Żołnierze wojsk obrony terytorialnej znieważeni w internecie

aktualizacja: 23.06.2017, 17:18
Foto: Fotorzepa, Piotr Guzik

Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz wszczęła dochodzenie w sprawie znieważania żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Zawiadomienie w tej sprawie złożył dowódca tych wojsk gen. Wiesław Kukuła. - Będę do upadłego bronił honoru moich żołnierzy – powiedział generał.

REDAKCJA POLECA

Dowódca "terytorialsów" podał, że przekazał zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa 31 maja, a 9 czerwca śledczy wszczęli dochodzenie. Fakt ten potwierdził PAP w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Michał Dziekański. Dochodzenie prowadzone jest w sprawie znieważania żołnierzy, tj. o czyn z art. 216 Kodeksu karnego, który zagrożony jest karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. Znieważenie miało mieć miejsce na jednym z portali internetowych.

- Jestem żołnierzem i dowódcą. Będę do upadłego bronił honoru podległych mi żołnierzy. To mój obowiązek ale i powinność wobec tych, z którymi służę. Mundur polskiego żołnierza nie może być szkalowany. Żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej jest żołnierzem wojska polskiego – powiedział gen. Kukuła. Dowódca nie chciał podać szczegółów sprawy, przekazał jedynie, że chodzi o wpisy w internecie, gdzie wśród określeń pod adresem "terytorialsów" pojawiło się m.in. słowo "bandyci".

Generał odniósł się także krytycznie do krążących w internecie komentarzy, dotyczących - opublikowanej na łamach "Naszego Dziennika" - wypowiedzi jednego z oficerów wojsk obrony terytorialnej płk. Sławomira Kocanowskiego na temat prowadzenia rozpoznania. Wśród przytoczonych wypowiedzi było m.in. stwierdzenie, że w przyszłości żołnierze OT "będą prowadzili rozpoznanie także w swoim otoczeniu, tam, gdzie, gdzie mieszkają, pracują; będą widzieć, kto przybywa, co robi".

- Zdecydowanie potępiam i przeciwstawiam się próbom przypisania żołnierzom Wojsk Obrony Terytorialnej i temu rodzajowi Sił Zbrojnych haniebnych cech i zadań PRL-owskich formacji aparatu represji. Podobnie jak moi żołnierze, odbieram tego typu opinie i sformułowania jako próbę poderwania zaufania społeczeństwa do żołnierzy wojska polskiego, a w efekcie osłabienie potencjału obronnego państwa – powiedział generał.

- W mojej ocenie, potrzeba potężnych pokładów złej woli i negatywnych intencji, by w kilku wyrwanych z kontekstu zdaniach, dopatrzyć się możliwości śledzenia i inwigilacji obywateli. Pragnę temu zdecydowanie zaprzeczyć, takie zdolności nigdy nie były i nie będą programowane w Wojskach Obrony Terytorialnej – podkreślił.

Wojska Obrony Terytorialnej to najmłodszy, piąty rodzaj sił zbrojnych. Według założeń MON obrona terytorialna ma w 2018 r. liczyć ok. 35 tys. żołnierzy, a w 2019 roku - 53 tys. Misją formowanych Wojsk Obrony Terytorialnej jest obrona, a także wspieranie lokalnych społeczności m.in. poprzez reagowanie w sytuacjach klęsk żywiołowych, katastrof i wypadków. Mottem wojsk obrony terytorialnej są słowa "Zawsze gotowi, zawsze blisko".

POLECAMY

KOMENTARZE