Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdy i prokuratura

Marek Domagalski: Bez rozpoznania nie ma po co iść do sšdu

123RF
W biznesie i sporach prawnych, niczym na wojnie, którš na szczęœcie znamy tylko z filmów, obowišzujš podobne zasady. Każde poważniejsze przedsięwzięcie wymaga rozpoznania pola walki, czyli warunków prowadzenia sprawy sšdowej.

Skupię się na najbardziej typowych sprawach – o odszkodowanie. Zwykle wiemy, na czym szkoda polega i kto ma jš naprawić, czyli zapłacić. Zasady sš podobne niezależnie od tego, czy chodzi o firmę budowlanš, która wykonała fuszerkę, czy o firmę ubezpieczeniowš odpowiedzialnš za sprawcę kolizji samochodowej. By jednak uzyskać odszkodowanie, trzeba najpierw wykazać rozmiar szkody, a ustalenie kosztu naprawy wad w budynku czy potłuczonego auta, jeœli w ogóle do naprawy się jeszcze nadaje, czy też wartoœci skradzionego towaru z magazynu lub ciężarówki na trasie wymaga najczęœciej wiedzy specjalistycznej, czyli eksperta. Nawet jeœli sami jesteœmy w stanie oszacować szkodę, raczej to nie wystarczy, gdyż jej sprawca nie potraktuje tej wyceny poważnie, a tym bardziej nie wystarczy ona w sšdzie.

Musimy zatem skorzystać z usług specjalisty, i to na długo przed złożeniem pozwu, po to by wiedzieć, na czym stoimy, a druga strona zrozumiała, że nie ma przed sobš zupełnego ignoranta.

Warto też znać wysokoœć szkody dla siebie, po pierwsze by wiedzieć, czy w ogóle warto iœć do sšdu, a jeœli warto, to ile żšdać. Zaniżenie żšdania niesie ryzyko, że dostaniemy w sšdzie mniej, niż można było uzyskać, a zawyżenie oznacza zwykle, że w częœci sprawę przegramy i zapłacimy wyższe koszty procesu, w tym na prawnika drugiej strony.

I tu może nam pomóc prywatny ekspert, prywatny w tym sensie, że nie jest powołany przez sšd, gdyż jeszcze w sšdzie nie jesteœmy. Koszty takiej ekspertyzy sš różne, wynoszš kilkaset złotych, czasem ponad tysišc, to zależy od sprawy i branży. Plusem takiej inwestycji jest, że to prywatny kontrakt i to my wybieramy wykonawcę i mamy pewien wpływ na cenę. W praktyce, jeœli nie dojdzie po drodze do ugody, która generalnie jest najlepszym wyjœciem, osoba czy firma, od której domagamy się odszkodowania, z takiej ekspertyzy dowiaduje się, że wiemy, ile powinno wynieœć odszkodowanie, co może jš skłonić do ustępstw – bo przecież ona dokonuje podobnego rozpoznania.

Jeœli ekspertyza była trafna, wniosła do sprawy istotne elementy, to jest duża szansa, że wydatek na niš sšd zaliczy do kosztów procesu i zrefunduje je w wyroku. Nie dzieje się tak zawsze, ale nawet wtedy zwykle jest to dobre posunięcie dla żšdajšcego odszkodowania (dla pozwanego zresztš także), które oszczędzi zbędnego ryzyka, wysiłku i czasu na utarczki o wyższe odszkodowanie, na które przecież nie było szans.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL