Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œcieżki kariery

Dziekan Wydziału Zarzšdzania UW Alojzy Z. Nowak: Brakuje nam elitarnych uczelni

Rzeczpospolita, Robert Gardziński
Zawsze będzie miejsce dla takiego modelu kształcenia, który zagwarantuje wysokš jakoœć kadr zarzšdzajšcych – uważa dziekan Wydziału Zarzšdzania UW Alojzy Z. Nowak.

Rz Jeszcze dwa lata temu absolwenci szkół wyższych narzekali, że uczelnie nie uczš ich tego, czego potrzeba w pracy zawodowej. Czy obecna silna poprawa na rynku pracy zmienia te oceny?

Alojzy Z. Nowak: Poruszyła pani dosyć złożonš kwestię. Z jednej strony młodzież i pracodawcy oczekujš, że absolwenci będš doskonale przygotowani do bieżšcych potrzeb rynku pracy. To naturalne podejœcie i wiele uczelni, w tym Wydział Zarzšdzania Uniwersytetu Warszawskiego, tak czyni.

Z drugiej jednak strony na Uniwersytecie mamy takie poczucie, że młodzież kształcona na uczelniach wyższych powinna mieć jednak nieco szerszš perspektywę, czyli coœ więcej niż tylko praktyczne umiejętnoœci, a program nauczania powinien wyprzedzać obecne trendy na rynku pracy.

Obecnie popyt na pracowników jest bardzo silny, ale głównie dotyczy osób o różnych kwalifikacjach technicznych. Jak tu się odnajdujš absolwenci wydziału zarzšdzania?

Jeœli chodzi o naszych absolwentów, to znakomicie. Ponad 90 proc. znajduje pracę w cišgu trzech miesięcy od zakończeniu studiów, co jest bardzo dobrym wynikiem.

Ale rzeczywiœcie, obserwujemy w zakresie potrzeb gospodarki głębokie zmiany. W cenie zaczyna być ponownie system kształcenia oparty na filozofii technicznej. Jest to szczególnie zauważalne po doœwiadczeniach ostatniego œwiatowego kryzysu finansowego, który pokazał, że gospodarki oparte na produkcji, inżynierii i innowacjach łatwiej dopasowujš się do zmieniajšcego się œwiata i łagodzš turbulencje społeczno-ekonomiczne.

Ale to nie znaczy, że kształcenie oparte także na filozofii finansowej stało się zupełnie niepotrzebne. Proszę zwrócić uwagę, że ostatnie Nagrody Nobla z ekonomii nie sš zwišzane z twardymi modelami iloœciowymi, ale właœnie z teoriami miękkimi – psychologiš społecznš, cechami ludzkimi wpływajšcymi na indywidualne i zbiorowe decyzje, bo okazuje się, że w gruncie rzeczy to człowiek jest najważniejszy w całym procesie obrotu gospodarczego i on wpływa w dużej mierze na wyniki rynkowe. Nie neguję oczywiœcie koniecznoœci posiadania technicznych umiejętnoœci z zakresu biologii, fizyki, matematyki, informatyki itp. Takich umiejętnoœci będziemy potrzebowali coraz więcej. Ale jednoczeœnie niezbędna jest ta częœć „miękka" wiedzy, konieczna do sprawnego zarzšdzania procesami czy projektami, celem usprawnienia działalnoœci danej organizacji. Więc dla mojego wydziału jest i zawsze będzie miejsce do takiego modelu kształcenia, który zagwarantuje wysokš jakoœć kadr zarzšdzajšcych.

Pojawiajš się też opinie, że mamy już w Polsce za duży odsetek osób z wykształceniem wyższym. Zgodzi się pan z tym?

Absolutnie nie. Przede wszystkim nie znam takiego przypadku, by dobre wykształcenie komuœ przeszkadzało. Oczywiœcie, nie każdy po studiach musi być od razu dyrektorem czy menedżerem, każdy może wykonywać pracę, nawet fizycznš, zgodnie ze swojš wolš i umiejętnoœciami. Chciałbym być dobrze zrozumiany, nie jestem przeciwnikiem żadnego szkolnictwa, zawodowego, technicznego czy ogólnokształcšcego. Ograniczenie takiego szkolnictwa uważam za błšd. Jednoczeœnie nie widzę żadnego problemu w tym, że poziom scholaryzacji tak bardzo w Polsce wzrósł. To raczej powód do dumy. Natomiast to, czego nam na pewno brakuje, to elitarne uczelnie.

To znaczy jakie?

To znaczy uczelnie z najwyższej półki, na których próg przyjęcia studentów byłby bardzo wysoki i wynosił np. co najmniej 95 proc. w wynikach maturalnych. Kadra nauczycielska składałaby się z międzynarodowego zespołu wybitnych naukowców i dydaktyków, a językiem wykładowym byłby np. angielski. Wyobrażam sobie, że moglibyœmy stworzyć pięć–siedem takich uczelni, choć nie jest to zadanie na pięć czy nawet dziesięć najbliższych lat.

Po co nam takie szkoły?

Byœmy mogli kształcić elity, które ze względu na wiedzę, autorytet naukowy i moralny majš do odegrania szczególnš rolę w społeczeństwie. Będš kształtować naukę, ale też współtworzyć nowš jakoœć życia, nierzadko na œwiatowym poziomie. Tak, byœmy mieli większy wpływ na to, co się dzieje wokół nas, a nie byli tylko odbiorcš dokonań innych państw.

Istotš elitarnej szkoły jest to, by powszechnie kojarzono, że jej absolwent czy projekt na niej realizowany jest z definicji dobry i daje gwarancje wysokiego poziomu. Tak jest w przypadku renomowanych uczelni amerykańskich, angielskich czy japońskich. Marzyłbym więc, żeby i w Polsce pojawiło się kilka elitarnych uczelni, kształcšcych 50–70 tys. najbardziej utalentowanych osób na najwyższym, uznanym, czyli œwiatowym, poziomie. Abyœmy mogli w końcu konkurować z choćby czterdziestoma najlepszymi uczelniami na œwiecie.

CV

Alojzy Z. Nowak – profesor nauk ekonomicznych, specjalizuje się m.in. w zakresie międzynarodowych stosunków gospodarczych, bankowoœci i zarzšdzaniu ryzykiem. Wieloletni dziekan Wydziału Zarzšdzania Uniwersytetu Warszawskiego i prorektor UW.

Opinia

prof. Krzysztof Jajuga, prezes CFA Society Poland

Szkolnictwo wyższe w cišgu dwóch ostatnich dekad zmieniło się diametralnie, a wraz z tymi zmianami ewoluował profil studenta i absolwenta. Obecnie œwiat akademicki coraz lepiej komunikuje się z biznesem, a osoby kształcšce się na uczelniach coraz większš uwagę zwracajš na wybór zawodu. Z jednej strony mamy dobrš koniunkturę, która przekłada się na większš podaż miejsc pracy absolwentów (a często już studentów), z drugiej – młode osoby nauczyły się, że umiejętnoœci, które ceni obecny rynek pracy, można zdobywać również poza murami uczelni. Ten trend można zaobserwować przede wszystkim w branży finansowej, która oczekuje od swoich pracowników szerokiego wachlarza kompetencji. Coraz ciekawsze programy stażowe, duża konkurencja pomiędzy pracodawcami, dostęp do programów kształcenia w ramach krajowych i międzynarodowych kwalifikacji zawodowych (w finansach jest to przede wszystkim kwalifikacja CFA) to ogromne ułatwienie dla osób wchodzšcych na rynek pracy. Wystarczy dobra motywacja, pomysł na siebie i ciekawoœć œwiata, aby móc wybrać miejsce pracy, które spełni nasze oczekiwania.

Warto podkreœlić jeszcze jeden aspekt tej zmiany, którego – mam takš nadzieję – sš œwiadome władze uczelni wyższych. Roœnie nam pokolenie młodych Polaków, dla których globalizacja oznacza większš mobilnoœć, dlatego poszukujš oni takich programów studiów, które wyposażš ich w umiejętnoœci cenione nie tylko na szczeblu lokalnym. Stšd rosnšca popularnoœć konkursów dla studentów, trwajšcych zazwyczaj kilka miesięcy, które sš efektem współpracy akademików, międzynarodowych organizacji edukacyjnych oraz globalnych pracodawców.

Trzeba też pamiętać, że w niedalekiej przyszłoœci (kilka lat) większš rolę będš odgrywać te programy studiów, które nie uczš na „tu i teraz", lecz pod kštem przyszłego rynku, na którym zniknš niektóre zawody. Wygrajš zawody wymagajšce kreatywnoœci, umiejętnoœci analitycznych, a także charakteryzujšce się interdyscyplinarnoœciš.

prof. Marcin Dyl, prezes Izby Zarzšdzajšcych Funduszami i Aktywami

Nasza Izba daje wsparcie studentom zwłaszcza w przygotowywaniu się do prac dyplomowych. Czerpiš od nas dane na temat rynku funduszy w Polsce i w Europie. Z perspektywy czasu obserwuję jednak, że powstaje mniej prac magisterskich i doktorskich poœwięconych rynkowi asset management. Jednoczeœnie zdolni absolwenci dobrych uczelni z kierunków ekonomicznych nie majš problemów ze znalezieniem zatrudnienia. Często sš werbowani przez pracodawców już na studiach. Warto jednak podkreœlić, że generalnie poziom kształcenia w Polsce się obniża, co zapewne jest skutkiem m.in. słabszych kryteriów rekrutacyjnych stosowanych przez uczelnie. W efekcie roœnie liczba osób z dyplomami magistra, które prezentujš znacznie niższš jakoœć wiedzy i poziom umiejętnoœci, niż było to w czasach, gdy zaczynałem karierę akademickš. Niż demograficzny spowodował, że uczelnie, zabiegajšc o odpowiedniš liczbę studentów niezbędnš do uzyskania dotacji, zaczęły stosować inne zasady selekcji. Nasze sito edukacyjne jest więc zbyt słabe, dlatego problem z wykształceniem elit będzie narastał. Najlepsze osoby już dziœ wybierajš studia zagraniczne, gdzie kształcenie dużo kosztuje. Jednak bardzo zdolni studenci z Polski mogš tam studiować praktycznie bezpłatnie. Uczelnie takie tak Yale oferujš programy na bardzo korzystnych warunkach wybitnym absolwentom z Europy Wschodniej. W Ameryce ukończenie dobrego uniwersytetu niemal gwarantuje dobrš pracę i zapewnia przez to dostatnie życie. W Polsce coraz częœciej występujš problemy z wykwalifikowanš kadrš, co naturalnie przekłada się na jakoœć nauczania. Chciałbym, by polski student, wstępujšc na uczelnię, miał szansę uczestniczyć w procesach, które zmuszš go do efektywnego pokonywania kolejnych stopni naukowego wtajemniczenia, by rozwijał się w otoczeniu wybitnych fachowców i ambitnych ludzi, którzy otworzš przed nim nowe horyzonty. Jest to ogromne wyzwanie dla planujšcych reformę systemu edukacji w Polsce.

Michał Stępniewski, członek zarzšdu KDPW i KDPW_CCP

Krajowy Depozyt Papierów Wartoœciowych, realizujšc swojš misję w zakresie wspierania edukacji, aktywnie włšcza się w życie polskich uczelni ekonomicznych, angażujšc się zwłaszcza w inicjatywy oddolne, czyli realizowane przez studentów.

Ale nie tylko. Od kilku lat staramy się także, aby również kadra naukowa miała dostęp do najbardziej aktualnej wiedzy o procesach zachodzšcych na rynkach finansowych. Wspólnie z KDPW_CCP oraz Wydziałem Zarzšdzania Uniwersytetu Warszawskiego organizujemy Kongres Rynku Kapitałowego, którego głównš ideš jest upowszechnianie wiedzy o rynku kapitałowym i perspektywach jego rozwoju w œrodowisku naukowym, a także umocnienie relacji pomiędzy praktykami rynku kapitałowego a œrodowiskiem akademickim.

Teoria nie może być oderwana od praktyki – i odwrotnie. Musimy uczyć się od siebie nawzajem. Kongres Rynku Kapitałowego jest niepowtarzalnš okazjš do dzielenia się wiedzš, do bezpoœredniej komunikacji œrodowiska giełdowego i akademickiego, do omówienia zagadnień zwišzanych z aktualnš problematykš i sytuacjš rynkowš, ale także realizowanych projektów i inicjatyw œrodowiska finansowego, planowanych zmian legislacyjnych, opinii i stanowisk kluczowych instytucji rynkowych. To okazja do wymiany wiedzy, informacji, którymi polscy uczeni i akademicy mogš się dzielić ze studentami – przyszłymi œwiadomymi uczestnikami rynku finansowego. Wierzymy, że w wyniku kooperacji biznesu i nauki tworzymy wartoœć dodanš z punktu widzenia rozwoju sektora finansowego i całej gospodarki. Kolejna edycja kongresu już 6 grudnia.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL