Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Andrzej Bryk o nieratyfikowaniu przez Bułgarię i Słowację konwencji antyprzemocowej

123RF
Nieratyfikowanie przez Bułgarię i Słowację stambulskiej konwencji antyprzemocowej Rady Europy w połšczeniu z prawdopodobnym nieratyfikowaniem jej przez Wegry i Ukrainę, a i być może inne państwa regionu każe zapytać o głębsze przyczyny tego buntu.

Premierzy Bułgarii i Słowacji wyraŸnie wskazali w imieniu swoich krajów na sprzecznoœć z ich konstytucjami i œwiadomoœć radykalnej ideologii przemycanej w szlachetnym języku przepisów. Ukraińcy z kolei pamiętajš niedawne wyczyny feministek z organizacji Femen, w tym zdjęcie w strojach topless krzyża w centrum Kijowa upamiętniajšcego ofiary Wielkiego Głodu i zbrodni komunizmu.

Niech proszš o przebaczenie

Aresztowanie działaczek Femenu zostało oprotestowane na Zachodzie. Jedna z amnestionowanych jej aktywistek uzyskała azyl polityczny we Francji, a w 2017 r. wręczono jej Międzynarodowš Nagrodę Œwieckoœci podczas uroczystoœci, której przewodniczył byly wielki mistrz loży masońskiej Wielkiego Wschodu i kilku byłych ministrów. Nagrodzona stwierdziła, iż jej działania stanowiły „celebrację wolnoœci sumienia i ekspresji, poważnie zagrożonej obecnie przez religijnych ekstremistów (...) Będę kontynuowała walkę z fanatykami religijnymi, seksistowskimi i mizoginistycznymi, karmionymi przez monoteistyczne dogmaty, aż padnš na kolana, aby się modlić i prosić o przebaczenie kobiety, które niegdyœ przez nich cierpiały.

Taki bełkot ideologiczny i barbarzyńskie happeningi sš zaskakujšco dobrze odbierane przez elity krajów „starej" zachodniej Europy. W krajach Europy postkomunistycznej wywołuje on jednak opór, być może dlatego, iż cišgle sš one œwiadome, czym były „emancypacyjne" szaleństwa ideologiczne. Ideologia gender, odmiany marksizmu kulturowego przywodzš na pamięć agresywny ateizm. Stšd instynktowny opór wobec przemocy ideologicznej maskowany językiem równych „praw kobiet". Również obecny rzšd Polski uważa przepisy konwencji za martwe, niemniej sytuacja Polski jest już inna. Konwencja jest prawem państwa, co może skutkować pozwaniem przed europejskie trybunały. Dlatego niektórzy wzywajš do jej wypowiedzenia, wsparcia państw, które jej nie ratyfikowały i zawarcia europejskiej konwencji praw rodziny.

Na stereotypach wyrósł wielki biznes

Warto spojrzeć na konwencję nieco głębiej, przez pryzmat wielkiego sporu kulturowego cišgle dzielšcego œwiat liberalnego Zachodu. Sporu, w którym zwolennicy walki z przemocš wobec kobiet posługujš się ideologiš maskujšcš kłamstwa konieczne do jej promowania.

Wielkim nieobecnym w konwencji stambulskiej sš mężczyŸni i ojcowie. Sama zaœ przemoc wobec kobiet przestała być wynikiem „opresyjnego patriarchatu", lecz brutalizacji wzajemnych relacji między płciami, rewolucji seksualnej oraz rozwalenia wszelkich instytucji i wzorców kulturowych chronišcych kobiety i cywilizujšcych mężczyzn.

Ubocznym rezultatem tego kataklizmu jest powstanie w ich miejsce potężnego biznesu prawnego, psychoterapeutycznego i nadzorczego majšcego ze skutkami tej katastrofy walczyć. Cišgle panuje konwencjonalne przekonanie, że to kobiety sš ofiarami przemocy wynikajšcej strukturalnie z „patriarchalnego" podporzšdkowania. To mit. W połowie sytuacji intymnych między kobietami i mężczyznami, w których dochodzi do przemocy, oboje partnerzy jej używajš. W pozostałych przypadkach przemocy kobiety i mężczyŸni winni sš po połowie. Już w 2003 r. Linda Kelly stwierdziła, iż „w ostatnim dwudziestopięcioleciu badacze nieustannie wykazywali, że mężczyŸni i kobiety stosujš przemoc w podobnych proporcjach. Pomimo to przemoc kobiet nie jest brana pod uwagę w literaturze dotyczšcej przemocy domowej, sugerujšcej, że tylko mężczyŸni jš stosujš. Przemoc kobiet jest broniona, minimalizowana bšdŸ odrzucana, a jej baczacze sš poddawani ostracyzmowi".

Współczesna kultura masowa jest też pełna stereotypów o mężczyznach bijšcych żony, pedofilach wykorzystujšcych seksualnie córki, a rola ojca i męża przedstawiana jest, obok rodzicielstwa i samej rodziny, jako Ÿródło patologii wymagajšcej instytucjonalnego nadzoru państwa. To propagandowe ukierunkowaniem strachu z wyznaczaniem roli ofiar i drapieżców. Brutalizacja relacji kobiet i mężczyzn widoczna jest szczególnie w potężnym biznesie rozwodowym. Na przykład w Stanach Zjednoczonych postępowania rozwodowe to obecnie 35–50 proc. wszystkich spraw cywilnych, z kosztami idšcymi w miliardy dolarów rocznie. Obudowane sš one lawinowo wzrastajšcš liczbš pracowników socjalnych, psychologów i psychiatrów, ekspertów od ochrony dzieci i wymuszania nakazów w ich ochronie, planistów od rozwodów czy specjalistów medycyny sšdowej. Ich celem jest rozrywanie nadbudowy rodziny, a następnie przejœcie do zniszczenia relacji między mężem a żonš, rodzicami i dziećmi, a nawet samymi dziećmi.

Rodzina jest niebezpieczna...

Zadanie tego biznesu to sprzštanie po „emancypacji" z „opresyjnej kultury patriarchalnej". Ofiarami tej rewolucji sš głównie dzieci i kobiety, ale coraz częœciej i mężczyŸni, w szczególnoœci ojcowie. Ten przemysł rozwodowy stał się zakładnikiem fałszywych przekonań, iż kobiety znajdujš się w niebezpieczeństwie nieustannej przemocy, szczególnie w naturalnej rodzinie składajšcej się z matki i ojca.

Jak udowadnia to w „Nowej polityce seksu" Stephen Baskerville, przekonania te sš kompletnie fałszywe. Ojcowie zostali zdegradowani i poniżeni po to, by zastšpiło ich biurokratyczne państwo oblepione szczególnie lobbingiem grup ideologicznych chcšcych z jego pomocš dokończyć rewolucji emancypacyjnej.

A kto pomoże mężczyznom

W wielu dziedzinach prawa człowieka stały się zakładnikiem ideologicznej „polityki tożsamoœci". MężczyŸni majš- cy największe problemy jako chłopcy w szkołach, przegrywajšcy na studiach, dewastowani przez depresje, samobójstwa, pijaństwo i narkotyki nie znaleŸli się w kategorii chronionych. Atak na rodzinę, ojcostwo, macierzyństwo to jedna z najbardziej dewastujšcych wojen póŸnego liberalizmu, ideologiczny apartheid popełniany w imię domniemanej „emancypacji", a konwencja stambulska jest tego przykładem. Jej dobre intencje skrywajš bowiem struktury nowej przemocy. Jak powiedział Dom Gerald Calvet, pomyłki intelektu sš Ÿródłem najbardziej poniżajšcych błędów etycznych. ?

Autor jest profesorem na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL