Sądownictwo

Oblał mężczyznę kwasem siarkowym w Szczecinie. Policja szuka napastnika

CBŚP prosi o pomoc w ustaleniu tożsamości tego mężczyzny
materiały policji
CBŚP opublikowało wizerunek mężczyzny podejrzanego o oblanie kwasem siarkowym jednego z mieszkańców Szczecina. Policjanci apelują o pomoc do świadków zdarzenia.

Do napadu na Mirosława B., ps. „Dziobak" znanego przestępcy ze Szczecina doszło 20 marca około godz. 7.20 przy ulicy Obrońców Stalingradu ((po dekomunizacji ul. Edmunda Bałuki).

Wówczas nieznany dotąd mężczyzna podbiegł do 47-latka i chlusnął mu w twarz żrącą substancją.

Ofiara napaści to boss jednego ze szczecińskich gangów, główny gracz na Pomorzu Zachodnim. „Dziobak" był wcześniej karany za handel narkotykami, rozboje i wymuszanie haraczy.

Ofiara doznała poparzeń drugiego i trzeciego stopnia twarzy, klatki piersiowej oraz ramion. „Dziobak" o własnych siłach dotarł do pobliskiej przychodni, gdzie stracił przytomność.

Teraz policjanci ze szczecińskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego Policji opublikowali wizerunek sprawcy napaści.

Funkcjonariusze apelują do świadków zdarzenia lub osób, które rozpoznają mężczyznę z nagrań o kontakt z CBŚP.

Zwracają się z apelem do wszystkich osób, które po elementach stroju, sylwetce czy sposobie poruszania są w stanie rozpoznać mężczyznę.

Policja zapewnia, że gwarantuje pełną anonimowość świadkom i osobom posiadającym informacje na jego temat.

Osoby, które  rozpoznają sprawcę mogą dzwonić pod numery 504-316-057 ( całodobowo do prowadzącego śledztwo), pod numery alarmowe 112 lub 997 lub pod 91 821-68-10 - w godz. 7:30 - 15:30 do wydziału do zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej Zarządu CBŚP w Szczecinie.

Sprawę napaści na „ Dziobaka" prowadziła najpierw prokuratura okręgowa w Szczecinie. Przejęła je prokuratura krajowa, ponieważ uważa, że ona może mieć związek z innym śledztwem.

To nie pierwszy raz gdy w Polsce do napaści użyto kwasu siarkowego. W sierpniu 2016 roku 50-letni wówczas Robert W. oblał kwasem w łódzkim sądzie 39-letnią kobietę.

Trwał wówczas proces mężczyzny oskarżonego o nękanie kobiety. Wcześniej miał on umieszczać wpisy i komentarze w internecie, a także wysyłać obraźliwe e-maile, SMS-y i podejmować próby nawiązania połączeń telefonicznych.

Po napaści sprawca zapalił papierosa. Z relacji świadków wynikało, że stwierdził, iż zrobił to, co zaplanował wcześniej, i że to jedna z czterech kar, jakie przewidział dla kobiety.

Pokrzywdzonej i oskarżonego nie łączyły żadne bliższe relacje - jedynie przez pewien czas mieszkali w tej samej okolicy.

Kwas siarkowy mężczyzna wniósł do sądu w słoiku po kawie. Substancja spowodowała u kobiety rozległe poparzenia twarzy, oka, klatki piersiowej oraz tułowia.

Poszkodowana trafiła do jednego z łódzkich szpitali, a następnie przetransportowano ją do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Pod koniec października 2017 roku Sąd Okręgowy w Łodzi skazał mężczyznę na 25 lat więzienia. Orzekł również, że skazany będzie mógł się ubiegać o wyjście na wolność po 20 latach odbywania kary.

W lutym Sąd Apelacyjny utrzymał ten wyrok w mocy. Uznał, że oskarżony m.in. działał z premedytacją, przygotował się do oblania ofiary kwasem siarkowym. Również miejsce zdarzenia - korytarz sądowy - nie był wybrany przypadkowo.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL