Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Projekty o KRS i SN w Sejmie - drugie czytanie

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Sejm na obecnym posiedzeniu zajmie się prezydenckimi projektami ustaw o KRS i SN; wnioski opozycji o odroczenie obrad i o to, by izba nie zajmowała się przepisami dot. sšdownictwa na obecnym posiedzeniu, zostały w œrodę odrzucone.

Sejm, który w œrodę po godz. 10. rozpoczšł trzydniowe posiedzenie, zajmie się prezydenckimi projektami ustaw o KRS i SN oraz projektem zmian w ustawie dot. komisji weryfikacyjnej, który przewiduje możliwoœć doprowadzenia na rozprawy przed komisję œwiadków decyzjš prokuratora okręgowego.

Wniosek o odroczenie obrad bšdŸ przerwę zgłaszał m.in. Arkadiusz Myrcha (PO), który argumentował, że podczas prac nad projektami w czasie posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwoœci i praw człowieka m.in. ograniczano prawo do zgłaszania poprawek; o przerwę wnioskowała też Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna). Wnioski zostały odrzucone przez Sejm.

Projekt Andrzeja Dudy zakłada m.in. badanie przez SN skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki sšdów, w tym z ostatnich 20 lat; utworzenie w SN dwóch nowych izb, w tym Izby Dyscyplinarnej, z udziałem ławników oraz przechodzenie sędziów SN w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia, z możliwoœciš przedłużania tego przez prezydenta.

Przez kilka tygodni ws. projektów o SN i KRS trwały rozmowy między przedstawicielami PiS i Andrzeja Dudy. Były też spotkania prezydenta i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Według PiS, podczas prac w komisji spełniono najważniejsze oczekiwania prezydenta. "Okreœliłem granice tego, co postrzegam jako dopuszczalnš zmianę w ustawach o KRS i SN. Nie zgodzę się na powrót do rozwišzań, które zakwestionowałem w lipcu" - mówił kilka dni temu Duda. Wetujšc ustawy o SN i KRS, prezydent wytyczył warunki brzegowe; one znalazły się w uzgodnionych projektach - oceniał rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. "W imię konsensusu politycznego nie sprzeciwiamy się, choć mamy swoje stanowisko w kilku sprawach" - mówił PAP na koniec prac komisji wiceszef MS Marcin Warchoł.

W ubiegłym tygodniu nad projektem ws. SN przez trzy dni pracowała komisja sprawiedliwoœci i praw człowieka. Pozytywnie zaopiniowała projekt wraz z poprawkami PiS. Komisja odrzuciła poprawki opozycji, które ponowiono jako wnioski mniejszoœci - jest ich 68.

Najważniejsze przyjęte poprawki PiS do projektu to:

- wykreœlenie możliwoœci wnoszenia skargi nadzwyczajnej przez 30 posłów lub 20 senatorów oraz przyznanie tego prawa szefowi UOKiK;

- wprowadzenie niedopuszczalnoœci skargi od wyroku orzekajšcego rozwód, jeœli "choćby jedna ze stron po uprawomocnieniu się takiego orzeczenia zawarła zwišzek małżeński" oraz od postanowienia o przysposobieniu, a także w sprawach o wykroczenia;

- przyznanie w okresie przejœciowym ministrowi sprawiedliwoœci, na wniosek kierujšcego SN, prawa delegowania do SN sędziego sšdu powszechnego o "co najmniej 10-letnim stażu";

- przyznanie prezydentowi możliwoœci powoływania nadzwyczajnych rzeczników dyscyplinarnych do "dyscyplinarki" sędziego SN nie tylko spoœród sędziów, ale także - prokuratorów; prawo takie miałby ponadto minister sprawiedliwoœci - gdyby takiego rzecznika nie powołał prezydent;

- rozszerzenie autonomii finansowej i organizacyjnej Izby Dyscyplinarnej SN oraz przyznanie jej członkom o 40 proc. wyższego wynagrodzenia od sędziów innych Izb.

Projekt zakłada badanie przez SN skarg nadzwyczajnych na każde prawomocne orzeczenia każdego sšdu (także w sprawach nie podlegajšcych kasacji do SN). Można byłoby jš wnosić w pięć lat od uprawomocnienia się skarżonego orzeczenia. Jeżeli od uprawomocnienia się orzeczenia upłynęło 5 lat, a wywołało nieodwracalne skutki prawne lub przemawiajš za tym wolnoœci i prawa człowieka i obywatela z konstytucji, SN może ograniczyć się do stwierdzenia, że wydano je z naruszeniem prawa.

Według przepisu przejœciowego, przez 3 lata skargę można byłoby też wnosić od orzeczeń, które uprawomocniły się po 17 paŸdziernika 1997 r.

Skargi można by wnosić, jeœli dane orzeczenie narusza zasady albo wolnoœci i prawa człowieka lub obywatela zapisane w konstytucji albo "w sposób rażšcy" narusza prawo lub gdy jest "oczywista sprzecznoœć" ustaleń sšdu z materiałem dowodowym". Mogliby je wnosić m.in: prokurator generalny, RPO, prezes Prokuratorii Generalnej RP, Rzecznicy praw dziecka oraz pacjenta, szef KNF i Rzecznik Finansowy.

Obok funkcjonujšcych obecnie w SN izb: Cywilnej, Karnej oraz - zmodyfikowanej - Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, projekt tworzy dwie nowe izby: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Dyscyplinarnš - w obu, po raz pierwszy w SN, obok sędziów orzekaliby ławnicy. Zlikwidowano by Izbę Wojskowš, której sprawy przejęłaby Izba Karna.

Ławników do SN wybierałby na czteroletniš kadencję Senat w głosowaniu tajnym. Kandydatów zgłaszałyby stowarzyszenia, organizacje społeczne i zawodowe (z wyłšczeniem partii politycznych) oraz grupa 100 obywateli.

Tworzona od podstaw Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, oprócz skarg nadzwyczajnych, rozstrzygałaby m.in. protesty wyborcze i sprawy koncesji wydawanych przez KRRiT.

Izba Dyscyplinarna badałaby w I i II instancji sprawy dyscyplinarne sędziów SN i te "dyscyplinarki" sędziów sšdów powszechnych i wojskowych - w których zarzucono by im przewinienie dyscyplinarne będšce jednoczeœnie przestępstwem. Izba rozpatrywałaby też odwołania od orzeczeń I instancji sędziowskich sšdów dyscyplinarnych i sšdów innych zawodów prawniczych. Z uwagi na "społecznie ważne zadania", Izba uzyskałaby autonomiczny status wœród izb SN. Miałaby odrębnš kancelarię prezesa SN kierujšcego jej pracš. Izba ta mogłaby samodzielnie kształtować projekt swego budżetu.

Według projektu, w trzy miesišce od wejœcia ustawy w życie, w stan spoczynku przechodziliby z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia - chyba że prezydent zgodziłby się na ich wniosek o przedłużenie. W pół roku od wejœcia ustawy w życie sędzia SN mógłby sam przejœć w stan spoczynku; w stan ten automatycznie przeszliby sędziowie likwidowanej Izby Wojskowej. Sędzia-kobieta mogłaby przejœć w stan spoczynku po 60. roku życia.

Zgodnie z projektem, I prezes SN "jest powoływany przez prezydenta RP na szeœcioletniš kadencję, spoœród pięciu kandydatów wybranych przez Zgromadzenie Ogólne sędziów SN i może zostać ponownie powołany tylko raz". "Osoba powołana na stanowisko I prezesa SN może zajmować to stanowisko tylko do czasu przejœcia w stan spoczynku, przeniesienia w stan spoczynku albo wygaœnięcia stosunku służbowego sędziego SN" - głosi projekt. Według opozycji, ten zapis stanowi obejœcie konstytucji i zmierza do skrócenia kadencji I prezes SN Małgorzaty Gersdorf (skończyła 65 lat).

Jeœli doszłoby do koniecznoœci wyboru nowego I prezesa SN lub prezesa SN, do czasu objęcia stanowiska przez wybranego sędziego prezydent powierzyłby kierowanie SN lub jego izbš "wskazanemu przez siebie sędziemu SN". Pięciu kandydatów na stanowisko nowego I prezesa SN wskazałoby prezydentowi Zgromadzenie Ogólne "w odnowionym składzie".

Projekt wprowadza nowy, przyspieszony tryb uchylenia immunitetu w przypadku popełnienia "najpoważniejszych przestępstw" przez wszystkich sędziów oraz prokuratorów. Sšd dyscyplinarny rozpoznawałby wniosek o zezwolenie na to w 14 dni od wpłynięcia. Jeœli wniosek dotyczyłby ujętego na goršcym uczynku przestępstwa, za które grozi kara od 8 lat więzienia lub zatrzymanego podczas prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, sšd dyscyplinarny decydowałby w 24 godziny.

Każdy sędzia SN, sšdów powszechnych i wojskowych musiałby mieć wyłšcznie polskie obywatelstwo. Mieliby oni pół roku na zrzeczenie się ewentualnego obcego obywatelstwa.

Ustawa ma wejœć w życie w 3 miesišce od jej ogłoszenia.

Duda złożył ten projekt w końcu wrzeœnia br. W lipcu zawetował nowš ustawę o SN i nowelę ustawy o KRS, wytykajšc im m.in. częœciowš niekonstytucyjnoœć. Zapowiedział wtedy, że w dwa miesišce przedstawi własne projekty. Uzasadniajšc weto, Duda wskazał że "wpływ Ministra Sprawiedliwoœci-Prokuratora Generalnego na działalnoœć SN byłby ogromny; uprawniona jest obawa przed zagrożeniem dla niezależnoœci tego sšdu i jego autorytetu w społeczeństwie".

P. Mucha: projekty prezydenta ws. SN i KRS - konstytucyjne

Nie będzie wycofania projektów prezydenta Andrzeja Dudy ws. SN i KRS; one sš zgodne z konstytucjš; sš oczekiwane i potrzebne – podkreœlił prezydencki minister Paweł Mucha w trakcie sejmowej debaty.

Mucha wniósł, by Sejm przyjšł projekt ws. Sšdu Najwyższego. „Otwarci jesteœmy na merytorycznš dyskusję, jeœli chodzi o poprawki” – oœwiadczył. „Spierajmy się na argumenty merytoryczne” – apelował do posłów.

Minister nie zgodził się z głosami z debaty by wycofać projekt albo że oznacza to „zamach na niezawisłoœć sędziowskš”. „W ramach pojęcia niezawisłoœci zawiera się także apolitycznoœć; to jest wymóg konstytucyjny” – podkreœlił. „A dziœ mamy sędziów–polityków” – dodał Mucha.

Zanegował tezy z debaty, „jakoby projekt naruszał konstytucję”. „Te oceny nie polegajš na prawdzie” – oœwiadczył.

Mucha podkreœlił, że projekty o SN i KRS sš realizacjš zapowiedzi prezydenta co do reformy wymiaru sprawiedliwoœci. Dodał, że projekt o SN przewiduje dwa kluczowe rozwišzania proobywatelskie: ławników i skargę nadzwyczajnš. „To jest powszechnie oczekiwane przez polskie społeczeństwo” – dodał.

„Ogromna większoœć społeczeństwa popiera przedłożenia prezydenta” - zaznaczył Mucha.

Kukiz'15: jeœli PiS nie dopuœci naszych poprawek, nie poprzemy projektu

Jeœli PiS nie dopuœci naszych poprawek, nie będziemy popierać tej ustawy - powiedział w œrodę poseł klubu Kukiz '15 Jerzy Jachnik podczas debaty w Sejmie ws. ustawy o Sšdzie Najwyższym. Zapowiedział też, że Kukiz'15 złoży cztery poprawki do projektu.

Jachnik zapowiedział, że klub Kukiz'15 nie poprze projektu ustawy, jeœli w noweli nie zostanie uwzględniony m.in. przepis, według którego skargę nadzwyczajnš będš mogli składać obywatele, poprzez 30 posłów lub 15 senatorów.

Poseł odniósł się też do inicjatywy I prezes SN ws. powołania rzecznika sprawiedliwoœci społecznej. Jachnik zwrócił uwagę, że rzecznik będzie miał możliwoœć złożenia skargi kasacyjnej i będzie mógł wystšpić z wnioskiem o postępowanie dyscyplinarne w sytuacji rażšcego naruszenia prawa. "Trzeba wykorzystać to, że pani prezes złożyła taki projekt, to trzeba o prostu wykorzystać i ta ustawę ulepszyć" - zaznaczył.

Jachnik zauważył również, że każdy sędzia posiada formalnie odpowiedzialnoœć materialnš. Jednak - w jego ocenie - do tej pory prokuratorzy i sędziowie nie posiadali w rzeczywistoœci odpowiedzialnoœci materialnej. Podkreœlił, że propozycja I prezes SN przewiduje wprowadzenie takiej odpowiedzialnoœci. Dodał, że klub Kukiz '15 złoży poprawkę do omawianego projektu ws. odpowiedzialnoœci materialnej sędziów.

Zaznaczył też, że wygaszenie kadencji I prezes SN jest niezgodne z konstytucjš. "Dobrze byłoby, żeby PiS nad tš sprawš się pochylił. Poprawki, które składamy na tę okolicznoœć zostały przez posłów uwzględnione. Tylko w takiej sytuacji można naprawić wieloletnie krzywdy" - ocenił.

Poseł podkreœlił też, że należy zmienić formę oceniania kasacji. "Trzeba zmienić formę oceny kasacji, tak aby kasacja nie była sšdem prawa, tylko sšdem faktu" - dodał.

Gersdorf w Sejmie: to tragiczna chwila dla wymiaru sprawiedliwoœci

Dla polskiego wymiaru sprawiedliwoœci i polskiego parlamentaryzmu jest to chwila tragiczna - mówiła w œrodę w Sejmie I prezes Sšdu Najwyższego Małgorzata Gersdorf podczas debaty na projektem prezydenta o SN. Apelowała do posłów o refleksję. "Dziœ jeszcze jest czas na opamiętanie się" - podkreœliła.

"Dla polskiego wymiaru sprawiedliwoœci i polskiego parlamentaryzmu jest to chwila tragiczna. Jak wskazuje większoœć parlamentarno-rzšdowa polski suweren dokonuje tzw. reformy wymiaru sprawiedliwoœci. Tyle, że to żadna reforma, gdyż z samego znaczenia tego pojęcia ma wynikać dšżenie do ulepszenia istniejšcego stanu rzeczy. Tak się jednak nie stanie" - oceniła Gersdorf.

Jej zdaniem "w tej tak zwanej reformie, podobnie jak w reformie Trybunału Konstytucyjnego, nie chodzi o nic więcej, lecz wyłšcznie o wymianę kadr".

"W nowym SN, bioršc także pod uwagę nowš Krajowš Radę Sšdownictwa, nakładać się będš w sposób wyraŸny sfery wpływów polityków: prezydenta i ministra sprawiedliwoœci. To już nie będzie równoważenie władz. Sędzia będzie musiał być cicho" - powiedziała Gersdorf. Dodała, że w historii Polski był już taki okres, kiedy "od sędziów oczekiwani cichego, pokornego spełniania oczekiwań władzy". "Wszyscy państwo wiedzš o czym mówię" - zwróciła się do posłów.

Gersdorf zaznaczyła, że "każdemu z obywateli RP przyjdzie wczeœniej, czy póŸniej zapłacić bardzo wysokš cenę za zniszczenie wymiaru sprawiedliwoœci".

"Zmieniacie państwo ustrój Rzeczypospolitej nie majšc ku temu odpowiedniego mandatu społecznego. Robicie to rozmyœlnie, bezwzględnie, w sposób wyrachowany. Tempo i skala wymiany kadrowej służyć ma utrwaleniu tych zmian i uczynieniu ich trudnymi do odwrócenia. (...) Oby nie przyszło wam zmierzyć się z tš wersjš sprawiedliwoœci, którš w tej chwili serwujecie narodowi" - oœwiadczyła.

Bodnar: projekt o SN narusza standardy niezależnoœci sšdownictwa

Projekt ustawy o Sšdzie Najwyższym narusza standardy niezależnoœci sšdownictwa – ocenił RPO Adam Bodnar w œrodowej debacie Sejmu nad prezydenckim projektem o SN.

„Dzisiejszy dzień ma szczególne znaczenie” – mówił Bodnar. „Bez niezależnych sšdów trudno jest mówić o przestrzeganiu praw i wolnoœci obywatelskich” – oœwiadczył.

Zwrócił uwagę, że już 1,5 roku temu mówił w Trybunale Konstytucyjnym, iż zmienia się ustrój państwa, a ustawy naruszajš zasady trójpodziału władz. „Na naszych oczach zmienia się ustrój państwa tylko i wyłšcznie mocš ustaw, a nie mocš zmiany konstytucji – dodał RPO.

Oœwiadczył, że reforma sšdownictwa jest konieczna, ale – jak podkreœlił – „nie zaczynajšca się od niszczenia dorobku 100-lecia SN oraz największych tradycji naszej państwowoœci”.

Jak zauważył, można obniżyć wiek sędziów do 65. roku życia, ale nie wobec tych, którzy aktualnie orzekajš. Uznał, że skrócenie kadencji I prezes SN oznaczałoby wyrok Trybunału w Strasburgu ze skargi Małgorzaty Gersdorf przeciw Polsce.

Bodnar zaznaczył, że planowana w projekcie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN będzie orzekać ws. koncesji RTV, energetyki, telekomunikacji, ale przed wszystkim – ważnoœci wyborów. Dodał, że dziœ zajmuje się tym Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych. Zwrócił uwagę, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej zostanie zbudowana całkowicie od nowa i nie będzie w niej żadnego dotychczasowego sędziego Izby Pracy.

RPO podkreœlił, że nadzwyczajnym rzecznikiem dyscyplinarnym wobec sędziego może być prokurator, co – jak zauważył – samo w sobie zagraża niezależnoœci sędziowskiej.

Aparat państwa każdego dnia roœnie w siłę, a obywatel jest coraz słabszy – ocenił Bodnar. „Jedynš tarczš ochronnš pozostajš dla niego sšdy” – dodał. Zaznaczył, że obywatel potrzebuje pewnoœci, że będzie mógł się zwrócić o pomoc do sšdów. Podkreœlił, że sšdy muszš być niezależne od polityków – aby decydować np. o aresztach, stosowaniu podsłuchów lub orzekać o ważnoœci wyborów. „Nie mogš się obawiać pomruków władzy” – dodał Bodnar. Na koniec podkreœlił - niezależnie od niezawisłoœci wewnętrznej każdego sędziego - wagę niezawisłoœci zewnętrznej. „Aby nie ulegali oni pokusom, groŸbom, lękom i innym uczuciom, które mogš towarzyszyć wykonywaniu władzy sędziowskiej” – powiedział RPO. „To jest tak, jak z ubezpieczeniami: możemy ufać kierowcy autobusu, że nas dowiezie na miejsce, ale warto jednoczeœnie się ubezpieczyć” – dodał.

Według Bodnara, podporzšdkowanie SN politykom spowoduje „rozmontowanie gwarancji niezawisłoœci zewnętrznej; będziemy zdani tylko na niezawisłoœć wewnętrznš poszczególnych sędziów”. ”Jedynie wolne i niezależne sšdy sš gwarancjš ochrony praw i wolnoœci obywatelskich, wolnych wyborów oraz wolnej Polski; z cała mocš chciałbym to podkreœlić” – oœwiadczył.

Surówka-Pasek: nie pytaliœcie obywateli o zdanie podnoszšc wiek emerytalny, a utyskujecie ws. sędziów

Opozycja utyskuje, że prezydencki projekt obniża wiek przejœcia w stan spoczynku sędziom Sšdu Najwyższego, ale nikt nie pytał obywateli o zdanie, gdy wszystkim im podnoszono wiek emerytalny - mówiła w œrodę w Sejmie prezydencka minister Anna Surówka-Pasek.

"Państwo tutaj utyskujecie, że obniża się wiek przejœcia w stan spoczynku sędziom Sšdu Najwyższego, a czy ktoœ pytał obywateli w momencie, gdy wiek emerytalny dla wszystkich był podnoszony? Nikt nie zwrócił uwagi, że podlegały tym nowym regulacjom nie tylko te osoby, który już w systemie były, ale także nowe, podczas, gdy normalnie powinny im podlegać tylko i wyłšcznie te osoby, które dopiero weszły do sytemu emerytalnego a nie te, które w tym systemie sš i umawiały się nieco inaczej rozpoczynajšc swojš karierę zawodowš" - mówiła prezydencka minister.

Prezydencki projekt ustawy o SN wprowadza przepis, by sędziowie SN przechodzili w stan spoczynku w wieku 65 lat z możliwoœciš wystšpienia do prezydenta o przedłużenie orzekania.

Surówka-Pasek odniosła się też do kontrowersji zwišzanych z tym, że zgodnie z prezydenckim projektem każdy sędzia SN, sšdów powszechnych i wojskowych musiałby mieć wyłšcznie polskie obywatelstwo; mieliby oni pół roku na zrzeczenie się ewentualnego obcego obywatelstwa.

"Państwo jakoœ nie zauważacie, że od blisko dwóch lat obowišzujš w systemie polskim rozwišzania dotyczšce m.in. prokuratorów, przewidujšce tylko i wyłšcznie obywatelstwo polskie dla prokuratorów, Krajowej Administracji Skarbowej czy Służby Celnej i warto by było, żeby państwo się z nimi zapoznali" - mówiła.

Do zadania pytania po debacie zgłosiło się ponad 60 posłów. Jerzy Meysztowicz (Nowoczesna) pytał, jaki jest rzeczywisty cel utworzenia Izby Dyscyplinarnej. W jego ocenie "jest to szykowanie bata na cały wymiar sprawiedliwoœci". Grzegorz Furgo (PO) zarzucił prezydenckiemu projektowi represyjnoœć. "Kochacie represje, ta ustawa jest represyjna" - oœwiadczył.

Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna) przekonywała, że instytucja skargi nadzwyczajnej wprowadzi do systemu sprawiedliwoœci "niestabilnoœć, niepewnoœć prawnš". Według niej utrudni to decyzje inwestycyjne, bo "nigdy żaden wyrok nie będzie ostateczny". Lubnauer oceniła też, że Izba Dyscyplinarna w formie przewidzianej w projekcie, to nic innego jak "policja polityczna przeciwna wszystkim prawnikom". "Kiedy postanowiliœcie, że niezależna władza sšdownicza jest przeszkodš w tym, abyœcie się panoszyli w Polsce?" - pytała posłanka Nowoczesnej.

Posłanka PiS Krystyna Wróblewska poprosiła pierwszš prezes SN Małgorzatę Gersdorf o podanie podstawy prawnej stwierdzenia, że po uchwaleniu ustawy o SN dojdzie do skrócenia jej kadencji. Według Wróblewskiej projekt PiS nie przewiduje takiego rozwišzania.

Piotrowicz: wycofujemy poprawkę dot. zgłaszania kandydatów do KRS przez prawników

PiS zdecydowało o wycofaniu poprawki do prezydenckiego projektu ws. KRS, przewidujšcš, że kandydatów do KRS mogły zgłaszać m.in. grupy 25 prokuratorów, adwokatów, radców prawnych i notariuszy - poinformował w Sejmie szef komisji sprawiedliwoœci Stanisław Piotrowicz.

W œrodę po południu w Sejm debatuje w drugim czytaniu nad prezydenckim projektem nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sšdownictwa.

Stanisław Piotrowicz (PiS) przedstawiajšc stanowisko swego klubu podkreœlił, że w żadnym znaczšcym państwie europejskim nie ma takiej sytuacji, żeby to œrodowiska sędziowskie decydowały o tym, kto będzie sędziš, kto sędziš nie będzie, kto zostanie pocišgnięty do odpowiedzialnoœci, komu zostanie uchylony immunitet.

"Ponieważ padały zarzuty, że oto obok sędziów wyłaniać kandydatów do KRS spoœród sędziów będš mogli w Polsce prokuratorzy, notariusze, adwokaci, w zwišzku z tym decydujemy się wycofać ten zapis i takš poprawkę składam" - oœwiadczył Piotrowicz.

Chodzi o poprawkę PiS, która stanowi, że podmiotami uprawnionymi do zgłaszania sędziów, którzy mogliby zostać kandydatami na członków KRS, byłyby - oprócz grupy dwóch tys. obywateli i 25 sędziów - także grupy 25 prokuratorów, adwokatów, radców prawnych i notariuszy.

Piotrowicz podkreœlił, że "nie ma zdrowych sšdów bez ludzi sumienia i ludzi odpornych na wszelkiego rodzaju naciski". "Często powiada się, że trzeba stworzyć prawne ramy niezawisłoœci sędziowskiej. Zgadzam się z tym, ale sš pewne granice możliwoœci prawnych. Przede wszystkim człowiek, który decyduje się być sędziš musi mieć odpornoœć w sobie. To nie jest tylko kwestia odpornoœci wobec œwiata politycznego, to jest kwestia odpornoœci na wszelkiego rodzaju inne naciski" - mówił poseł PiS.

Budka: projekt ws. KRS nadaje się do kosza

Projekt noweli o KRS nadaje się do kosza; jest niezgodny z konstytucjš; łamie zasady trójpodziału władzy i przede wszystkim uzależnia polskie sšdy od polityków - mówił w œrodę w Sejmie Borys Budka (PO) w debacie nad nowelš o KRS. Wniósł o odrzucenie projektu.

„Nic się nie zmieniło od lipcowych protestów; niestety nie wycišgnęliœcie żadnych wniosków” - mówił Budka w imieniu PO. „Nadal forsujecie zmiany, które sš niezgodne z konstytucjš, a których jedynym celem jest upartyjnienie polskiego wymiaru sprawiedliwoœci” – dodał poseł PO.

Według niego, przyjęta poprawka PiS powoduje, że – jak mówił posłom tej partii - „możecie zablokować wybór sędziów w I kroku”. „Ten projekt to oszustwo wobec tych, do których się odwołujecie” - oœwiadczył.

Budka ocenił, że „teraz w sšdach prokurator generalny rozdaje karty; te karty sš znaczone”. „Żona kolegi prokuratora generalnego, jego zastępcy, zostaje prezesem sšdu w Sosnowcu; to sš wasze standardy” – powiedział.

Podkreœlił, że KRS była filarem niezależnoœci sšdów od polityków. „Chcecie to zburzyć i przypieczętować powrót do reguł PRL (…), powrót do najgorszych czasów stalinowskich, kiedy politycy pisali wyroki w sšdach” – mówił Budka. Według niego, sędziowie stanš się podporzšdkowani politykom, którzy będš decydować, kto będzie mógł być sędziš.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL