, kadra wojskowa była odmładzana, ale oczywiœcie posiadała odpowiednie doœwiadczenie. Przyszły generał powinien mieć doœwiadczenie dowódcze oraz sztabowe, jak również być na misjach i posiadać umiejętnoœć współpracy z sojusznikami.

Rz: - Cišgle zawieszona jest sprawa gen. Jarosława Kraszewskiego, najbliższego doradcy wojskowego prezydenta, któremu SKW odebrało dostęp do informacji niejawnych. Jakie oczekiwania w tej sprawie sš ze strony BBN?

- Liczymy, że wkrótce zostanie podjęta decyzja w sprawie generała. Zgodnie z procedurami premier ma czas na rozstrzygnięcie tej sprawy do końca marca.

Rz: - Prezydent ma zaufanie do generała?

- Dopóki nie zostanš mu przedstawione fakty, które podważałyby to zaufanie, nie zmienia swojego stanowiska - ma do niego zaufanie.

Rz: - Izrael wycofał dla Pana zaproszenie do wizyty w tym kraju, z powodu perturbacji wokół nowelizacji ustawy o IPN. Czy sprawy historyczne przesłoniły, wydaje się zawsze pragmatyczne spojrzenie na bezpieczeństwo, przez stronę izraelskš?

- Jestem przekonany, że napięcie, które powstało w zwišzku z nowelizacjš ustawy o IPN, po wyjaœnieniu kwestii spornych zwišzanych z historiš, doprowadzi do złagodzenia sporu na poziomie emocjonalnym. Wspólne strategiczne interesy w sprawach bezpieczeństwa, które ma Izrael i Polska sš na tyle istotne, że ten dialog będzie kontynuowany. Łšczy nas wspólna wizja ładu i porzšdku międzynarodowego opartego na rzšdach prawa, oraz wspólna percepcja zagrożeń.

Rz: - Czy spór wokół tej ustawy ma wpływ na nasze kontakty wojskowe z USA?

- Nie zauważamy w tym zakresie nic niepokojšcego. Stany Zjednoczone sš od lat naszym stabilnym sojusznikiem i kluczowym gwarantem bezpieczeństwa globalnego oraz Europy.

Rz: - Eksperci BBN obserwujš œrodowisko bezpieczeństwa cybernetycznego. Czy w ostatnim czasie zauważyli szczególnš aktywnoœć œrodowisk prorosyjskich, którzy mogš wykorzystywać sytuację zwišzanš z nowelizacjš ustawy o IPN do działań zaostrzajšcy spór na linii Polska – Izrael, lub Polska – Ukraina?

- Obserwujemy rosyjskš aktywnoœć – w agresywnym tego słowa znaczeniu – w przestrzeni mediów elektronicznych. A pogorszanie relacji Polski z Izraelem, czy Ukrainš bez wštpienia jest Rosji na rękę.

Rz: - BBN przygotowuje założenia nowej strategii bezpieczeństwa. Jakie będzie miała znaczenie ten dokument dla funkcjonowania sił zbrojnych?

- Samš Strategię przygotuje rzšd a zatwierdza Prezydent. Zakładamy, że do wakacji przygotujemy w BBN rekomendacje do Strategii. Zależałoby nam, aby powstała ona szybko i w tej kwestii pozostajemy w bliskim kontakcie z innymi instytucjami, a zwłaszcza z resortem obrony.

Strategia jest najważniejszym dokumentem w państwie dotyczšcym bezpieczeństwa, w tym obronnoœci. Jej zapisy m.in. determinujš treœć głównych dokumentów bezpoœrednio zwišzanych z funkcjonowaniem Sił Zbrojnych, jak Polityczno-Strategiczna Dyrektywa Obronna czy Główne kierunki rozwoju Sił Zbrojnych RP oraz ich przygotowań do obrony państwa.

Rz: - Strategia może być gotowa na 11 listopada?

- To byłaby piękna, symboliczna data na podpisanie takiego dokumentu, ale dzisiaj nie kierujemy się tym założeniem. Najważniejsze powinno być, to aby Strategia powstała w ramach szerokiego konsensusu instytucji państwowych oraz decydentów politycznych.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL