Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

SN utrzymał obniżenie płacy oraz zawieszenie sędziego Roberta W.

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Sšd Najwyższy utrzymał decyzje o obniżeniu wynagrodzenia i o zawieszeniu sędziego Roberta W. z Wrocławia, podejrzewanego o dwie kradzieże sprzętu elektronicznego o łšcznej wartoœci 4,5 tys. zł. Obrońca mówił o możliwej chorobie W., rzutujšcej na ocenę tego czynu.

W pištek trzech sędziów SN oddaliło zażalenie obrońcy W. na decyzję Sšdu Apelacyjnego w Warszawie, który w maju br. - jako sędziowski sšd dyscyplinarny I instancji - orzekł o zawieszeniu sędziego w czynnoœciach oraz o obniżeniu o połowę jego wynagrodzenia.

W SN mec. Jakub Wende dowodził, że w SA ograniczono prawo W. do obrony. Argumentował, że sędzia cierpi na takie zaburzenia, które majš wpływ na ocenę jego czynu; przedstawił zaœwiadczenie lekarskie.

SN uznał, że zażalenie nie ma podstaw, a „zaœwiadczenie stanowi całkowicie odmiennš linię obrony sędziego, który wczeœniej zaprzeczał, że dopuœcił się tych czynów". SN podkreœlił, że sprawa W. „powinna być niezwłocznie poddana merytorycznemu osšdowi".

W maju br. wydział spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej skierował wniosek o zezwolenie na pocišgnięcie W. (sędziego Sšdu Apelacyjnego we Wrocławiu) do odpowiedzialnoœci karnej. Kodeks karny przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolnoœci dla tego, "kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzš rzecz ruchomš". Materiał prokuratury wskazuje, że 4 lutego br. w markecie w Wałbrzychu sędzia W. - wspólnie z żonš - dokonał kradzieży dwóch głoœników, dwóch pendrivów i kabla o łšcznej wartoœci 2,1 tys. zł. 6 lutego br. w markecie we Wrocławiu W. dokonał zaœ kradzieży dwóch głoœników, 13 pendrivów, dwóch kart i słuchawek o łšcznej wartoœci 2,4 tys. zł.

W. twierdził, że przedmioty te kupił wczeœniej - ale nie okazał dowodu zapłaty. Dzięki monitoringowi ze sklepu pracownicy obserwowali, jak sędzia wkłada do koszyka różne akcesoria i przełamuje ich zabezpieczenia.

We wrzeœniu br. SA uchylił nieprawomocnie immunitet sędziowski W., uznajšc, że wniosek prokuratury w "wyjštkowo wysokim stopniu" uprawdopodobnia postawienie mu zarzutów. Obrona W. może się jeszcze odwołać w tej kwestii do SN.

W pištek SN badał zaœ inne zażalenie obrony - na decyzje SA ws. zawieszenia W. i obniżenia mu wynagrodzenia. Wnoszšc o zwrot tego wštku sprawy do SA, mec. Wende podnosił, że pozbawieniem W. prawa do obrony było oddalenie w maju przez SA wniosku W. o odroczenie tamtego posiedzenia. W. uzasadniał wtedy swój wniosek tym, że dwa dni wczeœniej jego obrońca została zatrzymana i aresztowana w innej sprawie, a miała ważne dla sprawy dokumenty.

Mec. Wende mówił, że obniżajšc wynagrodzenie W., SA uznał, iż działał on „z niskich pobudek". „A może on jest chory; zupełnie inaczej oceniamy kogoœ, kto kradnie z chęci zysku" – mówił, powołujšc się na zaœwiadczenie lekarskie.

Sędziowski rzecznik dyscyplinarny Marek Hibner, który był za utrzymaniem decyzji SA, replikował w SN, że chodzi o zaœwiadczenie wydane przez „prywatny gabinet psychiatryczny". Zaznaczył zarazem, że "także prokuratura widzi potrzebę zasięgnięcia opinii lekarskiej". „Za połowę wynagrodzenia można godnie żyć" – dodał.

Oddalajšc zażalenie, SN podkreœlił, że w tym postępowaniu dyscyplinarnym obowišzujš szczególne zasady prawa do obrony – bo obwinionego sędziego „wysłuchuje się, jeœli się stawi" (W. nie było w SA - PAP).

„Materiał dowodowy sprawy jest porażajšcy i przygnębiajšcy. Wyrzšdza niepowetowanš szkodę wymiarowi sprawiedliwoœci" – mówił sędzia SN Zbigniew Myszka w uzasadnieniu uchwały SN. Dodał, że wštpliwoœci obrony „będzie musiał w merytorycznym postępowaniu rozstrzygnšć sšd dyscyplinarny i – być może – sšd karny".

Niezależnie od działań prokuratury, w kwietniu br. rzecznik Hibner postawił sędziemu W. zarzuty dyscyplinarne ws. tych kradzieży. Postępowanie dyscyplinarne może się zakończyć wnioskiem rzecznika do sšdu dyscyplinarnego o ukaranie sędziego. Najostrzejszš karš dyscyplinarnš jest wydalenie z zawodu, najłagodniejszš - upomnienie.

"W naszym interesie jest, by trzeciš władzę reprezentowali ludzie uczciwi i krystaliczni" - mówił w lutym minister sprawiedliwoœci-prokurator generalny Zbigniew Ziobro, odnoszšc się do sprawy W. "To jest bardzo przykra sytuacja, kolejna niestety w polskim sšdownictwie, kiedy bardzo prominentny przedstawiciel sędziów w Polsce jest zatrzymywany w okolicznoœciach, które nasuwajš bardzo poważne podejrzenia, że mogš być zwišzane z popełnieniem typowego kryminalnego przestępstwa" - dodał.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL