Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Zmiany w procedurze cywilnej

Fotolia.com
Jest szansa na powstrzymanie bezzasadnych pozwów.

Wœród wielu zmian w procedurze cywilnej zaproponowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwoœci w projekcie z 27 listopada 2017 r. odnaleŸć można bardzo interesujšce rozwišzania służšce zwiększeniu dyskrecjonalnej władzy sędziego. To ciekawe zagadnienie, zwłaszcza w œwietle pytań o zakres władzy sšdowniczej. Dyskusja na ten temat toczy się w innych krajach, tak na płaszczyŸnie procesowej, jak i materialnej. Na problem samodzielnoœci judykatury można patrzeć również w œwietle sposobu regulacji danego zagadnienia. Większa kazuistyka to mniejsza rola sędziego i odwrotnie – reguły ogólne to więcej władzy (i odpowiedzialnoœci) sšdownictwa, kosztem władzy ustawodawczej.

Zagadnienia te sš od kilku lat dyskutowane we Francji w zwišzku z reformš odpowiedzialnoœci cywilnoprawnej. Sš one również przedmiotem ożywionej dyskusji w Stanach Zjednoczonych w zwišzku z wprowadzonš w większoœci stanów reformš odpowiedzialnoœci cywilnej ograniczajšcš wysokoœć œwiadczenia należnego poszkodowanemu (Dobbs D.B.„The law of torts", St. Paul, Minnesota 2000).

Opinia biegłego zabiera czas

Chcemy zwrócić uwagę na dwa szczegółowe rozwišzania, stanowišce wycinek omawianej problematyki. Jedno z nich może mieć istotny wpływ na przebieg i sprawnoœć postępowania, drugie zaœ ma charakter marginalny jeœli chodzi o statystycznš częstotliwoœć występowania. Obie jednak łšczy wzmocnienie roli sędziego oraz nowatorski charakter.

Pierwsze z nich polega na umożliwieniu sšdowi w postępowaniu uproszczonym rezygnacji z opinii biegłego, a w zamian dokonanie samodzielnej oceny kwestii wymagajšcych wiadomoœci specjalnych. Drugie zaœ, to możliwoœć oddalenia oczywiœcie bezzasadnego powództwa na posiedzeniu niejawnym (niejako z marszu – tuż po wpłynięciu pozwu) bez dokonywania jakichkolwiek innych czynnoœci a nawet bez poznania stanowiska pozwanego.

Przypatrzmy się możliwoœci rezygnacji z opinii biegłego. Reguła ta jest ograniczona do postępowania uproszczonego, które w myœl projektu ma być rozszerzone na wszystkie sprawy o œwiadczenie do 20 tys. zł (z pewnymi wyjštkami). Już to byłoby istotnš zmianš, umożliwiajšcš rozpoznawanie w tym postępowaniu spraw odszkodowań z czynów niedozwolonych (m.in. kwestia wypadków komunikacyjnych).

W uzasadnieniu projektu podkreœlono, że „praktyka wykazuje pozytywny wpływ przepisów o postępowaniu uproszczonym na sprawnoœć postępowania". Intencja ustawodawcy jest jasna: skoro postępowanie uproszczone jest szybsze, należy je rozszerzyć. Wydaje się to trafnym wnioskiem, z jednym zastrzeżeniem. Otóż jednš z przyczyn szybkoœci postępowania uproszczonego było właœnie to, że dotyczyło prostszych spraw z umowy (np. zwrot pożyczki), w których czynnoœci dowodowe mogły być ograniczone do minimum. Sprawy dotyczšce uszkodzenia mienia lub naruszenia zdrowia sš, choć nie zawsze, bardziej skomplikowane dowodowo.

Dopiero połšczenie tych dwóch faktów – możliwoœci rezygnacji z opinii biegłego i jednoczesnego rozszerzenia zakresu spraw, w których może to nastšpić, unaocznia rewolucyjny charakter proponowanej zmiany. Dotychczasowy stan prawny zmuszał sędziego do odwoływania się do opinii biegłego za każdym razem, gdy konieczna była ocena wymagajšca wiadomoœci specjalnych, nawet jeżeli miał on do czynienia z typowš sprawš. W praktyce oznaczało to, że nawet w najprostszej sprawie o zwichnięcie nogi, skutkujšcej kilkutygodniowym zwolnieniem lekarskim, czy o zniszczenie używanego urzšdzenia rtv, postępowanie dowodowe znacznie się wydłużało, w oczekiwaniu na opinię biegłego. Działo się tak, nawet gdy czynnoœci biegłego sprowadzały się do wyceny rzeczy za pomocš porównania cen na internetowych serwisach aukcyjnych. W innych typowych sytuacjach mniejszych szkód na zdrowiu poszkodowani często nie kwestionujš uszczerbku na zdrowiu ustalonego przez ubezpieczyciela, a jedynie nie zgadzajš się z wysokoœciš przyznanego przez niego zadoœćuczynienia. Proponowana zmiana umożliwia zaœ sšdowi w prostszych sprawach dokonanie samodzielnej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okolicznoœci sprawy.

Sędzia też ma wiedzę

W uzasadnieniu projektu zauważono ryzyko dowolnoœci ustaleń, słusznie jednak, naszym zdaniem, podkreœla się fachowoœć sędziów, sprzyjajšcš obiektywizacji. Trafnie podkreœlono w uzasadnieniu projektu, że stopień ryzyka dowolnoœci nie przekroczy akceptowalnego poziomu. Jest tak, gdyż w wypadku sędziów mamy do czynienia ze swoistš grupš eksperckš, nieustannie wymieniajšcš się poglšdami, otwartš na dyskusje i argumenty. Sędziowie w danym sšdzie nieustannie wymieniajš się informacjami o wysokoœci przyznawanych odszkodowań i zadoœćuczynień w typowych sprawach. Spełnione sš zatem warunki brzegowe obiektywnego, systemowego ustalania faktów, na co zwraca się uwagę w najnowszych opracowaniach naukowych (Cass R. Sunstein, Infotopia. How Many Minds Produce Konowledge, Oxford 2006). Wydaje się, że właœnie tę okolicznoœć miało na myœli MS, wskazujšc w uzasadnieniu projektu, że „wysokoœci œwiadczeń wskazywane przez biegłych w opiniach niejednokrotnie niewiele odbiegajš od szacunków zaproponowanych przez sędziów".

Uznaniu sędziowskiemu pozostawiono podjęcie decyzji o zasięgnięciu opinii biegłego, gdy sšd uzna swoje możliwoœci szacowania œwiadczenia za niewystarczajšce. Proponowana zmiana jest wyrazem zaufania do sędziów i ich fachowoœci, wišże się jednak z większym ciężarem odpowiedzialnoœci. Celem zmiany jest przyspieszenie znacznej liczby postępowań i uniknięcie zbędnych kosztów postępowania, które niejednokrotnie mogš przewyższać wartoœć żšdania. Innš rzeczš jest to, na ile owe możliwoœci byłyby wykorzystywane. Konieczna jest w tym wypadku szersza dyskusja, uwzględniajšca również przyczyny poszerzenia dyskrecjonalnej władzy sędziego w projektowanym art. 322 k.p.c.

Gdy brakuje racji

Drugie rozwišzanie, które choć statystycznie będzie miało marginalne znaczenie, również jest przejawem zwiększenia samodzielnoœci decyzyjnej sędziego. Jest to instrument wyjštkowy, którego ewentualne nadużycie mogłoby wišzać się z pewnym niebezpieczeństwami. Chodzi o możliwoœć oddalenia oczywiœcie bezzasadnego powództwa na posiedzeniu niejawnym, bez poznania stanowiska pozwanego.

Sam pomysł możliwoœci uznania powództwa za oczywiœcie bezzasadne nie jest niczym nowym. Sšd odmawia zwolnienia od kosztów sšdowych w razie oczywistej bezzasadnoœci dochodzonego roszczenia. W orzecznictwie Sšdu Najwyższego wskazuje się, że chodzi o sytuacje najbardziej oczywiste, rażšce, jednoznaczne dla każdego prawnika, kiedy nie ma żadnej wštpliwoœci, że powództwo jest bezzasadne (m.in. postanowienie SN z 8 paŸdziernika 1984 r., II CZ 112/84). W nauce prawa wskazuje się na sprzecznoœć żšdania z ustawš, nieważnoœć czynnoœci prawnej na skutek niezachowania warunków formalnych itp. W wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 16 czerwca 2008 r. (P 37/07) podkreœlono, że chodzi tu o sytuacje oczywistego braku potrzeby postępowania dowodowego, w œwietle przytoczonych w pozwie faktów. W obowišzujšcym stanie prawnym istnieje zatem instrument pozwalajšcy sšdowi na „odmowę" rozpoznania oczywiœcie bezzasadnego pozwu. Skutek ten zostaje osišgnięty w wyniku dwóch czynnoœci sšdu – odmowy zwolnienia od kosztów sšdowych z uwagi na oczywistš bezzasadnoœć powództwa, a następnie nieopłaconego pozwu. Każda z tych czynnoœci jest przy tym poddana kontroli instancyjnej.

Dotychczasowa praktyka wskazuje, że instrument odmowy zwolnienia od kosztów z powołaniem się na oczywistš bezzasadnoœć powództwa nie jest nadużywany. Przesunięcie punktu ciężkoœci regulacji z kosztów sšdowych na kwestię oceny merytorycznej powództwa miałoby kilka skutków. Jednym byłaby możliwoœć reakcji na doœć rzadkie zjawisko wykorzystywania postępowań sšdowych do nękania okreœlonej osoby. Już w prawie rzymskim osobie pokrzywdzonej niesłusznym wytoczeniem procesu cywilnego przyznawano œrodki majšce na celu ukaranie sprawcy (D. Nowicka, Zniesławienie w prawie rzymskim, Wrocław 2013, s. 185). Obecnie w prawie karnym przewiduje się odpowiedzialnoœć za tzw. stalking polegajšcy na uporczywym nękaniu innej osoby (art. 190a § 1 k.k.). Przepis nie ogranicza form nękania do działań fizycznych i możliwe jest objęcie jego treœciš również działań prawnych.

Stop pieniaczom

Sędziowie spotykajš się niekiedy ze zjawiskiem celowego, wielokrotnego (nawet po kilkadziesišt razy) pozywania tej samej osoby celem szykany. W takich sytuacjach wymiar sprawiedliwoœci wykorzystywany jest jako narzędzie w bezprawnym celu. Wprawdzie w wypadku oczywiœcie bezzasadnych powództw pozwany na końcu wygrywa, ale cel działania szykanujšcego – oddziaływanie psychiczne na pozwanego poprzez wezwania sšdowe – zostaje osišgnięty. To właœnie takie zupełnie wyjštkowe sytuacje, gdy to sšdowi znane urzędowo sš losy wczeœniejszych spraw, mogłyby być załatwione już na przedpolu rozprawy. Innym skutkiem jest możliwoœć przeciwdziałania zjawisku tzw. pieniactwa. W zasadzie w każdym sšdzie w Polsce sš osoby, które formułujš często po kilkadziesišt bšdŸ kilkaset pozwów w skali roku zawierajšcych oczywiœcie bezzasadne żšdania. Jaskrawym przykładem jest np. pozew zawierajšcy żšdanie zapłaty zadoœćuczynienia w zwišzku ze œredniowiecznymi wydarzeniami w Asyżu.

Regulacja zawarta w proponowanym art. 1911 k.p.c. pozwala na przeciwdziałanie takim praktykom w sposób korzystniejszy niz obecnie. Oceniajšc jš z punktu widzenia osoby oczywiœcie bezzasadnie pozwanej, musimy pamiętać, że powód, któremu odmówiono zwolnienia od kosztów sšdowych z opisanych przyczyn, może jednak pozyskać œrodki na uiszczenie opłaty sšdowej i zmuszenie pozwanego do udziału w rozprawie. Analizowana regulacja jest również paradoksalnie korzystna z punktu widzenia osoby formułujšcej pozew oczywiœcie bezzasadny. Uzyska ona od razu rozstrzygnięcie dotyczšce zasadnoœci jej roszczenia, które będzie mogło być kwestionowane w drodze apelacji. Jeżeli sšd drugiej instancji nie podzieli tej oceny i uchyli wyrok oddalajšcy oczywiœcie bezzasadne powództwo, powód będzie mógł bez ryzyka naruszenia jego praw oczekiwać na rozpoznanie merytoryczne sprawy. Obecnie zaœ odmowa zwolnienia od kosztów sšdowych, a następnie zwrot nieopłaconego pozwu niweczy skutki, jakie ustawa wišże z wytoczeniem powództwa, w tym przerwanie biegu przedawnienia.

Na zakończenie pragniemy wskazać, że zdajemy sobie sprawę z ryzyka, jakie niesie z sobš regulacja zawarta w proponowanym art. 1911 k.p.c. Przepis ten jest wyjštkowy i powinien być stosowany ze szczególnš rozwagš, zwłaszcza w przypadku roszczeń kierowanych przeciwko władzy publicznej. Nie powinno się jednak a priori go odrzucać, jeżeli weŸmie się pod uwagę korzyœci, jakie stwarza dla osób oczywiœcie bezzasadnie pozywanych.

Krzysztof Kurosz jest doktorem nauk prawnych, sędziš Sšdu Rejonowego dla Łodzi- Œródmieœcia, adiunktem w Katedrze Prawa Cywilnego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego

Wiktor P. Matysiak jest doktorem nauk prawnych, sędziš Sšdu Rejonowego dla Łodzi-Œródmieœcia, adiunktem w Katedrze Prawa Gospodarczego i Handlowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL