Żurek o wkroczeniu CBA do KRS: formuła tego jest nieakceptowalna

aktualizacja: 21.04.2017, 13:26
Waldemar Żurek
Waldemar Żurek
Foto: materiały prasowe

W strefę zamkniętą KRS weszło 3 agentów; zostawili to wezwanie na rogu stołu - relacjonował w piątek rzecznik KRS Waldemar Żurek czwartkowe wejście CBA do siedziby Rady. Formuła tego jest absolutnie nieakceptowalna, bo żyjemy w państwie prawa - ocenił.

REDAKCJA POLECA
21.04.2017
Sondaż SW Research dla rp.pl: Kto popiera kręcony przez Ziobrę bat na sądy?
20.04.2017
CBA weszło do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa
Kariera.pl
Menedżer nie musi być wiecznie lojalny wobec dawnej firmy
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

"Władza nie chce zastraszyć pana sędziego" - podkreślił rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Sebastian Kaleta, który wraz z Żurkiem był w piątek gościem Telewizji WP.pl.

Rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Waldemar Żurek odniósł się do pojawienia się w czwartek w siedzibie KRS funkcjonariuszy CBA, którzy mieli mu wręczyć postanowienie o wszczęciu kontroli jego oświadczeń majątkowych. Sędzia powiedział, że analiza jego oświadczeń trwa od ubiegłego roku. "Nagle się okazało, że CBA chce mi doręczyć pismo, bo ja telefonicznie zapytałem, jak długo będzie trwała jeszcze analiza świadczeń, bo uważam, że powinienem wiedzieć o tym" - mówił. "Efekt był taki, że telefonicznie nagle przed konferencją prasową poproszono mnie, żebym przyjechał" - relacjonował. Sędzia i jego pełnomocnik mieli wówczas oświadczyć, że proszą o wezwanie pocztą na dowolny inny termin.

"Pomimo tego, że ta informacja dotarła do CBA, w strefę zamkniętą KRS weszło trzech agentów, podczas narady przewodniczącego, wiceprzewodniczącego i dwóch rzeczników prasowych. (...) Zostawili to wezwanie na rogu stołu"- powiedział rzecznik. "To nie jest nawet wezwanie, to jest informacja, że rozpoczyna się kontrola oświadczeń majątkowych" - dodał. Według sędziego, może to być "działanie nieprzypadkowe" i "formuła tego jest absolutnie nieakceptowalna, bo żyjemy w państwie prawa".

Występujący wspólnie z Żurkiem rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Sebastian Kaleta zapewnił, że "władza nie chce zastraszyć pana sędziego". "CBA informowało, że próbowało kontaktować się, by ustalić termin spotkania, co było niemożliwe. Jedyną formą możliwości doręczenia było doręczenie tzw. bezpośrednie, osobiste" - przekonywał. Dodał, że "tego rodzaju wezwania, doręczenia to jest normalna praktyka każdej instytucji publicznej".

W programie poruszony został również temat nowelizacji ustawy o KRS. Waldemar Żurek przypomniał, że prezydent ma wątpliwości, a "minister (Marek) Magierowski (dyrektor prezydenckiego biura prasowego - PAP) wyszedł z tymi wątpliwościami, minister (Jarosław) Gowin (minister nauki i szkolnictwa wyższego, wicepremier - PAP) mówił wcześniej o tych wątpliwościach, teraz je jeszcze potwierdził". Według sędziego, ze strony ministra Ziobry jest "presja na pałac prezydencki, żeby wszystkie jego projekty były przyjmowane bez żadnych poprawek". Zdaniem Żurka, istnieje "ewidentny spór" między ministerstwem a pałacem prezydenckim. "My byśmy chcieli kompromisu"- pokreślił. Rzecznik KRS twierdzi, że reformą wymiaru sprawiedliwości powinny zająć się wszystkie środowiska. Dodał, że ze strony KRS "ręka do zgody jest wyciągnięta".

Sebastian Kaleta podkreślił, że minister Ziobro z prezydentem są w stałym kontakcie, nie tylko w przypadku nowelizacji ustawy o KRS. "Jeśli chodzi o stanowiska ministra sprawiedliwości i pana prezydenta - dotychczas były w pełni zbieżne, ponieważ było wiele ustaw, które ministerstwo proponowało, a kancelaria prezydenta również interesowała się tymi ustawami przed wejściem w życie" - mówił rzecznik. W sprawie projektu nowelizacji ustawy o KRS, według Kalety, należy poczekać na "oficjalne stanowisko kancelarii prezydenta wyrażone po przeprowadzeniu wszelkich konsultacji i rozmów na temat możliwego kształtu ustawy". "Pan prezydent w tej sprawie nie zabrał głosu, zabrał głos pan rzecznik Magierowski" - powiedział.

POLECAMY

KOMENTARZE