Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdownictwo

Prokuratura nie dopuściła obrońcy podejrzanego do przesłuchania premier

Obrońca Sebastiana K., mecenas Władysław Pociej
PAP/ Jacek Bednarczyk
Prokuratura Okręgowa w Krakowie podjęła decyzję o niedopuszczeniu do udziału w przesłuchaniu premier Beaty Szydło obrońcy podejrzanego Sebastiana K., mec. Władysława Pocieja - poinformowała w czwartek w komunikacie ta prokuratura.

"Udział obrońcy na tak wczesnym etapie postępowania może spowodować ujawnienie zeznań œwiadka (pokrzywdzonego), co w konsekwencji powodować może na dalszym etapie œledztwa, poważne trudnoœci dowodowe" - głosi komunikat zamieszczony na stronie krakowskiej prokuratury okręgowej.

Dodano w nim, że "niewykluczone jest bowiem, że w póŸniejszej fazie postępowania przygotowawczego może zachodzić koniecznoœć prowadzenia konfrontacji pomiędzy przesłuchiwanym œwiadkiem a podejrzanym, reprezentowanym przez obrońcš w osobie mec. Pocieja".

Obrońca Sebastiana K., podejrzanego o nieumyœlne spowodowanie wypadku, opuœcił przed godz. 16 budynek prokuratury. Jak powiedział, przesłuchanie premier Szydło, która przyjechała do prokuratury o godz. 14.30, formalnie się jeszcze nie rozpoczęło.

Powiedział dziennikarzom, że chciał uczestniczyć w przesłuchaniu premier. Jak dodał, takie jest jego prawo jako obrońcy, został także o tym przesłuchaniu formalnie zawiadomiony. "Nie mogę państwu powiedzieć nic więcej" - zaznaczył.

Jak jednak zaznaczyła krakowska prokuratura "nie bez znaczenia jest również fakt, iż przesłuchanie będzie dotyczyło także procedur bezpieczeństwa transportu najważniejszych osób w państwie, które to procedury dotyczš informacji niejawnych".

W komunikacie wskazano też, że "w razie ewentualnego skierowania w sprawie aktu oskarżenia, podejrzany i jego ustanowienia obrońcy na końcowym etapie œledztwa majš – zgodnie z art. 321 Kodeksu postępowania karnego – prawo zapoznania się z całoœciš zgromadzonego materiału dowodowego". "Ponadto w toku ewentualnego postępowania przed sšdem rozpoznajšcym sprawę, majš prawo zadawania pytań œwiadkom" - dodała prokuratura.

Do wypadku doszło 10 lutego w Oœwięcimiu. Policja podała, że rzšdowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier Beaty Szydło jechał w œrodku) wyprzedzała fiata seicento. Jego 21-letni kierowca przepuœcił pierwszy samochód, a następnie zaczšł skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rzšdu, które następnie uderzyło w drzewo.

W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujšce się dłużej niż 7 dni, odnieœli premier i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony Beaty Szydło. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia (naruszenie czynnoœci ciała przez mniej niż 7 dni). Beata Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

14 lutego prokuratorski zarzut nieumyœlnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy, prokuratura nie podaje treœci jego wyjaœnień.

Œledztwo w tej sprawie prowadzi zespół trojga prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Nadzór nad œledztwem objęła Prokuratura Regionalna w Krakowie.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL