Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Barbara Piwnik: niezawisłość sędziów gwarantuje, że nikt nie może wpływać na ich decyzje i wyroki

Barbara Piwnik
materiały prasowe
Mnie, orzekajšcego sędziego, nie interesuje, kto jest ministrem sprawiedliwoœci, kto jest prezesem sšdu, bo niezawisłoœć sędziów gwarantuje, jak ten sędzia podejmuje decyzje i wyroki - komentuje w rozmowie z PAP ustawę o KRS b. minister sprawiedliwoœci i prokurator generalny Barbara Piwnik.

Była Prokurator Generalna i minister sprawiedliwoœci Barbara Piwnik skomentowała w udzielonym PAP wywiadzie przyjętš w œrodę przez Sejm ustawę o Krajowej Radzie Sšdownictwa. Za jej przyjęciem opowiedziało się 227 posłów, w tym 224 z PiS. Przeciw było 5 posłów - 2 z PO i 3 z koła Republikanie. W głosowaniu wzięło udział 232 posłów. "Za" było też 2 posłów koła WiS oraz jeden niezrzeszony. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Większoœć posłów opozycji nie wzięła udziału w głosowaniu nad nowelš o KRS.

PAP: Czy ten projekt uderza w niezależnoœć sšdów i niezawisłoœć sędziów?

B. Piwnik: Czas pokaże, jacy sš ludzie. Nie można wyprowadzić kategorycznych wniosków, że ci, którzy trafiš do KRS czy ci, którzy zostanš powołani na stanowisko prezesów, będš ulegli wobec władzy. Nie można także stwierdzić, że powołane osoby na tyle się zmieniš, że będzie to godziło w dobro sprawiedliwoœci. Ja jedynie przypominam sędziom, że władza ustawodawcza i wykonawcza zmienia się co parę lat. Sędzia jest natomiast powoływany dożywotnio. Jeżeli straci twarz lub zachowa się niegodnie, to on będzie musiał żyć z takš skazš w œrodowisku sędziowskim. Wszystko więc zależy od danego człowieka.

PAP: Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego powiedział wczoraj przed głosowaniem: "To nie jest obawa, to jest realne zagrożenie. W tej reformie chodzi o zastraszenie sędziów". Jak Pani skomentuje te słowa?

B. Piwnik: Jestem sędziš, któremu w tym roku minie 39 lat pracy. Uważam, że ani władza ustawodawcza ani wykonawcza nie może zastraszyć sędziego. W swojej wieloletniej pracy doœwiadczyłam wszystkiego. Także prowadzono wobec mnie postępowanie dyscyplinarne, zainicjowane działaniami sędziów, w tym członków KRS. Postawiono mi zarzut, że wzięłam udział w wydaniu decyzji w pięcioosobowym składzie. Sędzia Żurek (rzecznik KRS, główna twarzš walki o przywileje sędziowskie - przyp.red.) m.in. twierdzi, że nowa władza chce tak uregulować przepisy, by wszczynać postępowania dyscyplinarne wobec sędziów, także za wydanie orzeczenia, które nie spodoba się władzy. To ja przypominam, że mnie już stawiano zarzuty za udział w wydaniu decyzji w minionych latach. Prawomocnie zostałam uniewinniona na poczštku 2014 r. Wtedy stawiajšcy mi taki zarzut sędziowie nie widzieli w tym problemu.

PAP: Z kolei Cezary Grabarczyk, były minister sprawiedliwoœci z PO stwierdził wczoraj, że: "wartoœć orzeczeń sšdowych będzie taka, jak wyroków w stanie wojennym. Kaczyński cofa Polskę do czasów mrocznego PRL, gdy partyjni urzędnicy decydowali o karaniu sędziów wydajšcych wyroki niezgodne z liniš partii". Pani komentarz do tych słów?

B. Piwnik: Cezary Grabarczyk takimi słowami obraża mnie i wielu sędziów, którzy przez wiele lat zachowywali się godnie i wypełniali należycie swoje obowišzki. Jacy byli sędziowie i jakie były wyroki, to należałoby zapytać m.in. prof. Karola Modzelewskiego. Można zapytać także o to te osoby, które w stanie wojennym zostały uniewinnione. Panu Grabarczykowi przypomnę także, że bywało i tak, że wielokrotnie oskarżyciele wnosili oskarżenie, także w sprawach ewidentnie politycznych w trybie doraŸnym, a sędziowie zmieniali tryb postępowania, co radykalnie zmieniało sytuację oskarżonych. Czy Cezary Grabarczyk wie, że te wyroki zapadały wbrew oczekiwaniom władzy?

PAP: Co jest dzisiaj podstawowym problemem w sšdownictwie?

B. Piwnik: Problem jest bardzo złożony. Potrzebne sš zmiany w prawie. Prawo nieustannie się zmienia i co gorsza sš też takie przypadki, że np. przepisy Kodeksu karnego zmieniajš się jednego dnia w dwóch różnych ustawach. To niesamowicie komplikuje życie sędziów. Ktoœ, kto na co dzień nie wykonuje tego zawodu nie jest w stanie zdać sobie z tego sprawy. Przypomnę, że postępowania toczš się czasami bardzo długo, czasami sprawy dotyczš kilkunastu oskarżonych lub kilkunastu stawianych zarzutów. Analiza takiej sprawy, gdy zmieniajš się bezustannie przepisy, staje się niezwykle ucišżliwa i ciężko jest wtedy nie popełnić błędu.

Druga rzecz - może wydawać się odległa od wymiaru sprawiedliwoœci - jednak ma wpływ na szeroko pojęte sšdownictwo. W społeczeństwie brakuje znajomoœci prawa, w tym także uregulowań konstytucji, do której ostatnio tak wiele osób chętnie się odnosi, ale tez ustaw i aktów prawnych niższego rzędu. Społeczeństwo nie jest nawykłe do słuchania i respektowania każdej z trzech władz. To, jeœli chodzi o władzę sšdowniczš, przekłada się na postawę obywatela przed sšdem. Mam na myœli wszystkich uczestników postępowań, czyli np. œwiadków, którzy lekceważš wezwania do sšdu.

Kolejna kwestia dotyczy rozszerzenia dostępnoœci do zawodu, przygotowanie do jego pełnienia a także pomysł, aby radcowie prawni, mogli pełnić funkcję obrońców. Tutaj warto zapytać o jakoœć œwiadczonej pomocy prawnej, która niejednokrotnie może pozostawić wiele do życzenia. Ktoœ by powiedział: "a co to ma wspólnego z wymiarem sprawiedliwoœci?". Przekłada się to na sprawnoœć toczšcych się postępowań.

Zmiany w sšdownictwie sš potrzebne, ale jak często podkreœlam, należało je rozpoczšć "od dołu", a więc od podstaw, a nie od samej "góry" czyli od prezesów.

PAP: Co zakłada ustawa o KRS i sšdach powszechnych?

B. Piwnik: Przeciętny Polak słyszy wersję: - "Jak zmieni się ustawa o KRS, to PiS będzie wybierać swoich sędziów. KRS, która powinna stać na straży niezawisłoœci sędziów, w tym niezależnoœci sšdów, ma stać się upolityczniona". Trzeba tutaj przypomnieć, że od poczštku powstania, KRS składa się zarówno z sędziów, jak i polityków, a więc posłów, senatorów, ministra sprawiedliwoœci. Ale społeczeństwu wdrukowano w pamięć jednš myœl: "politycy będš powoływać sędziów". To nieporozumienie bo chodzi o to, żeby tych sędziów, którzy znajdš się w KRS, nie wybierali ze swego grona sędziowie, a politycy. Jeżeli przyjmujemy, że dotychczas obowišzujšce przepisy, regulujšce funkcjonowanie KRS, sš prawidłowe, to oznacza, że w myœl tych dobrych przepisów wybrani zostali sędziowie nie budzšcy wštpliwoœci. Dlaczego mamy zakładać, że sš w ich gronie tacy, którzy sprzeniewierzš się niezawisłoœci i niezależnoœci? Mnie, jako orzekajšcego sędziego, nie interesuje, kto jest ministrem sprawiedliwoœci, mnie nie interesuje, kto jest prezesem sšdu, bo niezawisłoœć sędziów gwarantuje, że nikt nie może wpływać na to, jak dany sędzia dochodzi do decyzji i wyroku. Sędzia nie może orzekać zgodnie z oczekiwaniami prezesa, bo wtedy powstaje pytanie: czy na pewno jest to osoba, która powinna pełnić urzšd?

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL