Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o historii

Sylwester przed końcem świata

Według legendy papież Sylwester I pokonał Lewiatana i uwięził go w podziemiach Lateranu.
AFP/Leemage, Luisa Ricciarini
31 grudnia 999 r. na placu œw. Piotra w Rzymie zebrały się tłumy wiernych oczekujšcych z pobożnym lękiem nadejœcia Sšdu Ostatecznego. Pod wieczór we wszystkich rzymskich koœciołach rozdzwoniły się dzwony. Nikt się nie cieszył, nikt nie œwiętował, nikt nie snuł planów na przyszłoœć. Następny dzień w kalendarzu miał zakończyć dzieje ludzkoœci strasznym boskim trybunałem, który miał osšdzić czyny żywych i umarłych. Ten dzień miał być czasem strasznej zapłaty dla tych, którzy odrzucili Słowo Boże.

Z jego nadejœcia nie cieszyli się nawet bogobojni chrzeœcijanie. Pamiętali bowiem proroctwo sybillińskie o okrutnym smoku Lewiatanie, którego według legendy pokonał w 317 r. w heroicznej walce papież Sylwester I, a następnie kazał zakuć w kajdany i zamknšć w lochach pod Lateranem. Rzymianie wierzyli, że potwór miał czekać na oswobodzenie 683 lata. Był bowiem zapowiadanš przez Apokalipsę œw. Jana biblijnš bestiš, która 31 grudnia 999 r. o północy zostanie uwolniona, aby zniszczyć niebo i ziemię. Drogę do raju musiało poprzedzić straszliwe męczeństwo całej ludzkoœci i ostateczna bitwa sił Nieba i Piekła na polach pod Armagedonem. Rzymianie nie wiedzieli, gdzie szukać pomocy. Kršżyła bowiem pogłoska, że panujšcy papież Sylwester II oddaje się czarnej magii i służy bestii, którš o północy wypuœci na wolnoœć.

Możemy sobie wyobrazić lament, jaki ogarnšł całe miasto w ostatnich godzinach pierwszego milenium. Wielu zmarło z przerażenia, jeszcze więcej okazywało objawy obłędu wywołanego panicznym strachem. Kiedy minęła północ, w mieœcie zapadła dramatyczna cisza. Mijały minuty, a niebiosa się nie rozstępowały. Bestia nie wyszła z laterańskich podziemi, gwiazdy, tak jak od wieków, œwieciły jasno nad miastem cezarów, które w ciszy witało nowe tysišclecie przy szumie morskiego wiatru wiejšcego od portu Fregene.

Œpišcy w podziemiach Lateranu smok otworzył na chwilę oko i się uœmiechnšł. Nie musiał nic robić, żeby siać zniszczenie i œmierć. Owi pobożni chrzeœcijanie klęczšcy na rzymskich ulicach i ich potomkowie mieli to zrobić za niego. Nie potrzeba było piekielnych mocy, aby chrzeœcijańskie narody wyniszczyły się w wojnach religijnych, które nadeszły w połowie drugiego tysišclecia. Smok Lewiatan nie musiał się budzić. Za niecałe 100 lat chrzeœcijanie z krzyżem pańskim na płaszczach mieli rozpoczšć dwa wieki krucjat, które wykrwawiły Europę. Pod tym samym znakiem pobożni wyznawcy Chrystusa palili się wzajem na stosach, a zamiast krzewić pięknš naukę Chrystusa, przyczynili się do zagłady milionów rdzennych mieszkańców obu kontynentów amerykańskich. Rozpoczęte w owš ponurš noc drugie tysišclecie miał zakończyć prawdziwy armagedon, do którego nie była potrzebna żadna apokaliptyczna bestia. To potomkowie owych wylęknionych ludzi sami zgotowali sobie straszny los, najpierw pod znakiem żelaznego, a póŸniej połamanego krzyża i czerwonej gwiazdy.

1 stycznia 1000 r. mieszkańcy Rzymu uwierzyli, że to głęboka wiara papieża Sylwestra II uratowała œwiat, kiedy tuż przed północš udzielił uroczystego błogosławieństwa ich miastu i œwiatu. Od tej pory biskupi Rzymu udzielajš w Nowy Rok błogosławieństwa Urbi et Orbi, które kończš słowami: „Et benedictio Dei omnipotentis, Patris et Filii et Spiritus Sancti, descendat super vos et maneat semper". Tego dnia papież ma prawo odpuszczenia grzechów na zasadach przewidzianych przez prawo kanoniczne.

W przeciwieństwie do 31 grudnia 999 r. dzień ten obchodzimy współczeœnie z radoœciš i nadziejš na przyszłoœć, nazywajšc go sylwestrem na czeœć papieża Sylwestra I, który według legendy pokonał smoka Lewiatana. Wprawdzie kroniki nie potwierdzajš istnienia smoka, ale pewne jest, że to właœnie ten papież poœwięcił w 324 r. bazylikę œw. Jana na Lateranie, a dwa lata póŸniej pierwszš bazylikę œw. Piotra na Wzgórzu Watykańskim. Pontyfikat Sylwestra I zakończył się 31 grudnia 335 r. w Rzymie, stšd też Koœciół tego właœnie dnia obchodzi jego wspomnienie liturgiczne. 31 grudnia warto także pamiętać o papieżu Sylwestrze II, który 1017 lat temu swoim opanowaniem i charyzmš uspokoił przerażonych rzymian.

masz pytanie, wyœlij e-mail do autora: p.lepkowski@rp.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL