Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o polityce

Ameryka nas nie wyręczy

AFP
Od wizyty prezydenta Trumpa minęło kilka dni, czas zatem na chłodniejszš refleksję.

Sondaże pokazujš, że większoœć Polaków jest z niej zadowolona. Niewštpliwie Trump pozostawił po sobie dobre wrażenie. Co poza tym? Pokazał, że nawet między przyjaciółmi nic nie jest dane raz na zawsze. Dobre relacje z USA otwierajš spore możliwoœci, ale nie gwarantujš bezwzględnie bezpieczeństwa. W pierwszej kolejnoœci musimy zadbać o nie sami.

Przed Polskš sporo pracy, zarówno jeœli chodzi o bezpieczeństwo militarne, jak i energetyczne. Stany Zjednoczone zapewniajš nam osłonę, ale nie jest ona ani długoterminowa, ani bezwarunkowa. Dostaliœmy czas, by zadbać sami o swoje sprawy, nie zaœ pewnoœć, że USA zawsze będš stały na straży wolnoœci Polski.

Trump potwierdził zobowišzania Ameryki wynikajšce z artykułu 5. traktatu waszyngtońskiego, nie chciał jednak zagwarantować długotrwałej obecnoœci sił USA w Polsce. Nie wspomniał o zmianie sposobu ich finansowania z tymczasowego na stały. Obecnie odbywa się to w ramach Europejskiej Inicjatywy Reasekuracji ustanowionej przez Obamę po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Została ona uwarunkowana postępowaniem Rosjan – jeœli zagrożenie z ich strony minie, finansowanie nie zostanie przedłużone. To wielki kontrast z amerykańskš obecnoœciš wojskowš w Niemczech, gdzie jest ona finansowana w sposób stały, a nie tymczasowy, nie została też uwarunkowana sytuacjš militarno-politycznš. Stacjonowanie wojsk USA nad Renem leży wcišż w długofalowym interesie strategicznym Stanów Zjednoczonych, w Polsce – niekoniecznie.

Z powyższym wišże się postrzeganie Rosji przez Trumpa. W Warszawie nie nazwał jej przeciwnikiem, ten termin zarezerwował dla tzw. Państwa Islamskiego. Wzywał Rosję do zaprzestania agresywnych ruchów na Ukrainie oraz w Syrii i powrotu do rodziny narodów odpowiedzialnych. W tym ujęciu Rosjanie sš kimœ w rodzaju kolegi z klasy, który chuligani, ale jeœli porzuci niewłaœciwe zachowania, ponownie stanie się swojakiem. To perspektywa odmienna od polskiej. Polska uznaje Rosję za wyzwanie strategiczne, groŸbę dla naszej niepodległoœci, nie zaœ za zdeprawowanego druha. Amerykanie stosujš wobec niej œrodki „uspokajajšce", my zaœ musimy budować głębokš, skutecznš obronę na wypadek rosyjskiej agresji.

Polski i amerykański punkt widzenia różni się także w zakresie bezpieczeństwa energetycznego. Trump zadeklarował, że USA będš sprzedawać gaz skroplony do Europy Œrodkowej. Z ich perspektywy jednak to biznes, widzš w Polsce znakomity rynek zbytu. Niejako przy okazji mogliby dzięki eksportowi wyprzeć Rosjan z europejskiego rynku energetycznego i odebrać im narzędzie nacisku politycznego. Z perspektywy Waszyngtonu, jeœli eksport LNG do Europy Œrodkowej nie wyjdzie, trzeba będzie po prostu poszukać innych rynków zbytu. Dla nas dostawy gazu niezależne od Rosji, najlepiej z USA, sš głębokim wyborem strategicznym.

Jak zatem pogodzić te dwie różne perspektywy? Jedynš drogš jest traktowanie deklaracji amerykańskich nie jako trwałego zobowišzania, ale jako tarczy osłonowej dla rozbudowy polskich zdolnoœci, zarówno w zakresie twardej obrony, jak i zdolnoœci odbioru gazu.

Obecnie nasza armia i społeczeństwo nie sš gotowe do samoobrony przez dłuższy czas, zaœ gazoport w Œwinoujœciu nie może zaspokoić gazowych potrzeb Polski. W obu wypadkach nie mamy wcišż niezależnoœci; aby jš uzyskać, trzeba inwestować zarówno w rozbudowę gazoportu lub\i niezależnych od Rosjan gazocišgów, jak i w silnš armię oraz powszechnš obronę narodowš.

Jeœli pozbawi się wizytę Trumpa historyczno-propagandowej otoczki, pozostaje po niej proste przesłanie. USA mogš nam pomóc umocnić niezależnoœć militarnie i gospodarczo, ale to oferta na teraz, nie na odległš przyszłoœć. Nie wiemy, jaka będzie amerykańska polityka za dziesięć lat, wiemy jednak, że położenie geopolityczne Polski pozostanie to samo. W ostatecznym rachunku umocnić naszš pozycję możemy tylko my sami. Š?

Autor jest dyrektorem ds. strategii Warsaw Enterprise Institute, doradcš firm zbrojeniowych

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL