Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Adwokaci, radcowie i prokuratorzy nie chcš już tak chętnie zostawać sędziami

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Liczba osób kandydujšcych na urzšd sędziego rekrutujšcš się spoœród przedstawicieli innych zawodów prawniczych drastycznie zmalała.

Jeszcze w 2015 r. do sędziowskiego łańcucha pretendowało prawie 1950 adwokatów, radców prawnych i prokuratorów. W 2017 r. już niecałe 400. Powód?

– Zawód sędziego stał się mniej atrakcyjny. Gwarancje stabilnoœci zawodowej wynikajšce z nieusuwalnoœci i niezawisłoœci i stanu spoczynku stanęły dziœ pod znakiem zapytania. W obliczu politycznych zawirowań wokół sšdownictwa, obniżyły się niezależnoœć, komfort i bezpieczeństwo pracy sędziego. Przynajmniej na jakiœ czas – ocenia prof. Maciej Gutowski, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu.

Jak podkreœla, nie bez znaczenia dla wskazanych statystyk jest jednak i to, że Ministerstwo Sprawiedliwoœci nie ogłosiło wielu konkursów na wolne wakaty sędziowskie.

– Dodatkowo medialna kampania dotyczšca sšdownictwa nadszarpnęła prestiż tego zawodu, który trudno będzie w krótkim czasie odbudować – akcentuje profesor Gutowski.

Podobnego zdania jest dziekan stołecznych radców prawnych Włodzimierz Chróœcik.

– Przepływ do zawodu sędziego z innych zawodów prawniczych zawsze był bardzo trudny. Kandydaci ubiegajšcy się o stanowisko sędziego musieli mieć naprawdę duże doœwiadczenie – tylko nielicznym przedstawicielom innych zawodów prawniczych udawało się zwyciężyć w konkursie. Do spadku zainteresowania zawodem sędziego, w mojej ocenie, przyczyniły się zmiany w wymiarze sprawiedliwoœci oraz zwišzana z tym kampania medialna, po której prestiż tego zawodu znacznie ucierpiał – przyznaje dziekan Chróœcik.

– Być może potencjalni kandydaci oczekujš, aż sytuacja w sšdownictwie jakoœ się ustabilizuje – dodaje.

Zdaniem mecenasa Rafała Dębowskiego, sekretarza Naczelnej Rady Adwokackiej, z najnowszych statystyk nie można wywieœć wniosku, że profesjonalni pełnomocnicy radzš sobie lepiej na rynku i po prostu nie szukajš zmian.

– WyraŸny spadek zainteresowania przejœciem do zawodu sędziego jest wynikiem realnego postrzegania szans na uzyskanie obecnie nominacji – uważa przedstawiciel Naczelnej Rady Adwokackiej.

Według danych Krajowej Rady Sšdownictwa z poczštku grudnia 2017 r. liczba kandydatów na urzšd sędziego wyniosła w ubiegłym roku dokładnie 374 osoby (będšce adwokatami, radcami oraz prokuratorami). Jak podaje Ministerstwo Sprawiedliwoœci, w tym okresie dziesięciu spoœród nich powołanych zostało do pełnienia urzędu sędziego (szeœciu adwokatów, dwóch radców prawnych oraz dwóch prokuratorów). W poprzednim roku było to 40 osób (na 1410 kandydujšcych). W 2015 r. natomiast 25 adwokatów, radców i prokuratorów na 1949 pretendujšcych przywdziało sędziowski łańcuch.

Czy powyższe dane to znak, że zawód sędziego nie stanie się koronš zawodów prawniczych? W ocenie profesora Gutowskiego jest takie ryzyko, mimo że œrodowiska prawnicze od lat wychodzš z tym postulatem.

– Przechodzenie do niestabilnego dziœ sšdownictwa jest mało korzystne. Ciężko więc, by o urzšd sędziego ubiegali się naprawdę najlepsi prawnicy – mówi.

W jego ocenie kandydaci na sędziów rekrutujšcy się spoœród przedstawicieli innych zawodów prawniczych powinni zostać publicznie wysłuchani, a poziom ich wiedzy zweryfikowany (taka debata ostatnio ujawniła niekompetencję kandydatów na sędziów w USA), powinni też upublicznić historię swojej kariery zawodowej, a samorzšdy zawodowe oraz uniwersytety ocenić ich kandydaturę.

– Gdy nie ma dużej konkurencji, zapewnienie takich reguł dostępu do zawodu nie jest możliwe – zaznacza profesor Gutowski.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL