Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Służby mundurowe

MON po pobiciu żołnierza USA: Nie ma antyamerykanizmu

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Ministerstwo Obrony Narodowej i Żandarmeria Wojskowa będą dokładały wszelkich starań, by zabezpieczyć pobyt amerykańskich żołnierzy i sojuszników na terenie Polski - powiedział wiceminister obrony narodowej Tomasz Szatkowski.

Wiceminister odniósł się w ten sposób do incydentu, do jakiego doszło w weekend w Giżycku (Warmińsko-mazurskie), gdzie brutalnie pobito i obrabowano amerykańskiego żołnierza oraz pobito pracownika cywilnego armii USA. Żołnierz doznał poważnych obrażeń, przewieziono go do szpitala w Niemczech. Policja zatrzymała podejrzanych o napad dwóch młodych mieszkańców Giżycka. Obaj trafili do aresztu.

Wiceminister Szatkowski, który brał udział w Braniewie w pożegnaniu polskich żołnierzy wyjeżdżających na misję na Łotwę, podkreślił, że "pobyt Amerykanów w Polsce, a także towarzyszących im sojuszniczych żołnierzy, przebiega w bardzo dobrej atmosferze". W jego opinii przypadek pobicia Amerykanów jest incydentem. - Będzie prowadzone w tej sprawie śledztwo i konsekwencje będą wyciągane z całą surowością - dodał.

- Polska jest takim krajem szczególnym jeśli chodzi o stosunek do Stanów Zjednoczonych, także do żołnierzy amerykańskich. Zjawisko antyamerykanizmu u nas praktycznie nie występuje. Polska ma bardzo przyjazne nastawienie do Stanów Zjednoczonych, więc w tym sensie żołnierze amerykańscy w Polsce mogą czuć się lepiej niż w jakimkolwiek innym państwie europejskim - dodał wiceminister Szatkowski.

Wiceszef resortu obrony narodowej żegnał w Braniewie żołnierzy 9 Braniewskiej Brygady Kawalerii Pancernej wyjeżdżających na Łotwę, gdzie będą wraz z innymi sojuszniczymi żołnierzami wzmacniać wschodnią flankę NATO. Przypomniał, że wzmocnienie wschodniej flanki sojuszu to decyzja, która została podjęta na szczycie NATO w Warszawie, a "wdrożenie postanowień znacząco wzmocniło sojuszniczą politykę odstraszania i obrony, a przez to nasze własne bezpieczeństwo".

- Decyzje te są wymiernym przykładem sojuszniczej solidarności, która przekłada się na zwiększenie zdolności obronnych całej wschodniej flanki Sojuszu. Każdy z was, żołnierze, będzie realizował misję o wyjątkowym, przełomowym znaczeniu; misję, która udowadnia, że maksyma "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" nigdy dotąd w gronie Sojuszu Północnoatlantyckiego nie była tak aktualna - podkreślił wiceminister Szatkowski. Jak zaznaczył, polscy żołnierze będą służyć razem z żołnierzami łotewskimi, kanadyjskimi, włoskimi, albańskimi, słoweńskimi i hiszpańskimi. Wkrótce dołączą do nich także żołnierze czescy.

- Będziecie stać na straży niepodległości i integralności terytorialnej Łotwy, a przez to wszystkich członków NATO - ocenił wiceszef resortu obrony narodowej. Jak mówił, "agresywna postawa niektórych państw w naszym regionie nadal pozostaje jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla europejskiego i światowego bezpieczeństwa".

- Nasze sojusznicze zaangażowanie na Łotwie pokazuje, że doceniamy wagę tego zagrożenia, które ma żywotni charakter nie tylko dla Polski, ale i dla całej Wspólnoty Euroatlantyckiej. Dzięki waszej służbie potwierdzamy i pokazujemy, że Rzeczpospolita jest gotowa aktywnie włączać się w zapewnienie światowego bezpieczeństwa i pokoju - dodał wiceminister Szatkowski.

Źródło:

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL