Rzecz o prawie

Dlaczego na stanowiska sędziów w Szwecji nie ma wielu chętnych

Adobe Stock
Na ponad połowę wakatów sędziowskich w Szwecji zgłasza się trzech lub mniej kandydatów. Czasami nawet nikt. Dlaczego, skoro zawód sędziego cieszy się estymą? Od czego to zależy i co trzeba zrobić, by przyciągnąć najbardziej wykwalifikowanych i najbardziej doświadczonych prawników do sądów?

Na zlecenie rządu szefowa sądu rejonowego w Sztokholmie Gudrun Antemar opracowała raport. Wynika z niego jasno, że w Szwecji brakuje chętnych na urząd sędziego. W ubiegłym roku, w wielu sądach, zwłaszcza w tych w mniejszych miejscowościach, żaden wykwalifikowany kandydat nie aplikował na wakat sędziowski. Antemar podkreśla, że kariera sędziowska jest w Szwecji „otwarta", nie wymaga prawie żadnych formalnych kompetencji, a mimo to nieliczne grono osób o nią zabiega. Powodów jest wiele. Jednym z nich jest fakt, że rynek oferuje prawnikom wiele innych atrakcyjnych miejsc pracy, ale nie tylko.

Według Gudrun Antemar, na zwalczenie problemów z rekrutacją wpłynęłoby otwarcie zawodu sędziego dla różnego rodzaju kandydatów. Zdaniem Antemar np. najbardziej kompetentni, wykwalifikowani i sprawni prawnicy, którzy nigdy do tej pory nie pracowali w sądach, mogliby postawić na taką karierę. Sędzią mógłby zatem zostać także doświadczony i posiadający ogromną wiedzę adwokat lub prokurator.

W opinii autorki raportu wielu prawników nie sięga po urząd sędziego m.in. ze strachu, że nie dostaną pracy. Obawiają się, że będzie to ocenione jako „fiasko". Ona sama uważa, że nie jest to jednak żadna klęska. Sam fakt starania się o stanowiskov powinien być postrzegany jako zasługa. Tak jak się to dzieje w Norwegii, gdzie złożenie aplikacji jest wartością samą w sobie. Ważne, że aspirująca do stanowiska osoba okazuje, że ma wolę zmiany profesji – tłumaczy Antemar.

Z rządowego raportu wynika, że jawność procedury ubiegania się o stanowisko sędziego jest ważniejsza niż potrzeba zachowania anonimowości. Trudno znaleźć rozwiązanie, które usprawiedliwi ograniczenie wglądu społeczeństwa w procedury obsadzania stanowisk. Gudrun Antemar uważa, że sytuację pogarsza plotkarstwo, przekazywanie sobie wiadomości z ust do ust w środowisku prawniczym. To powoduje, że wielu ewentualnych kandydatów może powstrzymywać się od starania się o posadę.

Także w opinii sekretarz generalnej Stowarzyszenia Adwokatów Anne Ramberg, która zabrałą głos w dyskusji na łamach „Veckans juridik", wielu adwokatów pracujących pod presją ogromnej konkurencji, rezygnuje ze złożenia wniosku o stanowisko sędziego właśnie ze względu na jawność procesu rekrutacji.

Gdyby jednak było więcej chętnych do sędziowskiego fotela, to kandydaci nie czuliby się tak naznaczeni. Gdy natomiast ubiega się tylko parę osób, nikt nie chce okazać się tym, któremu się nie powiodło. I prawdopodobnie to sprawia też, że przy następnej okazji rezygnują z ubiegania się o etat.

Anne Rabberg wskazała też na specyfikę kariery sędziowskiej w Szwecji. Towarzyszy jej bowiem znaczna niepewność. Oczekiwanie jest takie, że po wielu latach edukacyjnej harówki można będzie zastosować nabytą wiedzę w wykonywanym zawodzie. Tymczasem tak się nie dzieje. Często bowiem po zakończonej edukacji na sędziego absolwenci poświęcają się innej działalności, znajdując zatrudnienie w kancelarii rządowej, przy urzędzie rzecznika praworządności czy u innych władz jako rzeczoznawcy. Dopiero po wielu latach oddają się swojej wyuczonej profesji. I na tym polega dziwaczność systemu – tłumaczyła sekretarz generalna.

Młodsza generacja ma także inne oczekiwania niż starsze pokolenie. Nie chce na przykład narażać się na częste zmiany miejsca pracy. Dlatego autorzy raportu zleconego przez rząd postulują, aby osoby, które odbędą edukację na asesora, miały zapewnione posady w sądzie rejonowym. To pomogłoby im zaplanować swoją przyszłość.

W dyskursie pojawiły się również inne czynniki determinujące sytuację w Temidzie. Niezdecydowanie się na wykonywanie zawodu sędziego to również kwestia ekonomii. Dochody adwokata są bowiem znacznie wyższe niż sędziego. Nie jest to wszak sprawa błaha. Adwokaci odznaczają się także dużą mobilnością, i wielu porzuca swój zawód, przechodząc do pracy prawnika w spółkach akcyjnych.

Pokonanie trudności w werbowaniu do wymiaru sprawiedliwości autorka raportu dostrzega też w zwiększeniu możliwości zdobycia edukacji dającej uprawnienia młodszym prawnikom. Nie oznaczałoby to obniżenia wymogów by móc zostać sędzią.

Autorka jest dziennikarką, wieloletnią korespondentką „Rzeczpospolitej" w Szwecji

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL