Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Służba zdrowia

Elektrowstrzšsy wracajš do łask

CC BY-SA 3.0
Wikimedia
Ministerstwo Zdrowia ułatwi stosowanie jednej z najbardziej kontrowersyjnych metod leczniczych.

Chorzy z zaburzeniami psychicznymi mogš być leczeni elektrowstrzšsami „ze wskazań życiowych". Taki zapis jest w przepisach okreœlajšcych tzw. koszyk œwiadczeń gwarantowanych. – Oznacza to, że można użyć elektrowstrzšsów, gdy zastosowano już kilka schematów leczenia i nie ma innej możliwoœci terapii – mówi prof. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii.

Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", w przygotowywanym przez resort zdrowia nowym koszyku œwiadczeń elektrowstrzšsy majš być zwykłš metodš z wyboru. Wyjaœniono nam, że uzasadnieniem tej zmiany była opinia œrodowiska psychiatrycznego.

Czym sš elektrowstrzšsy?

– W praktyce służš one wywołaniu napadu padaczkowego – mówi prof. Jacek Wciórka z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Dodaje, że zabieg ten nabrał przed kilkudziesięcioma laty „złowrogiego posmaku" i zaczšł być negatywnie przedstawiany w popkulturze, bo wykonywano go bez zwiotczenia mięœni przez anestezjologa. – Gdy napad padaczkowy był gwałtowny, skutkował uszkodzeniami szczęki albo złamaniami kończyn – opowiada.

Dlatego wraz z upowszechnieniem się w latach 80. nowoczesnych leków na depresję i schizofrenię psychiatrzy zaczęli odchodzić od elektrowstrzšsów. Okazało się jednak, że stosowane w znieczuleniu ogólnym sš nie tylko skuteczne, ale i bezpieczne. – To metoda bezpieczniejsza od farmakoterapii w leczeniu ciężkich depresji lub psychoz u kobiet w cišży. Podobnie jest u pacjentów w podeszłym wieku, u których leki mogš zaczšć działać po wielu miesišcach i powodować skutki uboczne – wylicza prof. Gałecki.

By zwiększyć dostęp do elektrowstrzšsów, NFZ zaczšł w 2012 roku odrębnie je finansować. Z danych funduszu wynika, że od tego czasu liczba zabiegów utrzymuje się na poziomie około 4,5 tys. rocznie.

Zdaniem specjalistów w dalszej perspektywie znacznie jednak wzroœnie. – W Szpitalu im. Babińskiego w Łodzi, gdzie mieœci się Klinika Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego, w której pracuję, zabiegi wykonuje się trzy dni w tygodniu. Kiedyœ był jeden lub dwa, teraz około dziesięciu – wylicza prof. Gałecki.

Jeszcze w tym miesišcu zbierze się zespół specjalistów, który ma wypracować nowy, obowišzujšcy w całej Polsce, formularz zgody na elektrowstrzšsy. Zespół powstał z inicjatywy rzecznika praw pacjenta.

– Do formularza będzie załšczona jasna informacja. Pacjenci dowiedzš się m.in., czy elektrowstrzšsy powodujš zaburzenia pamięci i czy dajš ryzyko pojawienia się padaczki. Ta informacja również może pomóc pozbawić elektrowstrzšsy wizerunku, który powstał m.in. za sprawš filmu „Lot nad kukułczym gniazdem" – mówi prof. Gałecki.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL